Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
Nie wiem tez po kiego grzyba Sprawka Dyrektor dolewa oliwy do ognia i mowi "o zenujacym poziomie zenskiej pilki recznej". Wiadomo, ze troche racji moze i ma (choc ja sie na pilce recznej nie znam), ale takie rzeczy to sobie mozemy na forum zuzlowym pisac, a w gazecie przydalaby sie odrobina dyplomacji i szacunku dla innych.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
w wywiadzie w wyborczej. Nie chciało mi sie przepisywac całego 
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
dzisiejszy KL:
Jest to praktycznie pewne. Tomek będzie wtedy w Anglii. Już od dawna miał tam zarezerwowany ważny turniej. Wiedzieliśmy o tym i dlatego chcieliśmy jechać pierwszy mecz półfinałowy na własnym stadionie. Piszcz zdecydowanie bardziej pomoże nam na wyjeździe – tłumaczy Dariusz Sprawka, dyrektor KMŻ. – Całe szczęście, że zakładany przez nas scenariusz się spełnił – dodaje.
Nie można na nich budować kręgosłupa drużyny. Przekonaliśmy się już, że starty w ligach angielskiej czy szwedzkiej nie przekładają się na ligę polską. Często zawodnicy, którzy tam w meczu zdobywają komplet oczek, u nas ciułają w każdym biegu punkt po punkcie – przekonuje Sprawka. – Nie mówię, że nie sięgniemy po obcokrajowców. Ale zanim to zrobimy, na pewno głęboko się zastanowimy – zastrzega.
Nasi młodzi zawodnicy jeżdżą na wyjazdach mizernie. Gdyby nie regulamin, czasem zastanawiałbym się, czy brać ich w ogóle na mecze – kręci głową dyrektor.
Kluczową sprawą będzie to, jak kto odrobił pracę domową i na ile drużyny poznały tory swoich rywali. My jeżdżąc w Krośnie pokazaliśmy, że potrafimy wyciągać wnioski. Nikt nie ukrywał, że tamten tor wyjątkowo nam nie leży, ale potrafiliśmy się na nim odnaleźć – cieszy się Sprawka.
W Miszkolcu zaszło trochę zmian, ale nie patrzymy na nie. Interesuje nas jedynie forma naszych żużlowców. Już w pierwszym spotkaniu musimy postawić Węgrom wysoko poprzeczkę – kończy dyrektor KMŻ
Jest to praktycznie pewne. Tomek będzie wtedy w Anglii. Już od dawna miał tam zarezerwowany ważny turniej. Wiedzieliśmy o tym i dlatego chcieliśmy jechać pierwszy mecz półfinałowy na własnym stadionie. Piszcz zdecydowanie bardziej pomoże nam na wyjeździe – tłumaczy Dariusz Sprawka, dyrektor KMŻ. – Całe szczęście, że zakładany przez nas scenariusz się spełnił – dodaje.
Nie można na nich budować kręgosłupa drużyny. Przekonaliśmy się już, że starty w ligach angielskiej czy szwedzkiej nie przekładają się na ligę polską. Często zawodnicy, którzy tam w meczu zdobywają komplet oczek, u nas ciułają w każdym biegu punkt po punkcie – przekonuje Sprawka. – Nie mówię, że nie sięgniemy po obcokrajowców. Ale zanim to zrobimy, na pewno głęboko się zastanowimy – zastrzega.
Nasi młodzi zawodnicy jeżdżą na wyjazdach mizernie. Gdyby nie regulamin, czasem zastanawiałbym się, czy brać ich w ogóle na mecze – kręci głową dyrektor.
Kluczową sprawą będzie to, jak kto odrobił pracę domową i na ile drużyny poznały tory swoich rywali. My jeżdżąc w Krośnie pokazaliśmy, że potrafimy wyciągać wnioski. Nikt nie ukrywał, że tamten tor wyjątkowo nam nie leży, ale potrafiliśmy się na nim odnaleźć – cieszy się Sprawka.
W Miszkolcu zaszło trochę zmian, ale nie patrzymy na nie. Interesuje nas jedynie forma naszych żużlowców. Już w pierwszym spotkaniu musimy postawić Węgrom wysoko poprzeczkę – kończy dyrektor KMŻ
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
Gawrzyk pisze:a gdzie padly takie slowa?
Jesli Sprawka tak powiedzial to troche nieladnie wystrzelil. Po pierwsze wrogow juz mamy paru - po co zaostrzac sytuacje. Po drugie Sprawka chyba wlasnie wzial sie z pilki recznej?
Ano byl, niezadlugo, ale byl. I sam nie odszedl, wiec chyba "zenujacy poziom zenskiej pilki recznej" wtedy mu nie przeszkadzal.
Jak sie interesuje sportem (czyli 20 lat) nie widzialem/slyszalem publicznej wypowiedzi przedstawiciela jakiegos klubu, ktory by w taki sposob "jechal" po innej dyscyplinie. Ale coz wymagac od goscia, ktory bedac dyrektorem, do pracy przychodzi w dresie.
Nie pojdziemy dzis do kina, nie pojdziemy do kosciola, nie pojdziemy do burdelu, serce nas na Montex wola...


