Dariusz '100 tysięcy? Nie, dziękuje!' Sprawka

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7621
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Darek Sprawka <klap klap>

#351 Postautor: istred » 23 lutego 2011, o 10:09

Chciałbym się przyczepić do pogrubionej kwestii. Bo trzeba tu zrozumieć pewną zależność powiązań biznesowych, politycznych, koleżeńskich czy innych układów, dzięki którym mamy sponsora. Może i nie bezpośrednio zarząd, ale pośrednio na pewno jest to przede wszystkim zasługa p. Wojciechowskiego. Bo prezydent Żuk ot tak nie postanowił znaleźć żużlowcom takiego sponsora. Wojciechowski też nie bez przyczyny zdecydował się niemal w ostatniej chwili kandydować na prezydenta. Wszystko to ze sobą było spójnie powiązane. I dobrze, że właśnie p. Wojciechowski z p. Sprawką byli wtedy u władzy w klubie, bo jestem niemal pewny, że gdyby byli to inni ludzie (np. Harry) to dalej w klubie byłaby bida z nędzą, bez sponsora. Idąc dalej.
Znów wyjdę na obrońcę Harrego, trudno.
Dla mniej lotnych napiszę, że nie mam zamiaru kogokolwiek bronić, ale dla przyzwoitości wypadałoby podać pewne fakty, które - jak się wydaje - powinny wszystkim być doskonale znane, a przynajmniej tym, którzy żużlem interesują się dłużej niż dwa lata.

Zbigniew Wojciechowski był przy klubie podczas całego istnienia TŻtu.
O ile pamiętam (a raczej pamiętam), to zawdzięczamy mu przede wszystkim załatwienie Sipmy - sponsora, dzięki któremu mogliśmy bić się o awans do ekstraligi.
Wojciechowski był z klubem do samego jego upadku (nieraz w wywiadach można było przeczytać jak wiele mu zawdzięczaliśmy w ostatnich sezonach istnienia), także można byłoby też jego obarczyć częścią winy za upadek żużla (tu znów dla mniej lotnych - nie mam zamiaru obwiniać o nic Wojciechowskiego. Chodzi po prostu o to, że część ludzi działająca w KMŻ działała też w TŻ i nie można ot tak oddzielić dwóch obozów, jak niektórzy próbują tutaj robić).

I oto taki wywiad udało mi się znaleźć sprzed kilku lat:

Pan nie kandyduje? [Na funkcję prezesa, którą zwolnił Leszek Kępa]

[Jarosław Siwek]- W żużlu działam od sześciu lat i jestem już tym trochę zmęczony. Pewnie już bym się z niego wycofał, gdyby nie Zbigniew Wojciechowski, który stara nam się pomagać, jak tylko może. Ciągle poszukuje nowych sponsorów i być może w przyszłym sezonie będziemy mieli solidnego partnera. Kandydować jednak nie zamierzam.

Co będzie dalej?

- W tej chwili wszyscy jesteśmy już zmęczeni tym sezonem i mamy już tego dosyć. To się tyczy zarządu, zawodników i kibiców. Wiemy, że nie tak to miało wyglądać i trzeba się nad tym wszystkim zastanowić, bo w ten sposób, jak do tej pory, nie ma sensu tego robić, więc albo się przełamiemy, albo szkoda się męczyć. Dużo zależy właśnie od pana Wojciechowskiego, który negocjuje z poważnym sponsorem. Jeśli uda się go pozyskać, to będziemy mogli odpowiednio przygotować się do sezonu i walczyć w przyszłym roku o awans.

