Tomek Piszcz
Re: Tomek Piszcz
No i co z tego ? Sprawil, ze jechalismy w meczach ktore tak na dobra sprawe moglismy i przegrac do 35. Kiedy przyszedl moment w ktorym ewentualne punkty Piszcza byly bezcenne.. ten jak zwykle dal ciala. Mozna teraz gdybac co by bylo jakby pojechal w Miszkolcu.. masz pewnosc, ze bysmy wowczas nie awansowali ?
Re: Tomek Piszcz
$korzen$ pierdoły piszesz, było wiele meczów które Piszcz nam wygrał, gdzie jego punkty zawazały na wyniku, było tez wiele takich w ktorych jego punktow brakowalo, bo takim sportem jest zuzel i kazdy srednio rozgarniety kibic to rozumie. Wymieniajac tyko te 2 czy 3 spotkania ktore byly niby wyjatkami to sie tylko kompromitujesz, bo takich spotkan bylo zdecydowanie wiecej. A liderem w takim znaczeniu o jakim piszesz to sa zawodnicy ze scislej swiatowej czolowki i tylko od nich mozna wymagac bycia liderem, inni zawodnicy przeplataja zawsze spotkania lepsze z gorszymi.
A np. gdyby nie jego postawa w pierwszym meczu barazowym z Zielona czy wlasnie mecz w Ostrowie, ktory wygralismy minimalnie i pamietne nozyce to do Zielonej na rewanz nikt by nie pojechal bo nie byloby po co.
A np. gdyby nie jego postawa w pierwszym meczu barazowym z Zielona czy wlasnie mecz w Ostrowie, ktory wygralismy minimalnie i pamietne nozyce to do Zielonej na rewanz nikt by nie pojechal bo nie byloby po co.
