Za nich Vaculik i Janowski i jazda. Nie ma ludzi niezastąpionych.
Mam przeczucie, że Kubera poza Motorem nie będzie taki kozak.
Dominik Kubera
Re: Dominik Kubera
Nie no - nie róbmy sobie jaj w tym temacie. Prędzej niech Zmarzlik odchodzi niż Dominik. On musi zostać- dla swojej i klubu chwały.
Re: Dominik Kubera
No cóż, dla swojej chwały to... powinien odejść. Po pierwsze - tu zawsze będzie w cieniu Zmarzlika. Po drugie - jeśli marzy o pokonaniu Zmarzlika na arenie międzynarodowej, to może chcieć zmienić klub - więcej już nie podpatrzy, a chodzi o nastawienie mentalne. Zmarzlik musi stać się dla niego trochę "wrogiem", żeby determinacja do pokonania wzrosła. Mówimy oczywiście o walce o IMŚ, w co pewnie skrycie Dominik celuje. Odejście z Lublina to wyjście z tej strefy komfortu - poklepywania się po plechach z BZ itd.
Ostatnio zmieniony 12 maja 2025, o 09:18 przez Cooper, łącznie zmieniany 2 razy.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Dominik Kubera
Myślę, że na takie zapędy (IMŚ) jest dla Dominika jeszcze troszkę za wcześnie. On kiedyś zdobędzie ten tytuł, jestem przekonany, ale to jeszcze kwestia kilku sezonów.
Motor mocnyj!
Re: Dominik Kubera
Mam nadzieję, że Dominik jest na tyle rozsądny, że wie że lepsze jest wrogiem dobrego. Dzięki możliwości poklepywania się po plecach z każdym rokiem jest lepszym żużlowcem. Już był taki jeden, który szukał miodu w dupie. Dzisiaj gorzko tego żałuje.
Re: Dominik Kubera
Mówisz o Michelsenie który do czasu kontuzji realnie walczył o medal IMŚ w 2024?
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Dominik Kubera
Brak konieczności poklepywania się z Bartkiem w cotygodniowych meczach ligowych jest "osiemnastą" sprawą na liście priorytetów do spełnienia, by go pokonać w Grand Prix. Odchodząc z Lublina tylko po to, by tę kwestię odhaczyć, zaryzykowałby "siedemnaście" kwestii znacznie ważniejszych. Moim zdaniem byłby to ruch bardzo ryzykowny, a w istocie niemądry.
Re: Dominik Kubera
Wszyscy tutaj mocno lekceważą jak ważnym powodem dla Domina może być odległość od domu, od dziecka i żony. Będąc tak często i długo poza domem dużo go omija, zwłaszcza jeśli chodzi o rozwój dziecka.
Re: Dominik Kubera
Torsen pisze:Brak konieczności poklepywania się z Bartkiem w cotygodniowych meczach ligowych jest "osiemnastą" sprawą na liście priorytetów do spełnienia, by go pokonać w Grand Prix. Odchodząc z Lublina tylko po to, by tę kwestię odhaczyć, zaryzykowałby "siedemnaście" kwestii znacznie ważniejszych. Moim zdaniem byłby to ruch bardzo ryzykowny, a w istocie niemądry.
Bardzo to spłaszczyłeś do poklepywania a chyba każdy wie o co chodzi. Czy ryzykowny? Tak - ale jak chcesz być IMŚ w czasach Zmarzlikowych musisz ryzykować grubo.
Żeby nie było - kasa i stabilizacja w Lublinie się zgadza jak nigdzie. Nie znam też "mentalu" Dominika i jakich bodźców potrzebuje, by z 7-8 miejsca w GP wskoczyć na 1-3. Być może odcięcie się od BZ byłoby jednym z nich.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Dominik Kubera
To nie może być czynnik decydujący. Jak się bardziej temu przyjrzeć do Lublina przyjeżdża średnio raz na 2,5 tygodnia przez 6 miesięcy w roku. Odkąd jest ekspresówka do Warszawy i Rzeszowa argument michelsenowy o torturach też się zdezaktualizował. Zresztą myślę, że żona Dominika zdawała sobie sprawę, że wychodzi za zawodowego sportowca i z czym to się wiąże.
Re: Dominik Kubera
Poklepywanie to taki trochę argument z dupy Fred walczył do końca z Bartulą w GP i jazda w jednym klubie mu nie przeszkadzała.
Re: Dominik Kubera
Gelo pisze:To nie może być czynnik decydujący.
Czynnikiem decydującym bedzie to, co myśli i czego chce Dominik, a nie my tutaj na forum. My sobie możemy na to patrzeć z naszego punktu widzenia, ale nie musi mieć on nic wspolengo z tym, jak na te sprawy patrzy sam Dominik.
Jeśli Dominik uzna, ze woli raz na 2.5 tygodnia jechac 100 km, a nie 500, to jego decyzja
Jesli uzna, ze woli, nie wiem, 100-200 tys wiecej na koncie, to jego decyzja
Jeśli uzna, ze jazda w jednej drużynie z BZ go hamuje, to jego decyzja
Bo koniec końców to Dominik bedzie ponosić konsekwencje tej decyzji, a nie my. A czy bedą one negatywne, czy pozytywne to czas pokaże.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski