25.04.10 Lublin - Rawicz
Re: 25.04.10 Lublin - Rawicz
No cóż przydałoby się coś napisać o tym meczu, ale chyba trzeba troche ochłonąć. Chyba nie tego się wszyscy spodziewaliśmy. Tak to jest jak lider naszego zespołu ma przygotowany jeden motocykl, a jak ten się rozleci to po wszystkim. Chwała Rempale, że świetnie rozprowadził w 14 biegu na pierwszym łuku i zrobił ścieżkę Baranowi na motocyklu Edberga. No i opluwany Puszakowski uratował nam wynik. Poza tym dziura po Piszczu jest b. widoczna, nie ma zniennika. Generalnie padaka. 3h, dziurawy tor, psująca sie maszyna startowa, to wszystko sprawia, że wygląda to bardzo niedobrze. Jakby nie było bonus zgarnia Rawicz.