Gelo pisze:może ciekawa- ale prawdziwa - lamenty Dawida po tym jak przestał "pasować do koncepcji" składu Wybrzeża są powszechnie znane. A analogia do Karlssona jest chyba nietrafiona. Nie było nas stać na niego, Ostrów napłacił i tyle. Nie widzę tu zadnych podobienstw
Generalnie chodzi o to, że w żużlu kontrakt podpisuje się zazwyczaj na rok. Po tym roku kontrakt wygasa i koniec. Nikt nikogo nie wyrzuca, nie zwalnia i nie robi łaski, że podpisze kontrakt na nowy sezon.
Tak samo teraz. Dawid, Miśkowiak, a również Baran, Miesiąc, Jeleniewski czy Łukaszewski mogą podpisać kontrakt w jakim klubie chcą i nikt nie jest w stanie ich wyrzucić z Lublina, bo i ich umowa z końcem tego sezonu się kończy i nic więcej ich z Lublinem nie łączy.
