Motor Lublin - Ostrovia Ostrów Wielkopolski
Re: Motor Lublin - Ostrovia Ostrów Wielkopolski
Fajne te wypowiedzi... Miesiąc sam przyznaje, że musi trenować "starty, starty, starty"
Trener Dzikowski staje się moim ulubieńcem powoli
To jest mega zajebisty facet! Widać, że dokładnie ma wszystko poukładane, wie co robi i czego oczekuje od innych. No i sprawia wrażenie bardzo otwartego i sympatycznego człowieka, zupełnie innego niż burek Wilk.
-
Apocalips
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
- Lokalizacja: Warszawa/Lublin
- Kontakt:
Re: Motor Lublin - Ostrovia Ostrów Wielkopolski
Oby tylko jeszcze się dogadał ze Steadem oraz Baranem i bedzie cacy.
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin
Pozdrawiam - Apocalips
Pozdrawiam - Apocalips
Re: Motor Lublin - Ostrovia Ostrów Wielkopolski
http://www.itvl.pl/news/wegiel-kmz---os ... lkopolski-
77:20 [...] Woodward rozprawił by się ze Sprawką [...]
Uwielbiam komentarze na ITVL'u
77:20 [...] Woodward rozprawił by się ze Sprawką [...]
Uwielbiam komentarze na ITVL'u
Re: Motor Lublin - Ostrovia Ostrów Wielkopolski
Pisze pod wplywem wiec drodzy admini wybaczcie:
akcje Miesiaca w 15. biegu rozjebaly kosmos
doping swietny! oby wiecej takich meczy w tym sezonie
po meczu pod parkiem maszyn Staszewski udziela wywiadu dla jakiejs telewizji, ktorys kibicow lubelskich krzyczy:
-Mariusz ! pozdrow szwagra
-od Lublina !
-srodkowym palcem !

akcje Miesiaca w 15. biegu rozjebaly kosmos
doping swietny! oby wiecej takich meczy w tym sezonie
po meczu pod parkiem maszyn Staszewski udziela wywiadu dla jakiejs telewizji, ktorys kibicow lubelskich krzyczy:
-Mariusz ! pozdrow szwagra
-od Lublina !
-srodkowym palcem !
Motor mocny
Re: Motor Lublin - Ostrovia Ostrów Wielkopolski
Apocalips pisze: Trener Dzikowski coraz bardziej mi imponuje. Walczymy dalej !
Spirit pisze:Trener Dzikowski staje się moim ulubieńcem powoliTo jest mega zajebisty facet! Widać, że dokładnie ma wszystko poukładane, wie co robi i czego oczekuje od innych. No i sprawia wrażenie bardzo otwartego i sympatycznego człowieka, zupełnie innego niż burek Wilk.
Wiecie czemu tak się dzieje? Po raz pierwszy w Lublinie trenerem jest odpowiedni i kompetentny człowiek. Widać jak ważne jest, aby być blisko meczu, jak przydaje się możliwość bezpośredniej obserwacji i reagowania na wydarzenia na torze. Niestety Wilk tego robić nie mógł, na dodatek jest "miętki" i "nie ma jaj". Poprzednicy z czasów TŻ, LKŻ itd też mieli swoje plusy, ale w przypadku Dzika to najważniejsze jest to, że jest to człowiek z zewnątrz. Nie pierwszy raz w sporcie wychodzi na to, że najlepiej sprawdzają się ludzie poza układami, którzy przychodzą i wszystkim dają równe szanse.