Kilka tygodni temu próbowałem zwrócić uwagę tutaj na to, że w żużlu jest doping technologiczny, tylko nikomu nie zależy na tym by to wyszło. A zawodnicy kombinują, bo to z samej statystyki wynika, ktoś powinien wpaść od czasu do czasu na kontroli, to normalne.
Zostałem zjechany, że opowiadam bzdury bo Demski mówi że żadnego dopingu nie ma.
Nawet Szwedzi próbowali wczoraj zamieść to pod dywan, ale poszły protesty od innych żużlowców.
Naprawdę mamy taki chory sport, że z jednej strony są te kontrole, ale z drugiej z góry wiadomo że lepiej żeby nikt na nich nie wpadł bo zrobi się problem dla całej ligi, dyscypliny. To nie jest normalne.
Sprawy Griszy też nikt nie zbadał, tutaj będzie podobnie. Zaraz się okaże że testował jakaś nowinke i ogólnie jest okej, ale lepiej żeby na tym nie jeździł. Przecież nie może być inaczej.