miło ze tak martwicie sie o Tomka:),
mi tez leży na sercu jego szybki powrot do zdrowia i sprobuje pokierowac diagnostyka i leczeniem tak zeby to sie nie ciagneło jak w przypadkach opisywanych powyzej;)
dr Krzysztof Gaweda jest mi dobrze znany,i jesli bedzie potrzeba to sie do niego osobiscie zwroce.
Tomek Piszcz
Re: Tomek Piszcz
harry pisze:Świadkowie mówią, że mocno nie wrzeszczał to jest szansa na wersję optymistyczna.
O masz, forum ortopedyczne sie zrobiło.
To że nie wrzeszczał nie znaczy nic. Ja osobiście też nie wrzeszczałem, bolało całkiem umiarkowanie. A potem sie okazało, że krzyżowe tylne urwane, poboczne też, krzyżowe przednie naderwane, łąkotka do zrobienia, odprysk kości piszczelowej, o czyms pewnie jeszcze zapomniałem.
Z lubelskich lekarzy polecam Walawskiego. Mniej znany od Gawedów, ale przynajmniej tak samo dobry, a czeka się znacznie krócej. No i współpracuje z własnymi rehabilitantami, o czym K. Gawęda chyba nie słyszał. Na rezonans to sie chyba teraz juz pol roku czeka, ale prywatnie to przeciez nie problem i chyba nie tak potwornie drogo nawet.
Co do Serwinki, to jest madra kobieta i doskonale wie, ze wiezadla sie przeszczepia i nic innego nie pomoze.
Jesli operacja, to sezon z glowy. No chyba, ze to przednie, a na Tomku wygoi sie jak na psie. A i tak ryzyko, bo przeszczep wgaja sie rok.
-
Apocalips
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
- Lokalizacja: Warszawa/Lublin
- Kontakt:
Re: Tomek Piszcz
No i współpracuje z własnymi rehabilitantami, o czym K. Gawęda chyba nie słyszał.
Słyszał, skąd takie wnioski ?
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin
Pozdrawiam - Apocalips
Pozdrawiam - Apocalips
Re: Tomek Piszcz
Apocalips pisze:No i współpracuje z własnymi rehabilitantami, o czym K. Gawęda chyba nie słyszał.
Słyszał, skąd takie wnioski ?
No coz, z wlasnego doswiadczenia. Przed operacją musiałem wzmocnić kolano po gipsie. Od niego usłyszałem jedynie, że trzeba to zrobić. Zero konkretów. U Walawskiego zupełnie inaczej.
Nie kwestionuję umiejętności i doświadczenia Gawędy, ale spotkałem juz ludzi, którym w kolanie namieszał, a potem winny okazywał się... no właśnie rehabilitant.