RKS Kolejarz Rawicz - Lubelski Węgiel KMŻ 30 lipca 2010
Re: RKS Kolejarz Rawicz - Lubelski Węgiel KMŻ 18 lipca 2010
Obiekcje które przedstawił harry są zrozumiałe. Wiadomo dlaczego dyrektor mógł zaksztusić się obiadkiem kiedy dowiedział się, że mecz został odwołany. Taka wyprawa zapewne troche kosztowała. A trener i kierownik raczej finansami klubowymi nie muszą się przejmować, w przeciwieństwie do dyrektora. Zawodnicy pewnie nie nalegali na jazdę bo i po co? Wpadło w ich kieszenie za darmo troche złotówek. No i zapewne chodziło też o prestiż pełnionej funkcji bo odwołanie meczu bez konsultacji z najważniejszą osobą w klubie (pod względem bieżącego zarządzania) to dla dyrektora dość mocny policzek. A czy Bogdanka może mieć o to pretensje? Wątpie, przy ich dochodach to kasa na waciki 
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Re: RKS Kolejarz Rawicz - Lubelski Węgiel KMŻ 18 lipca 2010
Nie wiem, ale tak na chlopski rozum, to jak jest mecz odwolany to zawodnicy pewnie dostaja za przejazd i tyle. No bo za co tu jeszcze placic ? Wiec co im ma za darmo wpasc ? Wacha na fakture, do rozliczenia w klubie i nara.
Re: RKS Kolejarz Rawicz - Lubelski Węgiel KMŻ 18 lipca 2010
Oni raczej nie dostają $ za fakturę, tylko każdy zawodnik, zależnie od kontraktu dostaje kasę za przyjazd na mecz 
"Życie to jazda"
Re: RKS Kolejarz Rawicz - Lubelski Węgiel KMŻ 18 lipca 2010
Obrazowo tak napisalem, bo chyba klub nie bedzie placil niewiadomo ile za taki przyjazd. Nie sadze, zeby jakas wieksza przycinka byla na tym ze strony zawodnikow. No, ale to tylko tak teoretycznie.
Re: RKS Kolejarz Rawicz - Lubelski Węgiel KMŻ 18 lipca 2010
kilar pisze:Obrazowo tak napisalem, bo chyba klub nie bedzie placil niewiadomo ile za taki przyjazd. Nie sadze, zeby jakas wieksza przycinka byla na tym ze strony zawodnikow. No, ale to tylko tak teoretycznie.
to Ci powiem, ze wcale to nie sa male kwoty.
carpe diem!