Oprawa i doping na meczach
Re: Oprawa i doping na meczach
Czy mi się zdawało czy widziałem w tv że ochrona szarpała po 15 biegów któregoś z naszych kibiców ?
Re: Oprawa i doping na meczach
Tak było,też widziałem.
-
KrzyczącyK1b1c
- Trener
- Posty: 4554
- Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11
Re: Oprawa i doping na meczach
Czy w związku z poluzowaniem do 50% publiczności, Speedway Euphoria wraca na trybuny?
Re: Oprawa i doping na meczach
A po co?
Re: Oprawa i doping na meczach
Kilka uwag odnośnie wczorajszej oprawy i działalności SE na trybunach:
siedziałem sektor obok i dokładnie obserwowałem cały przez cały mecz to, co działo się na sektorze SE. I przyznam szczerze, że o ile do tej pory przymykałem oko na pewne sprawy, to wczoraj byłem momentami zażenowany tym, co widziałem i słyszałem. Pan prowadzący doping tym razem zaopatrzony był w mikrofon i nagłośnienie. Pomijam jego zdolności wokalne, bo w zasadzie nie o to chodzi, ale jeśli po raz kolejny i tym razem z kolumny słyszę, że "tu się k***a stoi, kto siedzi, ten wy***dalać, więcej tu nie siadać i od razu widać, kto jest pierwszy raz" to jednak kłóci się to z moim poczuciem kibicowskiej estetyki.
Kolejna rzecz: ostentacyjne bojkotowanie przez SE fali, która przechodzi przez cały stadion? "Mój doping jest lepszy niż twój"? Po trzecim przejściu fali pan z mikrofonem zarządza, że "dość już tej fali", po czym zostaje wygwizdany przez sąsiadujące sektory i poczęstowany kilkoma środkowymi palcami. I co ja wtedy słyszę? "Chodź tu do mnie k***a, jak jesteś taki kozak i pokazujesz mi fucka!" Oczywiście wszystko idzie z kolumny i niesie się na pół stadionu.
Dopełnieniem wszystkiego było zaintonowanie "Speedway Euphoria sialalalala".
Sorki, wysiadam. Nie tak powinien wyglądać zorganizowany doping stowarzyszenia kibiców i jeśli mam to oglądać i słuchać po raz kolejny, to chyba rzeczywiście lepiej by było, gdyby SE pozostała obrażona na klub tak, jak na początku sezonu...
siedziałem sektor obok i dokładnie obserwowałem cały przez cały mecz to, co działo się na sektorze SE. I przyznam szczerze, że o ile do tej pory przymykałem oko na pewne sprawy, to wczoraj byłem momentami zażenowany tym, co widziałem i słyszałem. Pan prowadzący doping tym razem zaopatrzony był w mikrofon i nagłośnienie. Pomijam jego zdolności wokalne, bo w zasadzie nie o to chodzi, ale jeśli po raz kolejny i tym razem z kolumny słyszę, że "tu się k***a stoi, kto siedzi, ten wy***dalać, więcej tu nie siadać i od razu widać, kto jest pierwszy raz" to jednak kłóci się to z moim poczuciem kibicowskiej estetyki.
Kolejna rzecz: ostentacyjne bojkotowanie przez SE fali, która przechodzi przez cały stadion? "Mój doping jest lepszy niż twój"? Po trzecim przejściu fali pan z mikrofonem zarządza, że "dość już tej fali", po czym zostaje wygwizdany przez sąsiadujące sektory i poczęstowany kilkoma środkowymi palcami. I co ja wtedy słyszę? "Chodź tu do mnie k***a, jak jesteś taki kozak i pokazujesz mi fucka!" Oczywiście wszystko idzie z kolumny i niesie się na pół stadionu.
Dopełnieniem wszystkiego było zaintonowanie "Speedway Euphoria sialalalala".
Sorki, wysiadam. Nie tak powinien wyglądać zorganizowany doping stowarzyszenia kibiców i jeśli mam to oglądać i słuchać po raz kolejny, to chyba rzeczywiście lepiej by było, gdyby SE pozostała obrażona na klub tak, jak na początku sezonu...
Motor mocnyj!
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5404
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: Oprawa i doping na meczach
Dorwie się cep do mikrofonu i czuje się przez 5 minut życia ważny ;) Niestety na stadionach to przykra norma, szkoda nerwów.