Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
jerry78
Trener
Posty: 4535
Rejestracja: 16 czerwca 2007, o 20:18
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30

#201 Postautor: jerry78 » 1 lipca 2013, o 01:50

rAdEk23 pisze:Ps; dzisiaj w Lesznie była taka kopa ze serio ledwo niektórzy się składali w luk i nikt nie powie mi ze tor był przygotowany tak samo na całej szerokości i długości ... Patrz wyjście z pierwszego łuku ;)


Aż nie chce się wierzyć, że Gałandziuk, który był komisarzem w Lesznie pozwolił na tor przyczepny. Jednak potrafi? Ciekawe dlaczego u nas nie dało się. Robi się jakiś dziwny syf w tej lidze i układy za układami. Mam wrażenie, że wszyscy chcą nas wyrolować, a Sprawkę obchodzi tylko to, czy mamy super aspekt finansowy.

tck
Senior
Posty: 577
Rejestracja: 16 sierpnia 2012, o 08:37

Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30

#202 Postautor: tck » 1 lipca 2013, o 02:44

No i mieli racje OIDP grudziadzanie krzyczac w zeszlym sezonie 'kto torem wojuje od toru ginie'
Abstrahujac od instytucji samego komisarza-ubijacza to mieszane uczucia mialem jak sluchalem wypowiedzi Wardzaly dla po meczu z ostrowem, ze klubu nie stac na ubijanie toru przez 5h...
Akurat nie wiem ile kosztuje jazda polewaczka w kolko, ale wiem np ile placilem np za zwyzke z zte czyli od sponsora klubu- ponizej 100zl brutto za godzine... czy to az taka kasa??

fakt, ze jazda 'klubowej' polewaczki moze byc drozsza sadzac po tym jak brzmiala dzisiaj (wliczajac potencjalny defekt to pewnie trzeba bedzie wydac sporo wiecej na jej reanimacje).
Jak trzeba ubic tor na trening to wg mnie naprawde w skali klubu niewielkim kosztem mozna by znalezc ciezki sprzet do ubicia albo nawet niech otworza brame dla taxowek z '5' czy tez dla innych chetnych 'wolontariuszy' zeby sie nawet osobowkami pojezdzili po torze przed treningiem...

Zaratustra
Kadrowicz
Posty: 1523
Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30

#203 Postautor: Zaratustra » 1 lipca 2013, o 06:26

meesha pisze:
grzesieck pisze:
Lumpproletariacki pisze:Baran rzeczywiście przegrał z Jamrogiem w 5 wyścigu? Mogę nie pamiętać, ale czy polewaczka (lejąca wodę) zrobiła dzisiaj całe 1 kółko?


tez sie zastanawialem, Proszowski podjal decyzje po obejrzeniu 1 powtorki w itvl, wg mnie za szybko, kamera nie byla ustawiona na linii i ciezko bylo ocenic, kto pierwszy wpadl na kreske

Ja byłem ustawiony na linii i taką samą decyzję podjąłbym nawet bez oglądania powtórki. Różnica była widoczna wyraźnie, niewielka, ale jednak. Z jednym się zgodzę:

"bla bla bla, a i tak wygramy w Ostrowie
" ;)


Masz mocną wiarę. Mi jej zaczyna brakować ;)

W tym roku widoczną różnicę robią juniorzy. Zawsze było o nich wałkowane, ale dopiero teraz zaczyna mieć to przełożenie na coraz bardziej wku...smutną dla nas rzeczywistość.
Nie mogę też zrozumieć, jak można było nie wyciągnąć wniosków po Ostrowie i nie zrobić nic, żeby na takim torze się nie męczyć.

Łódź była dzisiaj wyraźnie lepsza, bez dziur w składzie i dlatego wygrała. Jeszcze 2 tygodnie temu nigdy bym nie uwierzył, że Zorro, Jamróg, czy nawet Bubel mogą u nas zrobić takie wyniki :? U nas na wysokości zadania stanęli Jeleń i Baran, choć też nie do końca, bo taką trójkę jak w 15-tym to trzeba przywieźć nawet wystawiając trzecią nogę, by zblokować rywala. I mam nieodparte wrażenie, że Karol by tak zrobił ;)

Panie prezesu bierz Pan do Ostrowa komisarza, bronę pod pachę, walizkę pieniędzy na juniora (choć już sam nie wiem teraz jakiego ;) ), księdza Kiełbasę z aktywnym różańcem. Weź się Pan po prostu po ludzku wk*w i szarpnij tym zespołem, bo polecimy do II ligi i będziesz Pan mógł sobie zgasić światło przy Zygmuntowskich.

