Dominik Kubera
Re: Dominik Kubera
Może osoba Jarka (o ile zostanie w ZG) ma tu duży wpływ na decyzję Dominika. W zasadzie jego przyjście do Lublina też w jakimś stopniu podobno było podyktowane tym że Jarek u nas jeździł
Re: Dominik Kubera
Do Jarka to Kuba może zacząć się uśmiechać, jakby się okazało, że się miejsce zwalnia :)
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Dominik Kubera
No... niekoniecznie.Zresztą wydaje mi się, ze to rzekome "liderowanie" istnieje tylko w głowach kibiców. Bo co tak naprawdę to oznacza i jakie ma znaczenie w żużlu? Chyba tylko podbija ego.
Liderowanie ma (jak większość rzeczy na tym świecie) plusy dodatnie, które nie mogą oczywiście przysłonić plusów ujemnych ;)
Z tych ujemnych (albo potencjalnie ujemnych) to oczywiście presja, która z jednej strony może działać motywująco, ale z drugiej strony może być zbyt dużym ciężarem psychicznym dla niektórych. Jednak w przypadku sportowców celujących w szczyt umiejętność radzenia sobie z presją to taki must-have. Stąd np. Dominik chcąc zrobić kolejny krok w swojej karierze, może chcieć przyjąć na siebie taki ciężar.
A z dodatnich to liderowanie ma konkretny wymiar finansowy. Po pierwsze jako lider (choćby właśnie z tą presją) może oczekiwać odpowiedniego do roli kontraktu, być może wyższego, albo znacznie wyższego jaki jest mu w stanie zaoferować Lublin (nie wiem jaki ma w Lublinie i nie wiem co mu proponują). Po drugie będąc liderem teoretycznie ma słabszych kolegów w drużynie, a to wydaje się sprzyja osiągnięciu wyższej średniej biegopunktowej, co powinno przełożyć się na więcej zdobytych punktów, czyli wracamy do punktu wyjścia - wyższe zarobki.
...sam chyba kiedyś wykazywałeś, że jadąc w drużynie ze Zmarzlikiem, Lidgrenem czy właśnie Kuberą trudniej jest uzyskać wyższą średnią niż jak masz jako partnerów słabszych zawodników - wówczas niektóre punktu dostajesz niejako "z urzędu". W taki sposób średnią wywindował np. Madsen.
Re: Dominik Kubera
Dodatkowo, w odniesieniu do braku możliwości bycia "go to guy" w żużlu, to jednak częściej taki lider dostaje dodatkowy bieg taktyczny lub w sytuacji podbramkowej jedzie w nominowanych pomimo słabego meczu (jak ostatnio Emil).
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Re: Dominik Kubera
RadeKas pisze:Dodatkowo, w odniesieniu do braku możliwości bycia "go to guy" w żużlu, to jednak częściej taki lider dostaje dodatkowy bieg taktyczny lub w sytuacji podbramkowej jedzie w nominowanych pomimo słabego meczu (jak ostatnio Emil).
Czy Zmarzlik w biegu dodatkowym w MPPK
Re: Dominik Kubera
Istred - i wszystko to prawda, tylko ja celowo pominałem aspekt finansowy przy rozważaniach o "liderowaniu".
Bo jesli dla zawodnika motywacją jest to, że w klubie X, dostanie więcej kasy, bo bedzie teoretycznie najlepszym zawodnikiem, pojedzie więcej taktyków czy będzie w stanie zarobić wiecej, bo koledzy są słabsi, to nie rozważa on kwestii bycia liderem, tylko po prostu gdzie zarobi najwięcej. Czyli kieruje sie hajsem, a nie chęcią bycia liderem i wzięcia na siebie większej odpowiedzialności.
Kwestia presji oczywiście jest, ale pod kątem tego, że oczy zawsze będą zwrócone na Ciebie i oczekiwania w stosunku do Ciebie będą wyższe. W Lublinie czy Wrocławiu jak pojedziesz słabszy mecz, to nikt nie będzie robić dramy, bo reszta to przykryje. Jak pojedziesz słaby mecz w Czestochowie czy Zielonej, to od razu jesteś na świeczniku. Tylko to ma miejsce w drużynach słabszych bądź średnich, a nie tych walczących o mistrzostwo. Więc coś za coś. Ale ok, być może niektórym zawodnikom tego brakuje.
Kwestie jakiś dodatkowych biegów, taktyków? Ok, to się zdarza, ale ile razy w sezonie? 2? 3? 4? No chyba, że jedziesz w druzynie, ktora przegrywa mecz za meczem. A liderowanie takiej ekipie chyba jednak niespecjalnie kręci większość zawodników.
Bo jesli dla zawodnika motywacją jest to, że w klubie X, dostanie więcej kasy, bo bedzie teoretycznie najlepszym zawodnikiem, pojedzie więcej taktyków czy będzie w stanie zarobić wiecej, bo koledzy są słabsi, to nie rozważa on kwestii bycia liderem, tylko po prostu gdzie zarobi najwięcej. Czyli kieruje sie hajsem, a nie chęcią bycia liderem i wzięcia na siebie większej odpowiedzialności.
Kwestia presji oczywiście jest, ale pod kątem tego, że oczy zawsze będą zwrócone na Ciebie i oczekiwania w stosunku do Ciebie będą wyższe. W Lublinie czy Wrocławiu jak pojedziesz słabszy mecz, to nikt nie będzie robić dramy, bo reszta to przykryje. Jak pojedziesz słaby mecz w Czestochowie czy Zielonej, to od razu jesteś na świeczniku. Tylko to ma miejsce w drużynach słabszych bądź średnich, a nie tych walczących o mistrzostwo. Więc coś za coś. Ale ok, być może niektórym zawodnikom tego brakuje.
Kwestie jakiś dodatkowych biegów, taktyków? Ok, to się zdarza, ale ile razy w sezonie? 2? 3? 4? No chyba, że jedziesz w druzynie, ktora przegrywa mecz za meczem. A liderowanie takiej ekipie chyba jednak niespecjalnie kręci większość zawodników.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Dominik Kubera
Do tego liderowanie typu Madsen w Czewie to postawienie na głowie całego klubu dla jednego zawodnika - od przygotowania toru, przez taktyki aż po najlepsze możliwe pola w każdym biegu. Bez tego byłoby o wiele trudniej o taką średnią jaką miał
Re: Dominik Kubera
Wiem że mnie tu zjedziecie i to trochę pod prąd, ale uważam że to dobre wyjście i dla Domina i dla klubu. Kwestie zawodnika pomijam ponieważ moi przedmówcy je rozwinęli. Klub zatem. Jeśli stawiamy twardo na Bartka plus chcemy rozwijać Cierniaka i Przyjemskiego to dla Dominika niestety nie ma miejsca. Wiadomo że Polacy to potężne wydatki i na coś się trzeba zdecydować. Opcja pozornie niepewna, ale ma swoje plusy. Warto prześledzić karierę Matiego rok do roku w stosunku do Domina. I pamiętając że U24 leszczynianin miał łatwiejsze niż dziś ma Mateusz (zespół nie był wówczas tak napakowany gwiazdami).
Domin ma swoje pięć minut. Stał się drugim zawodnikiem z naszego kraju i w związku z tym chce to wycisnąć. Jego wysiłek, jego czas i jego owoce. Będzie miał kontrakt top 5 ligi.
Domin ma swoje pięć minut. Stał się drugim zawodnikiem z naszego kraju i w związku z tym chce to wycisnąć. Jego wysiłek, jego czas i jego owoce. Będzie miał kontrakt top 5 ligi.