Był moment na ostatnim meczu, kiedy krzyczeliśmy TŻ Motor Lublin i całkiem nieźle to brzmiało.
Sam aż się wtedy zdziwiłem. Brzmiało rzeczywiście dobrze. Szkoda tylko, że więcej ludzi tego nie podłapało
_piotrusss pisze:Ale o co chodzi z tymi skrótami? Czy kibice nie krzyczą MKS, SPR, GTŻ itp. itd.? Na tej samej zasadzie krzyczą TŻ. Moim zdaniem najrozsądniejszym wyjściem jest połączenie TŻ i Motor. Był moment na ostatnim meczu, kiedy krzyczeliśmy TŻ Motor Lublin i całkiem nieźle to brzmiało.
Speedway pisze:Podejrzewam, ze dyskusja skończy się dopiero wtedy gdy klub w jakiś sposób wróci do histrorycznej nazwy, a najlepiej do dwóch na raz: np. LPŻ Motor Lublin
_piotrusss pisze:Ale o co chodzi z tymi skrótami? Czy kibice nie krzyczą MKS, SPR, GTŻ itp. itd.?
papi pisze:_piotrusss pisze:Ale o co chodzi z tymi skrótami? Czy kibice nie krzyczą MKS, SPR, GTŻ itp. itd.?
tak nie krzyczą, moge zapewnić. Poza tym nawet okrzyki MKS, RKS czy TŻ powinny być okrzykami pobocznymi, główne to nazwy klubu, jak Motor czy dawny Montex. U nas jest o tyle specyficzna sytuacja, że klub nie ma typowej nazwy, ale ma historyczną, z którą jest kojarzony w całej Polsce.
Hans pisze:papi pisze:_piotrusss pisze:Ale o co chodzi z tymi skrótami? Czy kibice nie krzyczą MKS, SPR, GTŻ itp. itd.?
tak nie krzyczą, moge zapewnić. Poza tym nawet okrzyki MKS, RKS czy TŻ powinny być okrzykami pobocznymi, główne to nazwy klubu, jak Motor czy dawny Montex. U nas jest o tyle specyficzna sytuacja, że klub nie ma typowej nazwy, ale ma historyczną, z którą jest kojarzony w całej Polsce.
Z tym się Papi nie zgodzę, czasami zdarzało się, że krzyczeli SPR- nawet klub kibica MontexuA wiem to z tego, że mecze SPR opuszczam bardzo rzadko i nie raz byłem zdziwiony z powodu ich śpiewania w taki sposób
Dj_Korgi pisze: ja wiem czy wymyślać ... przecież i tak mamy z 5;6 tekstów które znają wszyscy a dla mnie nieosiągalne jest żeby cały sektor śpiewał " Motor jest jeden , kółeczka ma dwa ... " tak na dobrą sprawę śpiewamy :
TÅ» Lublin aeaaeo aeaaeo
TÅ» ( klask klask ) Lublin ( klask klask )
teżet z Lublina najlepsza w Polsce drużyna
będzie 5 : 1
teżet teżet teżet lalalalalala
i coś jeszcze czego nie moge sobie przypomnieć . Ewentualnie zamieniamy TŻ na MOTOR
jeszcze: ruszać dupy, emeryci
Ja proponuje bez zadnego kompromisu Wink i tak cały sektor krzyczy TŻ ( no moze nie caly Wink ) ,a tylko FK motor... Wiec prosba do Fan Klubu jeżeli uda sie cos rozruszac to spiewajcie TŻ, moze w koncu cos wyjdzie Very Happy
K.A.M.I.L. pisze:Ten temat powraca zawszeKtoś tu dobrze zauważył nam potrzebna jest nazwa a nie sam skrót (TŻ). Wszyscy kibice żużlowi w Polsce postrzegają kibiców z Lublina jako Motor. Owszem można połączyć skrót TŻ z Motorem żeby odróżniać się od kibiców piłkarskich. Większość klubów nawet po zmianie tych skrótów używa starych skrótów do uzupełnienia NAZWY klubu, np. (GKS - GKŻ, BKS - BTŻ, GKM - GTŻ).
Według mnie podupadła nazwa Motor przez przekształcenie się klubu w LKŻ i związaną z nim mizerią w postaci 2 ligi i mała liczbą kibiców, dla których doping stał się mniej istotny. Później powstał nowy klub były przymiarki żeby powrócić do nazwy Motor jednak były jakieś przeszkody. Jednakże na początku 2001 zawodnicy jeździli w plastronach na których widniała NAZWA Motor. Następnie przyszły sezony sukcesów, awans żużlowców, nowi kibice, nie pamiętający Nazwy Motor, poparty brakiem dopingu z lat wcześniejszych. Tak oto przyjął się skrót TŻ śpiewany przez (nowych) kibiców. Chociaż jest grono osób, które pamiętają nazwę Motor jednak nie chcą się utożsamiać przez tą nazwę z kibicami piłkarskimi i dlatego śpiewają TŻ. Wydaje mi się to nieuzasadnione ponieważ jeszcze nie było wybryków kibiców żużlowych i może warto nadać dobrą otoczkę kibocm żużlowym i zarazem używać Nazwy Motor.
Dojście do kompromisu jest możliwe. Nazwa klubu jest wyjątkowa każdy klub w Polsce ma swoją. Mam cichą nadzieję, że klub powróci do nazwy Motor już w następnym sezonie, bo jak wiemy w tym roku przymiarki już były.
TÅ» MOTOR LUBLIN.
Pozdrawiam
Metalliczny pisze:Dziwne tylko, że wszędzie gdzie się pojedzie kibicom z innych żużlowych miast z Lublinem kojarzy się tylko Motor. Nie żadne Teżety, LKŻ-ety, srety dupety. Tylko Motor. Tylko dlaczego większość nie w ten sposób dopingować? Odcinamy się od tradycji? Dziwne, bo chyba jako jedyni w Polsce.