Niestety, podejrzewam, że zarząd kierował się zasadą: jak sie nie ma co sie lubi, to się lubi co się ma!
Zresztą powtórzę za niektórymi: DAJMY SZANSĘ!!! Bo jak nie ten to kto? Wielu nie lubiło Siwka- odszedł i co? Przypomina mi się stare porzekadło: Po złym panie jeszcze gorszy nastanie. Mam nadzieję, że jednak czarne myśli i obawy się nie spełnią i coś pozytywnego będzie się działo.