Jesper Monberg
patryk kilar pisze:Na pewno sie myliszobejrzyj sobie filmik co podrzucil KDSZ -
no na pewno sie mylę a ty jesteś b.szybki bo ubiegłes mnie zanim zdążyłam odpowiedzieć na wczesniejszą wersje twojego posta
wobec tego tylko w Pucharze Åšwiata obowiazuje opcja z jockerem startujacym spod tasmy??
Ogolnie ze wprowadzenie jockera w polskiej lidze byloby ciekawym posunieciem.
Na pewno zwiekszyloby widowiskowosc meczy, wygranie biegu np. 8-1 i odrobienie na raz 7 punktow mogloby byc ratunkiem, albo chociaz podtrzymaniem nadziei na jakis dobry wynik dla druzyny. Tyle ze w takim przypadku jocker moglby jezdzic przykladowo dopiero gdy roznica wyniesie 10 punktow, tak przynajmniej wedlug mnie. Nie wiem jak to jest w innych ligach, nie zaglebialem sie specjalnie w przepisy.
Na pewno zwiekszyloby widowiskowosc meczy, wygranie biegu np. 8-1 i odrobienie na raz 7 punktow mogloby byc ratunkiem, albo chociaz podtrzymaniem nadziei na jakis dobry wynik dla druzyny. Tyle ze w takim przypadku jocker moglby jezdzic przykladowo dopiero gdy roznica wyniesie 10 punktow, tak przynajmniej wedlug mnie. Nie wiem jak to jest w innych ligach, nie zaglebialem sie specjalnie w przepisy.
Prymus pisze:Ogolnie ze wprowadzenie jockera w polskiej lidze byloby ciekawym posunieciem.
Na pewno zwiekszyloby widowiskowosc meczy, wygranie biegu np. 8-1 i odrobienie na raz 7 punktow mogloby byc ratunkiem, albo chociaz podtrzymaniem nadziei na jakis dobry wynik dla druzyny. Tyle ze w takim przypadku jocker moglby jezdzic przykladowo dopiero gdy roznica wyniesie 10 punktow, tak przynajmniej wedlug mnie. Nie wiem jak to jest w innych ligach, nie zaglebialem sie specjalnie w przepisy.
NIE NIE NIE
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
moim skromnym zdaniem ZZ w tym sezonie uratowalo nam tylek. Gdyby nie ten "wynalazek" nie mial by kto jezdzic w miejsce kontuzjowanego Piszcza, bo kto Mordel bez sprzetu? Czy Krzysio "ide na silownie" Wrona? Mamy waska kadre w tym sezonie i gdyby nie ten przepis to juz bysmy sie cieszyli z awansu do drugiej ligi
pozdro
pozdro
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
Prymus pisze:meesha pisze:NIE NIE NIE![]()
![]()
To kolejny po ZZ głupi wynalazek
Mam nadzieję, że przynajmniej on nie zawita do Polski
Jakies argumenty?![]()
Też nie podoba mi się ten pomysł, aby go zastosować w Polsce. Przykładowa sytuacja: siedzimy sobie na meczu, jest cacy, przez większość meczu prowadzimy do momentu, w którym jakiś np. Maxiu z Kuciapą wygrywają 8:1 i jest po rybach, a nam humory siadają do końca dnia
Trochę zboczyliśmy z tematu więc na dalszą dyskusję o przepisach zapraszam do:
viewtopic.php?t=1816
viewtopic.php?t=1816
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...