Lubelski klub w sezonie 2015.

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Zaratustra
Kadrowicz
Posty: 1523
Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2015.

#651 Postautor: Zaratustra » 17 grudnia 2014, o 20:00

No może z tygodniami przesadziłem, ale popatrz na artykuł z 10 grudnia z tej samej strony :) Kilka tych samych cytatów ;)

Poza tym ciągle klepane teksty o mieście i spotkaniu z Żukiem, to akurat przewija się z ust prezesa notorycznie:) Stąd moja sugestia, że może to jedyna "sensowna" gadka prezesa od którego...znów niestety mało zależy...i któremu średnio się chce..

P.S. Nic nie mam do tej strony, z której pochodzi artykuł. Ot kolejna strona, na którą czasami można zajrzeć ;)

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8834
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: Lubelski klub w sezonie 2015.

#652 Postautor: Cooper » 18 grudnia 2014, o 09:10

Dobromir pisze:Tak prawdopodobnie będzie. Prezes zrobi casting dla odpadów na zasadzie, kto będzie chętny jeździć za najmniejsze pieniądze i pojedziemy.


A sa jakies wieksze pieniadze, by moc zrobic cos wiecej?
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15823
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2015.

#653 Postautor: Gelo » 18 grudnia 2014, o 10:58

Od dwóch miesięcy jedyną czynnością, o której się pisze w kontekście lubelskiego klubu jest "czekanie na rozwój sytuacji". Efekt jest taki, że praktycznie nie ma szans na zbudowanie składu na 1 ligę. Kilka dni "czekania na rozwój sytuacji" i nie bedzie szans na zbudowanie składu w 2 lidze. Wiedziałem, że nieróbstwo (żeby być uczciwym - brak efektów ewentualnego działania) będzie tłumaczone niejasną sytuacją ale że wokół klubu nie będzie się działo absolutnie nic - tego nie brałem pod uwagę. Został nam Watt (chyba) i niestety Woodward (też chyba) i może Łełek (z mieszanymi uczuciami). Chciałbym wierzyć - chociaż jest to naiwne - że jednak z kilkoma zawodnikami prezes rozmawiał.