Nikt nikomu badań na żaden temat nie musi pokazywać.
Po to są co jakiś czas wybory, po to się wybiera rządzących żeby podejmowali decyzje.
Jeśli większości ten pomysł się nie spodoba, to za kilka lat będą wybory i będzie można pokazać swój sprzeciw.
Z jednej strony opinia o pięknie jest subiektywna, a z drugiej strony mamy specjalistów architektów krajobrazu, urbanistów, jakichś estetów którzy tym "pięknem" zajmują się zawodowo więc jakieś pojęcie o tym mają. I to w oparci o ich opinię podejmowana była decyzja.