Dokładnie, Krzyczący.
Wychodzi na to, że ogromny sukces sportowy Motoru NIE został przekuty na proporcjonalny sukces finansowy, skoro nie jesteśmy w stanie utrzymać mistrzowskiego składu. Bo w E-lidze salary cap przecież nie ma.
Sparcie nie podbiera się zawodników. Nawet my nie możemy tego zrobić, chociaż czwarty sezon z rzędu lejemy ich na kwaśne jabłko.
Natomiast nas rozbiera jakiś typ z Zielonej Góry i uzasadnia się to tym, że są to jego prywatne pieniądze.
To dlaczego nie jest naszym sponsorem?