#526 Postautor: Mrucky » 1 kwietnia 2005, o 19:00
Panowie ja rozumeim, że nie chcecie łączyć Papieża z żużlem. Ja nawet nie dopuszczam do siebie myśli, że On może umrzeć, ale czy wyobrażacie sobie w takiej sytuacji radość po wygranym biegu ?