#6514 Postautor: kibicLBN » 4 maja 2019, o 16:41
Na meczu pomimo przybycia na stadion niemal 1,5h przed meczem zmuszony byłem stać na schodach. Miałem co położyć pod tyłek, przygotowałem się na to. Ale rzecz jasna nie usiadłem, bo ruch był jak na targowisku, duża w tym zasługa rozwodnionego piwa. Mało że nie siądziesz na schodach, stoisz 1.5h przed spotkaniem + 2h meczu- czyli 3.5h. Stoisz i nerwy strzelają bo co chwilę się fanatycy tego piwa kręcą, nerwy masz z początku na nich, tylko schody do jasnej cholery po to są, żeby nimi się przemieszczać.
Wczoraj po meczu przejeżdżałem koło Areny Lublin. I pomyślałem jaki chory jest ten kraj i miasto, że siedzimy na gruzowisku stłoczeni jak zwierzęta, gorzej niż bydło czy trzoda chlewna narażeni na jakieś złamania i stratowanie w przypadku niebezpieczeństwa i ewakuacji, podczas gdy skromna grupka fanatyków drużyny 4 ligi piłkarskiej .słyszałem zapewnili sobie kiblowanie w tej 4 lidze na kolejny rok i awans im nie grozi. Gdzie tu sens? Gdzie logika?
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.