Więcej... http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,35644, ... z1ElvDmW78
Ostatnio zmieniony 23 lutego 2011, o 10:19 przez istred, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Egon
Zawodowiec
Posty: 1498
Wiek: 37
Rejestracja: 13 czerwca 2009, o 10:10
Lokalizacja: Lublin/Turka

Re: Darek Sprawka <klap klap>

#352 Postautor: Egon » 23 lutego 2011, o 10:10

Torsen pisze:[...]wiele też wskazuje na to, że to nie zarząd pozyskał sponsora, a sponsor zainteresował się żużlem z przyczyn politycznych.
Muszę się czepić ;) Sponsor jeśli nawet pierwszy zainteresował się sponsoringiem żużla, to nie z przyczyn politycznych, a dlatego, ze wynikało to z jego strategii marketingowej. Trzeba pamiętać, że zanim Bogdanka weszła w żużel miała swój team w wyścigach motocyklowych, startujący w motocyklowych mistrzostwach świata w klasie World Supersport bodajże, team liczy niewiele osób, ale jednak. Istniał już wtedy także KM Cross EkoKlinkier, gdzie jeździ masę osób. No i żużel. Więc czy aby chodzi tu o politykę? Nie wydaje mi się. Na pewno ktoś, gdzieś, z kimś i kogoś do czegoś skłaniał, ale o to przecież chodzi. Bez układów niewiele można osiągnąć.

ravajas pisze:jest takie powiedzenie, mądre: "nie pokazuj głupiemu roboty w połowie".

Piewsze słyszę ale bez wątpienia coś w tym jest :P
Motor! Motor! Tylko Motor!

J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."

BR
Senior
Posty: 962
Rejestracja: 18 kwietnia 2005, o 16:04

Re: Darek Sprawka <klap klap>

#353 Postautor: BR » 23 lutego 2011, o 11:28

może ktoś przypomnieć jaki był skład zarządu TŻ-u w 2006 roku? nie mogę tego znaleźć, a chętnie się dowiem ile tych osób tam było i za co odpowiadali i jakie mieli powiązania

go!
Trener
Posty: 4344
Rejestracja: 7 lipca 2003, o 10:23

Re: Darek Sprawka <klap klap>

#354 Postautor: go! » 23 lutego 2011, o 12:24

Popek pisze: Jesli wyjdzie ze masz dobre argumenty na swoja obrone to spoko nie bylo pytania.

Musze przyznac, ze niezle :) :P
Kupuje

Awatar użytkownika
Egon
Zawodowiec
Posty: 1498
Wiek: 37
Rejestracja: 13 czerwca 2009, o 10:10
Lokalizacja: Lublin/Turka

Re: Darek Sprawka <klap klap>

#355 Postautor: Egon » 23 lutego 2011, o 12:34

BR pisze:może ktoś przypomnieć jaki był skład zarządu TŻ-u w 2006 roku? nie mogę tego znaleźć, a chętnie się dowiem ile tych osób tam było i za co odpowiadali i jakie mieli powiązania

Prezesem był Leszek Kępa, prezes honorowy to pan Wojciechowski, wiceprezes Tadeusz Waryszak, dyrektorem a zarazem menadżerotrenerem Bogusław Kasiński wcześniejszy kierownik drużyny Unii Tarnów, sekretarzem był pan Siwek, w zarządzie byli także Grzegorz Kot i Przemysław Legieć..może kogoś brakować..mogłem coś pomylić..pamięć już słaba ;)
Motor! Motor! Tylko Motor!

J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4931
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Darek Sprawka <klap klap>

