CZY AWANS JEST REALNY?
aaa jeszcze jedno, poniżej wyjaśnienie jednego słowa uzytego przez niejakiego mądrale wba !
Pozwoliłem sobie to zrobić, gdyż niniejsze słowo jest dośc rzadko obecnie używane ( no chyba, że w jakimś gronie mądrali)
otóż :
sarkazm (gr. sarkasmós od sarkázein ‘rozdzierać miÄ™so jak psy’ od sárks ‘miÄ™so’) szyderstwo, zÅ‚oÅ›liwa ironia, kpina.

Pozwoliłem sobie to zrobić, gdyż niniejsze słowo jest dośc rzadko obecnie używane ( no chyba, że w jakimś gronie mądrali)
otóż :
sarkazm (gr. sarkasmós od sarkázein ‘rozdzierać miÄ™so jak psy’ od sárks ‘miÄ™so’) szyderstwo, zÅ‚oÅ›liwa ironia, kpina.
-
foremniak1
- Posty: 7
- Rejestracja: 29 lipca 2004, o 09:27
Gawrzyk napisał:
"ja wierze ze awansujemy ;]"
Ja szczerze mówiąc także, ale martwi mnie jedna sprawa. Mam wrażenie, że pan Kaczmarek i grono jego przydupasów urządzili sobie małą prywatną wojenkę, w której jednym z przeciwników jest właśnie klub z Lublina. Jakoś dziwnie mnie do tego przekonały ostatnie trzy mecze, podczas których niektóre decyzje sędziów były delikatnie mówiąc dziwne.
"ja wierze ze awansujemy ;]"
Ja szczerze mówiąc także, ale martwi mnie jedna sprawa. Mam wrażenie, że pan Kaczmarek i grono jego przydupasów urządzili sobie małą prywatną wojenkę, w której jednym z przeciwników jest właśnie klub z Lublina. Jakoś dziwnie mnie do tego przekonały ostatnie trzy mecze, podczas których niektóre decyzje sędziów były delikatnie mówiąc dziwne.
-
foremniak1
- Posty: 7
- Rejestracja: 29 lipca 2004, o 09:27
-
foremniak1
- Posty: 7
- Rejestracja: 29 lipca 2004, o 09:27
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
a wracajac do tematu - tematu :
dla czesci zawodnikow awans = koniec. wiadomo, ze w klubie eligi nikt nie chce takich maruderow.
dla innych jednak to wielka szansa. i to takze nalezy zauwazyc!
poza tym, co bylo juz wspominane na tym forum,
samo dojscie do barazy jest wielka korzyscia, bo sie robi szum, zainteresowanie, media w to wchodza a za tym i sponsorzy (nie wspominajac, ze na barazach na Zygmuntowskie pewnie ze 30 tysiecy by weszlo
).
walczyc o awans trzeba, bo na przyklad:
1 -> sport to nie biznes, ale walka
2 -> szanse sa zawsze i glupio ich nie wykorzystac
3 -> bez sensu zyc pol sezonu z mysla o barazach a potem robic wszystko, by ich uniknac.
dla czesci zawodnikow awans = koniec. wiadomo, ze w klubie eligi nikt nie chce takich maruderow.
dla innych jednak to wielka szansa. i to takze nalezy zauwazyc!
poza tym, co bylo juz wspominane na tym forum,
samo dojscie do barazy jest wielka korzyscia, bo sie robi szum, zainteresowanie, media w to wchodza a za tym i sponsorzy (nie wspominajac, ze na barazach na Zygmuntowskie pewnie ze 30 tysiecy by weszlo
walczyc o awans trzeba, bo na przyklad:
1 -> sport to nie biznes, ale walka
2 -> szanse sa zawsze i glupio ich nie wykorzystac
3 -> bez sensu zyc pol sezonu z mysla o barazach a potem robic wszystko, by ich uniknac.
Centrum Konferencyjne BENSIP. Miejsce Spotkań.
http://www.bensip.pl
http://www.sport.bensip.pl
Restauracja-Bar. Przyjęcia Okolicznościowe. Transmisje sportowe na żywo.
Szkolenia. Konferencje. Imprezy integracyjne.
