Kępa nie zastanawia się, kto jest talizmanem, bo szczerze wątpię, że Kuba kogokolwiek w ogóle uważa za talizman. Dla niego to pojęcie (talizmanu) w ogóle nie istnieje.
Kuba nie postawił na Zmarzlika. Kuba chcial w klubie i Zmarzlika i Kubere. Tak jak chciał Zmarzlika i chciał MM.
I Zmarzlik i Kubera dostali propozycje nowych umów przed sezonem. Jeden zaakceptował, drugi nie. Ot,cała historia.
Gelo pisze:To jest nadinterpretacja. Kubera nie może mieć w poważaniu Motoru bo nie zarobi jak będzie cieniowal. Ja tylko zestawiam fakty. Chlapnął głupotę wyszło na jaw, że kłamał. Dzisiaj spierdaczył mecz. To wszystko. Tylko w Lublinie ujdzie mu to na sucho. Bo tacy jesteśmy.
To nie jest nadinterpretacja. Kilka postów się tutaj pojawiło, że Kubera jest już myślami w Zielonej i się dla Motoru zabijać nie będzie. Nie pije konkretnie do Ciebie.
Spierdaczyl mecz? Tak, spierdaczyl. Ale nie ujdzie mu to na sucho dlatego, że "Lublin". Każdy, bez wyjątku, spieprzył jakis mecz. Zmarzlik, Kubera, Lindgren, Holder, Cierniak, Przyjemski, Banbor, Hampel, Michelsen, Laguta, Lampart. Jednym uchodzilo to bardziej na sucho, innymi mniej. Dominik 10 razy częściej swoimi występami przykrywał słabsze mecze kolegów, niż koledzy przykrywali słabsze występy Dominika. Na tym polega siła Motoru. Dzisiaj akurat zdarzyło się tak, że nikt nie był w stanie Dominika zastąpić. Bywa.
Prawda jest taka, że gdyby nie było żadnych plotek o odejściu Domina, to wszyscy stwierdziliby, że ok, bywa. Zdarzył się słabszy występ? Trudno. Jest jakiś głębszy kryzys? Dobrze, że teraz, bo jest mnóstwo czasu, żeby z niego wyjść. Ale, że Domin jest od listopada poza Motorem, to nagle trzeba zacząć wbijac szpileczki.