#356 Postautor: Torsen » 23 lutego 2011, o 13:31

shandorek pisze:1. kol. Torsen wydaje mi się że to nie było do ciebie pytanie?
Pytasz mnie o to, co Ci się wydaje? A skąd ja mam to wiedzieć? 8)
Mnie się natomiast wydaje, że pytanie nie było do nikogo osobiście skierowane, a po prostu rzucone w eter. Nie sądzę też, bym potrzebował pozwolenia kol. Shandoreka / Shandorka na zabranie głosu na forum.
Wrócę jeszcze raz do twojej wypowiedzi Torsenie. Podziwiam wiarę w wyrocznię harrego. Niestety wiele nie wiesz i się ośmieszasz broniąc go. Czym harry zajmował się prywatnie podczas swojej Prezesury nie stawia go w świetle takim aby dzisiaj pouczał innych.
Zupełnie mnie nie interesuje, czym p. Siwek zajmował się prywatnie w czasie, gdy kierował TŻ i wydaje mi się, że Ciebie również nie powinno to obchodzić. Bez wątpienia też niewiedza ta nie wystawia mnie na pośmiewisko.
Harry nikogo tu nie poucza w kwestiach "prywatnych", ale takich, którymi sam przez lata się zajmował. Warto dodać, że licencja była zawsze, skład był na miarę budżetu, a wynik sportowy zwykle był lepszy niż oczekiwany, z pominięciem ostatniego roku, w którym drużyna nieoczekiwanie i dość pechowo spadła z ligi. Z drugiej strony mieliśmy baraże i realną szansę wejścia do Ekstraligi. Dziś jesteśmy znacznie bogatsi, ale trzeci raz startujemy w "trzeciej" lidze, warto o tym pamiętać.
Generalnie utożsamia mi się jego postać z dyktatem i sianiem fermentów. Tak było przy kontraktach, podczas meczów (z jednej strony podkreślanie jaki ten sport drogi a z drugiej na gogle dla chłopaków nie miał...a na inne rzeczy nie koniecznie)... bez komentarza.
Ja się jednak pokuszę. Dyktat? A co powinno być, demokracja? Rządzi zarząd, ewentualnie w jego imieniu dyrektor. Co do siania fermentów, to oczywiście nic na ten temat nie wiem i z pewnością narażam się na śmieszność. Wiem natomiast z tzw. doświadczenia życiowego, że wiele osób uważa za "kłótliwe", "upierdliwe", czy "siejące ferment" osoby dociekliwe i walczące o swoje. Dlatego do typu opinii podchodzę z odpowiednim dystansem. Co zaś do kasy "na gogle dla chłopaków" i rzekomej sprzeczności między jej brakiem i twierdzeniem o drożyźnie, to przyznam, że ja tej sprzeczności nie widzę - przeciwnie, logicznym jest, że jeśli coś jest drogie, to może nie być na to kasy. O jakich natomiast "innych rzeczach" mówisz, tego nie wiem i mam dziwne uczucie, że mi tego nie powiesz.
Zupełnie zaś odrębną sprawą jest to, że zupełnie nie rozumiem, dlaczego Twoim zdaniem prezes / dyrektor ma "chłopakom" fundować gogle.
Pamiętam też jego ostentacyjne opuszczenie stadionu podczas meczu z Rybnikiem. Ciekawe gdzie wtedy się udał i co robił nasz znawca i najlepszy kibic :idea:
Wcale nie ciekawe, zupełnie mnie to nie interesuje. A irytację słabą postawą zespołu, któremu się kibicuje, całkiem dobrze rozumiem. Patetyczne hasła typu "zawsze wierni", czy tam "dumni po porażce" ;) są mi kompletnie obce i rozumiem osoby, które podobnie jak ja nie należą do masochistów i nie katują się widokiem czegoś, co ma być rozrywką i przyjemnością.
jerry78 pisze: I dobrze, że właśnie p. Wojciechowski z p. Sprawką byli wtedy u władzy w klubie, bo jestem niemal pewny, że gdyby byli to inni ludzie (np. Harry) to dalej w klubie byłaby bida z nędzą, bez sponsora.
Niezła spekulacja :) Na czym oparta?
Podejrzewam, że kontakty z Żukiem miał raczej Wojciechowski, a nie Sprawka. A Wojciechowski był przy lubelskim żużlu od początku TŻ.
jerry78 pisze:ciągłe oczernianie go, robienie z niego na forum publicznym debila do niczego dobrego nie doprowadzi.
Mam rozumieć, że napisałeś to w odpowiedzi na mojego posta? Czy ja gdzieś kogoś oczerniam? :shock:
Egon pisze:Sponsor jeśli nawet pierwszy zainteresował się sponsoringiem żużla, to nie z przyczyn politycznych, a dlatego, ze wynikało to z jego strategii marketingowej.
Ja tam na marketingu się nie znam, nawet po cichu uważam go za szarlatanerię, ale swoje zdanie mam i potrafię je uzasadnić. Wątpię, by tego rodzaju spółka (kopalnia) potrzebowała docierania do świadomości masowego odbiorcy. Target takiej reklamy nie kupuje węgla w kopalni. Klientem kopalni są elektrownie i inne molochy, które podejmują decyzję o wyborze kontrahenta w sposób zupełnie inny niż konsument. Dlatego moim zdaniem wejście Bogdanki w lubelski żużel nie miało nic a nic wspólnego z potrzebami marketingowymi Bogdanki - raczej lobbystycznymi. Ktoś pamięta, kto prezentował na konferencji prasowej nowego sponsora i jak się to układało w kalendarzu wyborczym? No właśnie. Bogdanka raczej załatwiła sobie w ten sposób coś innego niż miejsce w nazwie drugoligowego zespołu żużlowego - to przy okazji.
Trzeba pamiętać, że zanim Bogdanka weszła w żużel miała swój team w wyścigach motocyklowych, startujący w motocyklowych mistrzostwach świata w klasie World Supersport bodajże, team liczy niewiele osób, ale jednak. Istniał już wtedy także KM Cross EkoKlinkier, gdzie jeździ masę osób. No i żużel. Więc czy aby chodzi tu o politykę?
Najwyraźniej pokrywa się to ze sportowymi zainteresowaniami prezesa, który decyduje o kierowaniu kasy przeznaczonej na sponsoring. Skąd jednak pochodziło parcie na zdobycie kasy dla żużla, to widać było na wspomnianej przeze mnie konferencji prasowej z udziałem parlamentarzysty, członka partii rządzącej.

