owszem stingu
ale im wszystkim trzeba placic. i przed sezonem i po meczach
pewne wspomnienia pozwalaja mi przypuszczac, ze niektorzy z KMZ uwazaja ze zuzlowcy zarabiaja za duzo, ze trzeba im obciac kase i takie oszczednosci NIE ODBIJA SIE na wynikach klubu. takie pseudokapitalistyczne dziadostwo z Bolanda z przelomu wiekow.
Lubelski klub w sezonie 2010
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3939
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
tezetomaniak pisze:chyba musicie zmienic sobie olej. Po tym co Klimek odwalal w poprzednim sezonie ktos mial go PROBOWAC NAMAWIAC ?![]()
![]()
dziś Rafał pewnie by śmigał jak nie ekstraligowym, to na pewno w solidnym pierwszoligowym klubie
no tak, kto by nie chciał IMŚJ 2008
Skoncz sie napinac. Co Klimek odwalal niby w poprzednim sezonie? Zle przepracowal zime i w sumie tylko za to mozna go winic, bo konsekwencją tego były otwierajace sie łapki po 2-3 biegach. Na wyjazdach szlo mu roznie, ale śr. biegowa na lubelskim torze 1,923 (taka sama jak Stichauera) pokazuje, ze w meczach u siebie byl jednak mocnym punktem naszej druzyny. Ja rozumiem Rafała. Jedyne co mnie dziwi to to, ze jego jedynym sponsorem na kevlarze, czy obiciu motocykla byla firma jego ojca. To juz Bałabuch, Wrona czy Michaluk mieli więcej.
Naczelny obrońca Karola Barana.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
No mi sie Jonas kojarzy z niezlym startem ("atomowym" huehue) i pozniej klasycznym obesraniem w I luku. Ale moze to przez mecze wyjazdowe mi sie tak zrobilo, bo fakt ze w Lublinie szlo mu troszke lepiej. I czasem kogos objechal (raz nawet Wlasowa:). Ale Michaluk tez w jednym meczu zrobil 6+1, a Klimek 11+1 
W ogole jak sie patrzy na wyniki Klimka u siebie, szczegolnie w pierwszej czesci sezonu to ciezko sie do czegos przyczepic.
W ogole jak sie patrzy na wyniki Klimka u siebie, szczegolnie w pierwszej czesci sezonu to ciezko sie do czegos przyczepic.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5404
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
wybacz kosa, ale to wlasnie teraz nadchodzi czas, w ktorym wychodzi kto mial racje. Bylo paru co widzialo Klimka jako tego IMŚJ 2008, jeszcze wiecej widzialo go w ekstralidze, a jak jeszcze teraz ktos wyjezdza z solidnym ligowcem to jest jak kiepskiej klasy zart. Najaraliscie sie Klimkiem jak był wymiataczem na tle takich kalectw jak Bałabuchy, Wrony i Michaluki. A trzeba bylo spojrzec jak jezdzi reszta chlopakow w Polsce. Mimo, ze (jak widac) Klimek zakonczyl "kariere" to dalej sie pojawiaja glosy: a co by bylo jakby solidnie przepracowal zime
Jajo, jak widac nie przepracowal i koniec. Liczy sie koncowy efekt, a ten jest taki ze djrafix sie skonczyl, zanim sie zaczal.
no tak. Raz 0 raz 1. A czasami nawet nie dojezdzal.
czytajac posty Gawrzyka i Regdala wnioskowac mozna jedno: temat zakonczony.
Na wyjazdach szlo mu roznie
no tak. Raz 0 raz 1. A czasami nawet nie dojezdzal.
czytajac posty Gawrzyka i Regdala wnioskowac mozna jedno: temat zakonczony.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Cooper pisze:W ogole jak sie patrzy na wyniki Klimka u siebie, szczegolnie w pierwszej czesci sezonu to ciezko sie do czegos przyczepic.
Moze tylko do tego,ze gdyby przepracowal zimie lepiej to trzasnalby w tym meczu komplet bo nie mijaliby go jak tyczki.
Czas na zmiany :]