Po pierwsze: Proponuję zmienić temat na "Czy baraże są nadal realne?"
Po drugie: Gdyby po kontuzji Piszcza i "castingu" na zastępcę w meczu z Gnieznem postawiono mimo wszystko na Trumińskiego, a nie Mordela to baraże byłyby trochę realniejsze. Szkoda, że trenerowi trzeba było do zauważenia tego faktu aż tylu występów Jurka.
Po trzecie: Czy one są jeszcze realne? Wydaje mi się, że mimo wszystko tak, ale niestety chyba już nie wierzę w możliwość ich wygrania z Zieloną Górą.
Po czwarte: Nie znam dokładnie sytuacji finansowej klubu, ale bardzo się obawiam, czy przypadkiem trzecie miejsce w I lidze to nie jest maksimum możliwości klubu TŻ Sipma Lublin. Mam nadzieję, że się mylę.
Po drugie: Gdyby po kontuzji Piszcza i "castingu" na zastępcę w meczu z Gnieznem postawiono mimo wszystko na Trumińskiego, a nie Mordela to baraże byłyby trochę realniejsze. Szkoda, że trenerowi trzeba było do zauważenia tego faktu aż tylu występów Jurka.
Po trzecie: Czy one są jeszcze realne? Wydaje mi się, że mimo wszystko tak, ale niestety chyba już nie wierzę w możliwość ich wygrania z Zieloną Górą.
Po czwarte: Nie znam dokładnie sytuacji finansowej klubu, ale bardzo się obawiam, czy przypadkiem trzecie miejsce w I lidze to nie jest maksimum możliwości klubu TŻ Sipma Lublin. Mam nadzieję, że się mylę.
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
- Lokalizacja: Lublin
Moim zdaniem baraże są nadal realne i wierzę, że to właśnie nasza drużyna się w nich znajdzie
Wszystko zależy teraz od bardzo trudnych dla nas meczy u nas z Gdańskiem i Rzeszowem.
Myśle, że o formę P. Karlssona jak również G. Knappa możemy być spokojni. Trudno wymagać za dużo od Tomka Piszcza i Dawida (jeśli w ogóle pojedzie) ale myśle, że Tomek te kilka punktów dorzuci. Cały ciężar spoczywa więc teraz na barkach Frankowa, Trumińskiego i Jelenia.
Szczególnie liczę na tego pierwszego, który nieraz już udowodnił, że potrafi zdobywać punkty. Trumna u siebie jest chyba w stanie zdobyć conajmniej tyle punktów ile w Gdańsku, a dla Jeleniewskiego to już ostatnie momenty by pokazać swoją przydatność w naszej drużynie.
Podsumowując wierzę w baraże dla TŻ!!!
Myśle, że o formę P. Karlssona jak również G. Knappa możemy być spokojni. Trudno wymagać za dużo od Tomka Piszcza i Dawida (jeśli w ogóle pojedzie) ale myśle, że Tomek te kilka punktów dorzuci. Cały ciężar spoczywa więc teraz na barkach Frankowa, Trumińskiego i Jelenia.
Szczególnie liczę na tego pierwszego, który nieraz już udowodnił, że potrafi zdobywać punkty. Trumna u siebie jest chyba w stanie zdobyć conajmniej tyle punktów ile w Gdańsku, a dla Jeleniewskiego to już ostatnie momenty by pokazać swoją przydatność w naszej drużynie.
Podsumowując wierzę w baraże dla TŻ!!!
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
- Lokalizacja: Lublin
Krychs pisze:Trudno wymagać za dużo od Tomka Piszcza i Dawida (jeśli w ogóle pojedzie) ale myśle, że Tomek te kilka punktów dorzuci.
W niedziele Janusz mówił, że Dawid nie pojedzie.
A od Piszcza faktycznie lepiej nie wymagać za dużo. Na pewno problemem po takiej długiej przerwie będzie kondycja. Prawa noga ma przecież duże znaczenie i mocno pracuje przy wejściach w wiraże i w trakcje ślizgu. A złamał ją przecież w dwóch miejscach.... Zobaczymy na treningach jak mu będzie szło.
Pozdr.