jerry78
Trener
Posty: 4535
Rejestracja: 16 czerwca 2007, o 20:18
Lokalizacja: Lublin

Re: Darek Sprawka <klap klap>

#357 Postautor: jerry78 » 23 lutego 2011, o 13:56

Torsen pisze:
jerry78 pisze:ciągłe oczernianie go, robienie z niego na forum publicznym debila do niczego dobrego nie doprowadzi.

Mam rozumieć, że napisałeś to w odpowiedzi na mojego posta? Czy ja gdzieś kogoś oczerniam? :shock:


Nie, oczywiście to nie było skierowane do Ciebie. Tak przypadkowo wyszło, że cały post był pod Twoim cytatem, ale tylko początek odnosił się do tegoż cytatu a reszta do ogółu.


Skoro już napisałem posta, to chcę dodać jeszcze jedną rzecz, która tak naprawdę chyba nie została zauważona.
To, że prezes cały czas wstrzymuje się z podaniem cen biletów, a przede wszystkim karnetów (do czasu wyjaśnienia przystąpienia do rozgrywek Miszkolca) świadczy tylko i wyłącznie o dużym szacunku do kibica. Bo jakby się nagle poczuli karnetowicze, gdyby się okazało, że zamiast 8 spotkań u siebie jedziemy tylko 7. Mogłoby wyjść na to, że karnety okazały by się droższe niż suma wejściówek na pojedyncze mecze. W innych ośrodkach żużlowych w II lidze, gdzie już wykupowane są karnety nikt nie wziął tego pod uwagę, a gdy faktycznie Miszkolc nie wystartuje będzie trochę rozczarowanych i wkurzonych.