Davv
Kadrowicz
Posty: 1847
Rejestracja: 1 maja 2005, o 18:26
Lokalizacja: LUBLIN

Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30

#204 Postautor: Davv » 1 lipca 2013, o 06:40

jerry78 pisze:Aż nie chce się wierzyć, że Gałandziuk, który był komisarzem w Lesznie pozwolił na tor przyczepny. Jednak potrafi? Ciekawe dlaczego u nas nie dało się. Robi się jakiś dziwny syf w tej lidze i układy za układami. Mam wrażenie, że wszyscy chcą nas wyrolować, a Sprawkę obchodzi tylko to, czy mamy super aspekt finansowy.
Czemu nie chce się wierzyć? Jankowski raczej nie pozwolił sobie, żeby jakiś Galandziuk wpierdzielał mu się w tor i tyle. Kto u nas ma dyskutować z komisarzem? U nas każdy się boi bo Sprawka dał prykaz, że za wszelką cenę nie można dopuścić do ukarania klubu za zły stan toru. Tor jest przygotowywany "bezpiecznie", a do tego ubijacz go jeszcze ubija. Trzeba czasami pokazać jaja i się wykłucić o swoje - nie sądzę, że od razu będą kary - bo jak inni pokazują da się. Tu nie chodzi o układy, a trochę cwaniactwa i umiejętności dostosowania się do regulaminu - do tego na co pozwala, a czego zabrania. Ewidentnie Ostrów i Łódź doskonale wykorzystują pojedyncze punkty regulaminu na swoją korzyść. U nich "Gość" to GOŚĆ i stanowi solidne wzmocnienie, Ślączka perfekcyjnie wykorzystał instytucję komisarza zgłaszając go dzień przed meczem. Widać, że pomimo oszczędnych składów to tam gdzie trzeba wyłożyli kasę i w przypadku Orła wyszło perfekcyjnie, a Ostrów - każdy wie jak było.

Jeśli chodzi o mecz to do czwórki Jeleń, Miesiąc, Baran i Kuciapa to pretensji mieć nie można bo zrobili w sumie 42 pkt - 2 pkt na pozostałych trzech zawodników to jednak za mało. Boję się pomyśleć co by było gdyby jechali z Kildemandem. Woodward i juniorzy totalnie przeszli obok meczu, ale o ile Cam może jeszcze się ogarnąć to z juniorami rzeczywiście jest kłopot. Na ten moment Madej nie gwarantuje nawet 1 pkt na trupie, Łukaszewski owszem, ale to chyba nie tędy droga.

Patrząc po czasach to beton był chyba największy w historii toru. Zazwyczaj takie tory są totalnie nudne, ale jednak coś się działo na tym torze - strach pomyśleć jakie fajne zawody by były gdyby zrobić przyczepnie i równo. Przyczepnie to nie znaczy, że ma być kopa po pachy, ale czy u nas ktoś to rozumie? Jestem przekonany, że tak przygotowany tor nie będzie ubijaczem ubijany i trzeba zaryzykować stawiając się przyjezdnym, sędziemu i komisarzowi. Jeśli nie odkleimy od toru opinii, że jest niebezpieczny to do końca świata będą do nas walić z komisarzami i lać po tyłku ile się da.

PS. Mecz oglądałem z bardzo średnio zaznajomionymi z tematem żużla ludźmi, totalnie obiektywnymi bo z poza Lublina. Jak dowiedzieli się, że jest taki ktoś jak komisarz to stwierdzili, że jest to jawne i legalne oszustwo. W pewnym stopniu nawet handicap dla gości co kłoci się z zasadami fair play.

max3
Zawodowiec
Posty: 1242
Rejestracja: 20 listopada 2002, o 23:16