Również uważam, że dużo lepsze jest motywowanie do walki, nieustępliwości niż bezpośrednio do wygranej.
Słowa: musicie to wygrać - bardziej paraliżują i niepotrzebnie nakładają dodatkową presję, która nie oszukujmy się zawsze jest obecna. Natomiast nawoływanie do waleczności, zostawienia serducha wpływają pozytywnie (takie są moje subiektywne obserwacje zawodowe), a wygrana, sukces są naturalnym następstwem takiej postawy. Reasumując moim zdaniem Kuba wie co mówi i ma tego pełną świadomość.