Sytuacja trudna do ocenienia. Trzeba pamiętać, że Birkemose niespodziewanie wyciągnęło przed Buczka, a sam Buczek nie miał nawet sekundy na reakcję. Chciał zacząć wchodzić w łuk w kierunku krawężnika, nagle wyskoczył mu zawodnik Stali i zanim zdążył pomyśleć o tym, co powinien zrobić był już na ziemi. Fajnie nam się ogląda powtórki klatka po klatce, ale na torze jest zupełnie inaczej. Margines błędu jest mniejszy. Jak dla mnie jest to idealna sytuacja do powtórki w 4 no ale wspaniały regulamin na to nie pozwala.
PS. Jak ktoś już wspomniał, Grisza w takiej sytuacji na 10 razy zostałby wykluczony 20

(patrz sytuacja z Czugunovem).