Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r., godz. 15

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Mars
Zawodowiec
Posty: 1344
Rejestracja: 25 listopada 2002, o 19:52

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r.

#76 Postautor: Mars » 12 kwietnia 2009, o 23:30

Harry mi pozostaje powiedziec tylko tyle "BRAK SŁÓW"

Howe chciał sie pokazać na Polskich torach a wybiera mecze w Angli?? żałosny koleś.
LUBELSKI WĘGIEL za 2 mln złotych :lol: :lol:

Awatar użytkownika
boxing
Trener
Posty: 2048
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, o 22:15
Lokalizacja: Lublin

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r.

#77 Postautor: boxing » 12 kwietnia 2009, o 23:43

A startowal kiedykolwiek w Polsce jakis Anglik, ktory majac do wyboru lige polska i angielska wybral nasza??? Howe - majac do wyboru lige u siebie albo treningi u nas - jedzie mecz swojej angielskiej druzyny i nie ma tu niczego dziwnego. Jak bedzie mial wolny dzien przed meczem a mimo to nie przyjedzie na trening - to dopiero wtedy pokaze, co warte sa jego deklaracje.
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!

Sledzio
Trener
Posty: 2211
Wiek: 41
Rejestracja: 6 lipca 2006, o 14:58
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r.

#78 Postautor: Sledzio » 13 kwietnia 2009, o 02:39

harry pisze:Pamiętam taki mecz w 1991 roku w Lesznie. Pojechaliśmy z Hansem i Antkiem Kasprem. Nielsen był w składzie a Antek na rezerwie. Męczyliśmy się strasznie przez cały mecz. W zasadzie jechał tylko Hans a reszta cieniowała. Przegrywaliśmy już chyba z ośmioma punktami i gdzieś koło dziesiątego biegu trener Zwierzchowski zaczął puszczać Kaspra. I to był strzał w dziesiątkę. Kasper pojechał kilka razy na 5-1, przeważnie z Nielsenem z kimś tam też jeszcze cos nawalczył i wygraliśmy 48-42. Szok.
.

Mam nawet ten meczyk na vhs :) a że Kasper był na rezerwie to takie zagranie było trenera i dzięki temu wygrali.

K.A.M.I.L.
Zawodowiec
Posty: 1211
Rejestracja: 4 sierpnia 2004, o 17:25
Lokalizacja: Southampton
Kontakt:

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r.

#79 Postautor: K.A.M.I.L. » 13 kwietnia 2009, o 09:10

boxing pisze:A startowal kiedykolwiek w Polsce jakis Anglik, ktory majac do wyboru lige polska i angielska wybral nasza???



Startuje teraz, jest to Scott Nicholls ;)



Pozdrawiam
MOTOR LUBLIN

meesha
Trener
Posty: 7698
Wiek: 46
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r.

#80 Postautor: meesha » 13 kwietnia 2009, o 09:41

Miejsce nr 8/16 w składzie jest moim zdaniem źle nazwane. Może Joker byłoby lepszym pomysłem

Ehhh, dawno, dawno temu, za gorami, za lasami... gdy nikt nie wiedzial co to dzoker, zastepstwo zawodnika, keine grenzen, zagraniczny junior itp. jezdzilo sobie w meczu osmiu zawodnikow. Wsrod podstawowej szostki dwoch juniorow, z ktorych kazdy musial pojechac po trzy biegi oraz dwoch rezerwowych, ktorymi to mogli byc dowolni zawodnicy lacznie z Hansem Nielsenem :P I to byly piekne czasy, gdy trener z dobrym zmyslem taktycznym potrafil rozgrywac mecze odpowiednio szafujac rezerwami zwyklymi lub - w razie potrzeby - taktycznymi. Tak robil Czernicki w Morawskim (Gunnestad na rezerwie), tak robil Zwierzchowski w Motorze (Kasper). A pozniej przyszedl ktos i to wszystko spieprzyl :x Od tej pory cala "taktyka" w meczu konczyla sie na tym, zeby lepszego juniora wystawic z rezerwy, a slabszego w podstawowym skladzie :lol: Jak ktos mial farta i juniora pokroju Hliba czy Kurmanskiego to wygrywal nimi mecze. Inna sprawa, ze odpowiedzialnosc jaka spadla na tych juniorow niektorych z nich przerosla... I wreszcie po kilkunastu latach (nie liczac eksperymentu z zawodnikiem U-23 jako rezerwowym, stworzonym na potrzeby Wrocka) ktos poszedl po rozum do glowy i przywrocil trenerom/kierownikom druzyn/menedzerom - czy jak tam sie kto tytuluje decydujacy o skladzie - mozliwosc myslenia 8) Trzeba zatem z tej mozliwosci korzystac i pod 8/16 wystawiac do meczu solidnego zawodnika, na ktorego bedzie mozna liczyc w decydujacych momentach, a nie "slupa", zeby ilosc sie zgadzala. I nie trzeba go nazywac zadnym dzokerem, po prostu - rezerwowy. W innych dyscyplinach (kosz, siatka, reczna) tez bywa tak, ze jakiegos pewniaka trzyma sie na lawce, aby wchodzil w decydujacych dla meczu momentach, a nie w wyjsciowym skladzie.
Jeszcze gdyby tylko znalazl sie ktos madry i wyprostowal pare durnych przepisow dotyczacych skladu meczowego, mozliwych zmian itp. to moglibysmy powrocic do jakze pieknej prostoty przepisow, dzieki czemu kazdy kto byl choc kilka razy na zuzlu wiedzialby skad sie wzial na torze dany zawodnik, albo czemu ten akurat w danym biegu nie moze pojechac... Bo jesli doszlo do sytuacji, ze kibic, ktory przezyl ponad 20 sezonow nie wiedzial czemu Filinow nie mogl jechac w ostatnim biegu z Lodzia, to jest jakas patologia :?

