Ja napiszę coś niepopularnego w dobie zawiązywania się frontu antypiszczykowego(o kurde,ale rym).Proponuję wszystkim malkontentom po następnej szarży Tomka(oby jak najszybciej nastąpiła) zamiast bić brawo,jedną ręką machać białą chusteczką, krzycząc:"nie jesteś liderem i nie chcemy cie na przyszły sezon bo jeździsz za ryzykownie"

, a drugą brać środki uspokajające.Czemu nie możecie docenić tego, że mimo tylu wypadków Piszcz nie zgasł i dalej walczy?Nie jest jego stuprocentową winą to, że ciągną się za nim kontuzje.To też nie jego wina, że klub nie ma ławki.Sytuacja TŻ-u jest podbramkowa i oby te wszystkie osądy były pod wpływem frustracji z tego wynikającej.Rzadko się spotyka, aby kibice nie chcieli oglądać "swojaka" w swoim klubie(to odnośnie postu o przyszłości Tomka w TŻ).No i w końcu-pewnie i z Piszczyka nie jest za wielki lider, ale ma serce do walki i ambicje.Z umiejętnościami nienajgorzej u niego,Franek też umie szarżować, tylko że w międzyczasie zdarza mu się być samemu wyprzedzonym

Na ten moment nie widzę nikogo lepszego, kto by potrafił "pociągnąć" wynik(patrz mecz z GTŻ, bez umniejszania roli Pietraszki), a co do planów na przyszły sezon...Skończy najpierw obecny w I lidze, a ten temat do dyskusji zostawmy sobie na sezon ogórkowy.
Tomek, wracaj do zdrowia
