Coz, tak samo slepakami strzela sie na tym forum, a jednym z nich jest teza ze MM odchodzi bo sie dowiedzial, ze Zmarzlik przychodzi.
Przepraszam, ale musze. Czy Ty się mentalnie w PRLu zatrzymałeś? Jaka dyscyplinarka? Jaki urlop? Za co? Wiesz, że już dawno wyszlismy z czasów, gdzie pracownik jest niewolnikiem? Jesli zarabiasz 10 tys, a dostajesz ofertę na 15 tys, to idziesz do szefa i mówisz, że masz ofertę na tyly i tyle i chcesz podwyżkę. Jak jej nie dostaniesz, to rzucasz na stół wypowiedzenie i idziesz tam, gdzie płaca lepiej. O jakiej dyscyplinarce Ty mówisz?
Nie wchodzac w szczegoly. Jesli idziesz gadac do konkurencji o tym ile zarabiasz itp. a potem wracasz do szefa i mowisz mu ze tam sie dogadales i zaczynasz od stycznia, to raczej nikt nie bedzie cie trzymal "pod pradem" do konca umowy, tylko zostajesz odciety w ciagu sekundy. Wszystko jest fajnie dopoki jest to w tajemnicy, jesli sie wyda za wczesnie a jeszcze masz np. zakaz konkurencji to moze spowodowac to lekkie kwasy. Rzeczywiscie - dyscyplinarka pewnie skrajne i nierealne, ale z wyslaniem na urlop to powszechnie stosowane rozwiazanie. Jest cos takiego jak utrata zaufania.
Malo tego, uwazam ze nasz sklad po dojsciu Zmarzlika nie bedzie bil na glowe tego wroclawskiego czy torunskiego po powrocie Sajfutdinova. Tym bardziej ze stracimy najlepsza pare juniorska w lidze. Wiec po co te kompleksy?
Tez tego nie rozumiem, jak nawet zostalby MM, to sklad wcale nie miażdży tak tej ligi jak sie moze wydawac.