Ten przepis bardzo nam komplikuje sytuacje. Cały czas brakuje nam armaty, a przy zawodniku u23 po prostu brakuje nam dla takowej miejsca w składzie. Mamy dogadanych dwóch dobrych/ bardzo dobrych stranieri, ale to nie są zawodnicy ze ścisłego topu. Wychodząc z tego co mamy:
1. G. Laguta
2. J. Hampel
3. M. Michelsen
4. Polak (Zengi?)
5. U23
6. W. Lampart
7. Junior
W miejsce brakującego Polaka zaryzykujmy z Grześkiem albo, no właśnie kto? Przemek Pawlicki? Nie ma się co łudzić, że przekonamy Zmarzlika, Janowskiego czy Dudka, wiec armaty Polaka tez nie będzie.
U23 - tutaj powrót Lambo byłby najlepszym wyjściem tylko pytanie czy będziemy wystarczająco zdeterminowani? Obstawiam, ze on w przyszłym roku będzie najbardziej przeplaconym zawodnikiem w lidze i mimo sympatii do nas może wyładować gdzieś indziej. Podsumowując, znów będziemy w czarnej w 15. biegu.
Zdecydowanie lepsza jest wersja, ze w składzie musi być dwóch Polaków, a jednym z nich może być u23. Mielibyśmy wtedy Hampela i Trofimowa (jestem przekonany, ze przy odpowiednim budżecie i zapleczu to jest gość na solidna druga linie) i wolne miejsce dla obcokrajowca, czyli brakującego ogniwa - lidera przez duże L.