Grzegorz Zengota
Re: Grzegorz Zengota
Flagg ok. Z jednym zastrzeżeniem. Dla profesjonalnego żużlowca motocross nie jest zajęciem docelowym. Pewnie, że każdy żużlowiec może się połamać na pierwszym lepszym treningu na torze. Gollob nie jest dobrym przykładem, bo on zanim zaczął jeździć na żużlu był utytułowanym motocrossowcem. Dla żużlowca motocross to proszenie się o kłopoty a nie trening. Mazury Kowalskie i Bereje pewnie nigdy nie siedzieli na crossówce i też było dobrze. To współczesne wygłupy.
Re: Grzegorz Zengota
Flagg pisze:
Dlatego mieliśmy 3 Polaków. Na plagę kontuzji nie poradzisz. Załóżmy, ze zatrudnimy nawet Barana. I za chwile połamie się Paweł/Dawid. Znów będziemy mieli tylko dwóch. Znowu mamy szukać?
Jak się polamie któryś z nich potem, to już nie będzie kogo brać. Osobiście rozpatrzylbym Barana, po konkretnej informacji ile pauzy będzie u Zengoty. Baran jeździł jakiś czas temu w ekstralidze, zna nasz tor, jak bedzie mial zajawke, to może powalczy. Jak nie będzie miał, to siadzie na lawce i tyle - jedziemy Miesiac/Lampart.
Flagg pisze:Trzeba szukać rozwiązań. Skoro nie ma żadnego Polaka do wzięcia, to trzeba szukać innych rozwiązań, a nie siedzieć z założonymi rękami i biadolić. Od tego problem kadrowy się nie rozwiąże, ani też Kępa nie wyciągnie drugiego Zengoty z kapelusza. Ktoś pokroju Milika daje nam większe możliwości taktyczne na 5 pierwszych kolejek. I do tego powinniśmy dążyć.
A Może Zengota wróci do maja/czerwca? Nie mamy na chwilę obecną informacji ile będzie pauzować.
Ktoś pokroju Milika. No, ale kto ? A Milik nawet do wzięcia nie jest na ten moment.
Re: Grzegorz Zengota
...
Ostatnio zmieniony 1 marca 2019, o 22:52 przez Kaman, łącznie zmieniany 1 raz.