Poza tym - ja blisko klubu? Musiałeś mnie z kimś pomylić

Wykonuję tylko pewną pracę podczas zawodów i to wszystko. Żadne sprawy kuluarowe, że tak to nazwę nie są mi bliższe niż przeciętnemu Kowalskiemu. I niech tak zostanie

Proszę moich opinii nie odbierać jako pochodzące "z kręgów zbliżonych do dobrze poinformowanych". Absolutnie! (jak by to powiedziała Surmaczowa

).
Dla mnie wykonywanie "pewnej pracy podczas zawodów" jest równoznaczne w obracaniu się "bliżej klubu", przynajmniej bliżej niż przeciętny kibic. Nie twierdzę, że masz jakieś sprawdzone informacje, ale uważam, że stawiając tak sprawę na czymś się opierasz, przynajmniej na plotkach, o których inni kibice nie wiedzą.
Moim zdaniem ta wypowiedź:
Nie wszyscy bujają w obłokach. Ja wolę to utrzymanie w lidze niż przeszacowanie budżetu o 50 czy 100% z finałem jaki już przerabialiśmy w 2008 roku...
Ja tu widzę alternatywę - albo walka o utrzymanie albo przeszacowanie budżetu i likwidacja klubu.
Też uważam, że na awans jest za wcześnie. Po pierwsze organizacyjnie jesteśmy w ogonie drugiej ligi, po drugie nie mamy stadionu, po trzecie nie mamy żadnych juniorów.
Ale jechać o "spokojne utrzymanie" nie ma najmniejszego sensu.
Ja bym chętnie widział skład na miarę Gniezna lub Grudziądza (gdzie jeździł Chrzanowski, Buczkowski...) - cel [realny]: awans do pierwszej czwórki, a jak się uda, to o coś więcej.
Obawiam się, że kontraktując Jeleniewskiego, Stachyrę, Lamparta plus Baran i Miesiąc skazujemy się na - dość dramatyczną - walkę o utrzymanie.
...przecież nawet w będącym w ogonie I ligi Rybniku startował Lindbaeck - a tutaj każde przyzwoite nazwisko jest kwitowane "bujaniem w obłokach".