meesha pisze: Najkrotsza w roku, za to dzien najdluzszyI kryja sie za tym rzeczy, o ktorych nie snilo sie fizjologom
Taaaa, jakie?
Chyba takie ze mecz na Zygmuntowskich zaczety o 18ej mozna 4h rozgrywac
Albo i dluzej i dokonczyc przy swietlikach
meesha pisze: Najkrotsza w roku, za to dzien najdluzszyI kryja sie za tym rzeczy, o ktorych nie snilo sie fizjologom
go! pisze:No wlassssniee... Tez schodzac na Ziemie zaczynam sobie zdawac sprawe, ze Tomek to jednak nieosiagalny bedzie.
mustafa pisze:go! pisze:No wlassssniee... Tez schodzac na Ziemie zaczynam sobie zdawac sprawe, ze Tomek to jednak nieosiagalny bedzie.
Dobra, miałem się nie wypowiadać, ale napiszę...
Przedwczoraj (czwartek), całkiem przypadkiem w Lubartowie natknąłem się na Tomka Piszcza. Wiedziałem, że kiedyś go spotkam w tym miejscu... Nie znam go osobiście, więc tylko zadałem mu jedno pytanie, czy będzie jeździł w Lublinie. Powiedział, że nie. Nie wiem, czy była to zbywająca odpowiedź, bo dłużej z nim nie gadałem, ale nie ma co robić sobie zbędnych niepotrzebnych nadziei.
