Mateusz Borowicz
Re: Mateusz Borowicz
Hehe dokładnie. Chłopak odjechał kilka przyzwoitych biegów w ty sezonie ale przykład Łukaszewskiego, który się w połowie sezonu zatrzymał pokazuje, że różnie może być. Nie mniej trzeba go zatrzymać na przyszły sezon.
- kmzlublinfan
- Senior
- Posty: 561
- Wiek: 36
- Rejestracja: 7 stycznia 2010, o 14:31
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mateusz Borowicz
Jeśli chodzi o Łukaszewskiego, to chyba przez tą kontuzje. Ale ja też jestem za tym, żeby Borowicz został na kolejny sezon. Chłopak jest perspektywiczny.
Re: Mateusz Borowicz
Taki mały apel do p. Sprawki, bo mam nadzieje, że czasami zagląda tutaj.
Dlaczego klub jeszcze nie podjął żadnych rozmów z Mateuszem Borowiczem? Chłopak chce u nas jeździć, nawet bardzo chce. Jest młody, perspektywiczny, kompletny, z własnymi motocyklami, busem, trudno o lepszego juniora, jak na nasze warunki.
Kilka klubów ekstraligi i kilka klubów I ligi już złożyło bardzo dobre oferty Mateuszowi (w zasadzie nawet nie do odrzucenia) a nasz klub jak zwykle śpi.
Panie Darku, do roboty, bo jak stracimy chłopaka, to będzie wielka strata.
Naprawdę tak ciężko chociaż z nim porozmawiać?
Jeśli chodzi o Mateusza Łukaszewskiego to to samo. Skąd wyciągnąć wartościowszego juniora na I ligę? Nie ma takich szans. Trzeba naprawdę obudzić się z letargu i działać.
Piszę to, bo wiem, że robi się niebezpiecznie i inne kluby bardzo mocno chcą nam podwędzić juniorów.
Dlaczego klub jeszcze nie podjął żadnych rozmów z Mateuszem Borowiczem? Chłopak chce u nas jeździć, nawet bardzo chce. Jest młody, perspektywiczny, kompletny, z własnymi motocyklami, busem, trudno o lepszego juniora, jak na nasze warunki.
Kilka klubów ekstraligi i kilka klubów I ligi już złożyło bardzo dobre oferty Mateuszowi (w zasadzie nawet nie do odrzucenia) a nasz klub jak zwykle śpi.
Panie Darku, do roboty, bo jak stracimy chłopaka, to będzie wielka strata.
Naprawdę tak ciężko chociaż z nim porozmawiać?
Jeśli chodzi o Mateusza Łukaszewskiego to to samo. Skąd wyciągnąć wartościowszego juniora na I ligę? Nie ma takich szans. Trzeba naprawdę obudzić się z letargu i działać.
Piszę to, bo wiem, że robi się niebezpiecznie i inne kluby bardzo mocno chcą nam podwędzić juniorów.