shandorek
Posty: 3
Rejestracja: 23 lutego 2011, o 07:28

Re: Darek Sprawka <klap klap>

#358 Postautor: shandorek » 23 lutego 2011, o 14:39

Torsenie możesz nie rozumieć. Grunt, że inni a szczególnie adresat wiedzą o co chodzi. :wink:
Mówisz, że ciebie sprawy prywatne nie interesują? Możliwe. Ale większość się jednak interesuje. Pamiętam jak na tym forum prezentowano śmieszny dług naszego wówczas świeżo upieczonego Dyrektora, bodajże 500 zł w rejestrze dłużników. Pytam po co? Jesteś osobą publiczną=jesteś na widelcu i musisz się z tym liczyć 8)
Mnie akurat nie przeszło obojętnie 2 lata czekania na żużel (doliczmy dwie przerwy zimowe) tylko raczej poważnie wkurzyło. Ten sport dużo dla mnie znaczy, choć momentami harry doprowadzał do tego że mnie zniechęcał do tej dyscypliny to jakoś mu się nie udało. Nigdy też nie opuściłem meczu w połowie nawet jak nas ostro lali. Było- minęło. Jednak boli, bo gdyby zamiast wymądrzania się i zajmowania się nie powiem czym zakasał rękawy to może miałbym mniejszy żal. Nikt inny nic by więcej wówczas nie zrobił? Możliwe. Ale kogo to dzisiaj obchodzi. Zaczęło się robić normalnie czy tego chce czy nie i jątrzycielom mówię swoje stanowcze nie! 8)
Ja swoją opinię wyrażam w oparciu o to co wiem i zaobserwowałem. Włos się jeży na głowie czego nie wiem. Dlatego sugestie i zażalenia niech składa na piśmie do sekretariatu KMŻ a nie na forum :lol:
PS. Kiedyś zanim pojawił się internet, człowiek szedł na mecz ligowy czy inny żużel i wierzył w ideały tego wspaniałego sportu i ludzi tam się obracających. Bywało różnie ale nikt o tym głośno nie mówił. Odkąd pojawiły się wpisy forumowiczów na temat kuluarów tego sportu to zaczęło się człowiekowi ulewać. Pojawił się zły PR. Wielu też odwróciło się od tego sportu. Dzisiaj może i kisimy się w II lidze, ale ciągle się liczymy i jesteśmy w czołówce. Dużo sie dzieje i jest o czym dyskutować, ale ciągle krytykować jeszcze w dodatku jak jemu samemu nie wyszło? Tego nie zrozumiem. Wiem, że jest sezon ogórkowy, ale robienie z igły widły... Jeszcze nie poruszono tylko tematu konieczności przebudowy studzienek kanalizacyjnych żeby czasem polewaczka w nie nie wpadła :lol: Aż mnie korci zażądać tu od Prezesa Sprawki kosztorysu bo jak nie...

Awatar użytkownika
truskawa
Zawodowiec
Posty: 1283
Rejestracja: 17 grudnia 2008, o 00:30

Re: Darek Sprawka <klap klap>

#359 Postautor: truskawa » 23 lutego 2011, o 15:08

shandorek pisze:Dzisiaj może i kisimy się w II lidze, ale ciągle się liczymy i jesteśmy w czołówce. Dużo sie dzieje i jest o czym dyskutować, ale ciągle krytykować jeszcze w dodatku jak jemu samemu nie wyszło?


Harry awansował do I ligi, w przeciwieństwie do Sprawki i Wojciechowskiego, więc nie wiem o co ci chodzi.

shandorek pisze:nie akurat nie przeszło obojętnie 2 lata czekania na żużel (doliczmy dwie przerwy zimowe) tylko raczej poważnie wkurzyło. Ten sport dużo dla mnie znaczy, choć momentami harry doprowadzał do tego że mnie zniechęcał do tej dyscypliny to jakoś mu się nie udało. Nigdy też nie opuściłem meczu w połowie nawet jak nas ostro lali. Było- minęło.


ojejku olaboga. Bohater z Ciebie, że się nie poddałeś.

shandorek pisze:Jednak boli, bo gdyby zamiast wymądrzania się i zajmowania się nie powiem czym zakasał rękawy to może miałbym mniejszy żal


Szkoda, że Harry wtedy nie wiedział, że miałbyś mniejszy żal, pewnie by zakasał.
SPEEDWAY MOTOR LUBLIN

Awatar użytkownika
Egon
Zawodowiec
Posty: 1498
Wiek: 37
Rejestracja: 13 czerwca 2009, o 10:10
Lokalizacja: Lublin/Turka

Re: Darek Sprawka <klap klap>

#360