Mecz bardzo ciekawy i mysle, ze wszyscy wyszli zadowoleni
Wygraliśmy i to dość wysoko patrząc na początek meczu. Dla mnie jest niezrozumiałe jak moga gospodarze być gorzej spasowani z torem niż goście? Tak własnie dzisiaj bylo - idealnie bylo to widac w pierwszym biegu gdzie Tomicek wyraźnie został na starcie. Ogólnie, na początku nasi gubili głupio punkty - strata pozycji przez Brhela czy Śwista. Moim zdaniem wychodzi brak treningów!
Co do poszczególnych zawodników, wiadomo że bardzo dobrze pojechał Jeleniewski i Brhel, sporo punktów zrobili Rempała i Knapp. Chociaż po jeździe Jacka widać było, ze jest wolny, pokazywaly to też czasy uzyskiwane przez niego... Swoje zrobił Tomicek, a zawiódł Świst.
Twisty widać ma chęci (i co z tego?), ambicję i umiejętności ale niestety na takim sprzęcie nic nie zwojuje. Podobało mi się jedynie jak ambitnie podszedł do startów po porażce w swoim drugim biegu z juniorem Gomólskim i wcale nie lepszym Pecyną, niestety na osiołkach daleko nie zajedzie.
KnappJak zwykle waleczny choć to jeszcze nie jest taka forma jaką prezentował na przykład dwa lata temu jak jeździł w parze z Karlssonem, ale swoje zrobił i myślę że będzie jeszcze lepiej.
BrhelSolidna zdobycz punktowa, jednak jazdą nikogo na kolana nie rzuca. Dobre wyjscie ze startu i bronienie się przed atakami innych, chyba że jada "kelnerzy".Ogólnie solidny zawodnik, robi co do niego zależy, ale uważam, że może zawieść w pojedynku z Ostrowem lub Zieloną Góra.
RempałaCiezko czepiac sie zawodnika, który uzyskuje 10 punktów, ale średnio podobała mi się jego jazada i uzyskiwał też nienajlepsze czasy. Ogólnie, nie był w tym spotkaniu "liderem drużyny".
TomicekZrobił co do niego należało, niezły junior, choć widać, że nie zna jeszcze dobrze lubelskiego toru - próbował w jednym z ostatnich swoich biegów wyprzedzać od wewnętrznej, a to się w Lublinie raczej nie udaje.
Ogólnie uważam, że bardzo dobrze pojechaliśmy tylko w drugiej częsci zawodów, a wcześniej źle. Czy to spasowanie z torem? Moim zdaniem tak.
Nie jestem za zwalnianiem Śwista, mamy szeroką kadrę i oczywiście można go zastąpić, ale czy jest sens na początku sezonu rezygnować z takiego zawodnika? Niewykluczone, że już niedługo się odbuduje, szczególnie że w perspektywie mamy mecze w Zielonej Górze i w Gorzowie gdzie Twisty może być takim samym zawodnikiem jak Knapp moglby byc w Grudziadzu. Uważam, że przed kazdym meczem powinno być kilku zawodników walczących o miejsca w składzie i proste zasady - najlepsłabszy nie jedzie, nikt by do nikogo pretensji nie miał, jakby Swist okazał się w przyszłą sobotę lepszy od Knappa to niech on jedzie w meczu. Chociaż z powodu kontuzji problem ten na razie w czasie się odłoży.
Jeleniewski zawodnik własnego toru? Może i tak, ale to jest typowe dla zawodników młodych, dopiero musi nabrać doświadczenia żeby potrafił na innych torach dobrze jechać. Moim zdaniem nie można Daniela brać pod uwagę przy ustalaniu składu na mecz tylko w Lublinie, może on dobrze pojechać także na wyjeździe co już nieraz pokazywał w przeszłości.
Jeszcze co do samego mecz, powinniśmy wygrać dużo wyraźniej, w Gnieźnie jechał jedynie Jensen (co dla wielu jest pewnie zaskoczeniem, ale ja uważam, że nie można zawodnika oceniać nawet na podstawie kilku meczów), reszta powinna zdobywać punkty tylko na Tomicku i to też nie w każdym biegu. Ogólnie cieszy wygrana i dominacja w drugiej częsci meczu, martwi natomiast słaby sprzet Swista, problemy z torem (przygotowanie, dziury) i złe spasowanie zawodników Motoru! Moim może być cięzko utrzymać tą przewaga w Gnieźnie i bonus pozostaje sprawą otwartą.
Jeszcze odnośnie kibiców: Bardzo fajna oprawa, bardzo fajnie że w końcu ognie wrocławskie podświetliły falgi tak jak powinno być! Może i ucierpiały trochę krzesełka, ale trudno

Zadymienie sektoru?

Jeśli komuś przeszkadza trochę dymu to może usiaść w pozostałej części stadionu... Nieźle wypadł doping, choć jeszcze nie tak jak z Rzeszowem (dwa lata temu?). Przydałoby się wiecej małych flag na kijach! Ogólnie jest coraz lepiej. Podobało mi się też że Jensen dostał też to na co zasłużył - ostrą porcję gwizdów za każdym startem. Naturalne w sporcie jest to że jednych się lubi a innych nie.