Ale sie rozpisalem z rana, ale to chyba z tesknoty za tym autokarem, w ktorym teraz powinnismy siedziec w drodze na Ukraine, a niestety siedzimy przed kompem :D
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Speedway Fan
Senior
Posty: 864
Rejestracja: 19 marca 2004, o 14:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r.

#81 Postautor: Speedway Fan » 13 kwietnia 2009, o 10:17

widac ze Howe dalej leje na Polske jak robil to wczesniej.
w 1 lidze pokazal, ze sie nie nadaje ale jak w 2 tez olewa to zakonczy chyba kariere w Polsce :)

Awatar użytkownika
Kacza
Posty: 46
Rejestracja: 18 stycznia 2009, o 14:41
Lokalizacja: Toruń/Lublin

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r.

#82 Postautor: Kacza » 13 kwietnia 2009, o 10:25

ciekawe czy Howe prowadzi sobie jakis pamietnik, ile polskich klubow juz wydymal, bo powoli ciezko to spamietac ;]


Kolejny na liście jest Motor.
Myślę, że tego kolesia albo w ogóle nie zobaczymy, albo przyjedzie na jeden, góra dwa mecze.

Ge(L)o
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 26 czerwca 2006, o 12:14
Lokalizacja: Lublin

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r.

#83 Postautor: Ge(L)o » 13 kwietnia 2009, o 11:34

Jeszcze a propos przepisow. Fatalny jest przepis, ze za zawodnika, ktory dotknal tasmy i jest z tego powodu wykluczony jedzie rezerwowy. Nie mam pojecia kto mogl wpasc na tak durny pomysl.
I tu nasuwa mi sie pytanie. Czy jesli tasmy dotknie polski junior (ktory musi jechac w meczu 3 razy) i jedzie za niego obcokrajowiec, to liczy sie naszemu mlodziezowcowi regulaminowy wystep w biegu ?
I jeszcze sytuacja z meczu z Lodzia. Nie pamietam, ktory bieg. Zostala wstawiona rezerwa, rezerwowy dotknal tasmy i za niego drugi rezerwowy. Paranoja.

A co do meczu z Wegrami i Howa. Wiedzialem, ze tak bedzie ;) bo Anglikom sie nie ufo. Nie moglem zrozumiec kontraktowania tej armii ogorkow z Wysp do naszej druzyny. Widac, ze nie dosc nie uczymy sie na bledach innych (permanentne klopoty z Howem gdziekolwiek sie w Polsce nie pojawi) to jeszcze na wlasnych (Norris, Louis).
Dawac Pawla Barana albo Macka niech sobie pojezdzi.

Awatar użytkownika
mustafa
Zawodowiec
Posty: 1482
Rejestracja: 26 stycznia 2009, o 11:39
Lokalizacja: Lubartów

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r.

#84 Postautor: mustafa » 13 kwietnia 2009, o 11:43

Ge(L)o pisze:A co do meczu z Wegrami i Howa. Wiedzialem, ze tak bedzie ;) bo Anglikom sie nie ufo. Nie moglem zrozumiec kontraktowania tej armii ogorkow z Wysp do naszej druzyny. Widac, ze nie dosc nie uczymy sie na bledach innych (permanentne klopoty z Howem gdziekolwiek sie w Polsce nie pojawi) to jeszcze na wlasnych (Norris, Louis).
Dawac Pawla Barana albo Macka niech sobie pojezdzi.


No ale zaraz, Rysiek w końcu ma być na treningu ?

meesha
Trener
Posty: 7698
Wiek: 46
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lublin-Miskolc, 19.04.2009 r.

#85 Postautor: meesha » 13 kwietnia 2009, o 11:48

I tu nasuwa mi sie pytanie. Czy jesli tasmy dotknie polski junior (ktory musi jechac w meczu 3 razy) i jedzie za niego obcokrajowiec, to liczy sie naszemu mlodziezowcowi regulaminowy wystep w biegu ?

Jesli dobrze rozumiem podpunkt 3. punktu 1. artykulu 770. to tak.
Zatem polski junior wyjezdza 3 razy, robi 3 tasmy, zmienia go junior zagraniczny, a Polak ma zalatwiony obowiazek startow :lol: Kto to k... wymyslil :?: :lol:
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Ge(L)o
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 26 czerwca 2006, o 12:14