Nie wiem czy wiesz, ale w trakcie meczu, jak już się trochę wewnętrzna odsypie, to przy bandzie pojawia się goły asfalt. Więc trudno Ci nie przyznać racji, że na twardym też można się rozpędzaćtezetomaniak pisze:Tor na meczu z Łodzią był tak **ujowy,że jeszcze osobiście gorszego nie widziałem.
Aaaaa, to pewnie dlatego Schlein tak miażdzył po bandzie, bo tor tragedia. Chciał jak najszybciej wrócić do parkingu
Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
Na sportowych faktach w komentarzu ktoś wkleił fajny filmik z ubiegłego sezonu.
Niech sobie obejrzą Ci wszyscy którzy zapomnieli jakie kiedyś było ściganie na naszym torze.
Wtedy zobaczą czym się różni "mijanka" z niedzielnego meczu od prawdziwej walki na naszym przyczepnym torze.
http://www.youtube.com/watch?v=bodZsAnbkVc
minuta 36:50
Zobaczcie ile na tym torze było ścieżek do ścigania.
Niech sobie obejrzą Ci wszyscy którzy zapomnieli jakie kiedyś było ściganie na naszym torze.
Wtedy zobaczą czym się różni "mijanka" z niedzielnego meczu od prawdziwej walki na naszym przyczepnym torze.
http://www.youtube.com/watch?v=bodZsAnbkVc
minuta 36:50
Zobaczcie ile na tym torze było ścieżek do ścigania.
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
Chłopak wyraźnie nie ma pojęcia o czym pisze tyle w temacie.
Więcej takich torów jak ten ostatnio a na trybunie będzie po 500 osób z czego 300 od Wojciechowskiego
Więcej takich torów jak ten ostatnio a na trybunie będzie po 500 osób z czego 300 od Wojciechowskiego
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
Ginter pisze:KosaRKS pisze:Dodam jeszcze, że ten bardzo ubity tor był również bardzo bezpieczny, o czym świadczy złamana ręka Larsena.
Larsen popełnił błąd , nie miało to nic wspólnego z rodzajem nawierzchni.
Nie. To niebezpieczny lubelski tor po raz kolejny dał znać o sobie...
„Nie dyskutuję z końskim zadem, jeżeli już, to za pomocą bata...”
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
mustafa pisze:Na sportowych faktach w komentarzu ktoś wkleił fajny filmik z ubiegłego sezonu.
Niech sobie obejrzą Ci wszyscy którzy zapomnieli jakie kiedyś było ściganie na naszym torze.
Wtedy zobaczą czym się różni "mijanka" z niedzielnego meczu od prawdziwej walki na naszym przyczepnym torze.
http://www.youtube.com/watch?v=bodZsAnbkVc
minuta 36:50
Zobaczcie ile na tym torze było ścieżek do ścigania.
Hahahah no zajebiste ścieżki, przecież tu wszystko idzie tak samo...nawrotka na szczycie łuku pare metrów od krawężnika, przycinka do kredy i wklejka 15 cm od krawężnika. No esencja speedwaya normalnie. Rory może się wstydzić, że jechał tak szeroko.
A w 14 i 15 biegu jaka walka, na całej szerokości toru sie tasowali jak szaleni hahahah.
SPEEDWAY MOTOR LUBLIN
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6132
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
Może i Schlein ładnie cisnął po szerokiej ale Harris na przyczepnym łyknął dwóch naraz. 
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
truskawa komu i czemu kibicujesz? Lubisz "betonowy" żużel? Takie twoje prawo ale są na tym forum ludzie, którzy znają ten sport od wielu lat, i którzy pamiętają jakie było ściganie a nie jazda gęsiego. To co było w niedzielę to nie był speedway. Nie broń takiego sposobu przygotowania toru bo to jest beznadzieja i totalne dno. Z żużlem, mijankami i walką na całej szerokości toru niewiele to miało wspólnego. Rory trafił idealnie z ustawieniami i w 15 biegu, kiedy tor siłą rzeczy musiał się odsypać nie miał sobie równych. Poproszę Cię jednak o komentarz do biegów od 1 do 6. Dasz radę? To był żużel?
MOTOR LUBLIN
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
truskawa, masz prawo lubić żużel jaki chcesz, mi się nie chce już na ten temat polemizować. Większość ludzi z Lublina wie i czuje jaka jest różnica pomiędzy torem twardym i torem przyczepnym. I tu nie chodzi o to, że przegraliśmy ten mecz i tak gadamy, z Grudziądzem też przegraliśmy, ale wtedy każdy mówił, że pomimo tego widowisko było świetne. Oglądania takich meczy jak z Łodzią się odechciewa i nawet jakbyśmy wygrali 46:44 to pomimo meczu na styku tak samo bym powiedział, że było to mizerne widowisko. Takie jest moje zdanie i koniec.
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
truskawa pisze:mustafa pisze:Na sportowych faktach w komentarzu ktoś wkleił fajny filmik z ubiegłego sezonu.
Niech sobie obejrzą Ci wszyscy którzy zapomnieli jakie kiedyś było ściganie na naszym torze.
Wtedy zobaczą czym się różni "mijanka" z niedzielnego meczu od prawdziwej walki na naszym przyczepnym torze.
http://www.youtube.com/watch?v=bodZsAnbkVc
minuta 36:50
Zobaczcie ile na tym torze było ścieżek do ścigania.
Hahahah no zajebiste ścieżki, przecież tu wszystko idzie tak samo...nawrotka na szczycie łuku pare metrów od krawężnika, przycinka do kredy i wklejka 15 cm od krawężnika. No esencja speedwaya normalnie. Rory może się wstydzić, że jechał tak szeroko.
A w 14 i 15 biegu jaka walka, na całej szerokości toru sie tasowali jak szaleni hahahah.
Truskawa, komentował to Jerzy Głogowski i uważał ze to kwintesencja żużla ,no ale widzę ze jesteś wiekszym znaFcą żużla ,więc przepraszam, nie mam więcej pytan.
Kobieta, która jęczy w nocy, nie warczy w dzień
GeloSMT Swiat na trzeżwo jest nie do przyjęcia.;p
GeloSMT Swiat na trzeżwo jest nie do przyjęcia.;p
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
Ty truskawa o co Ty walczysz ? W powtorce 13 wyscigu po pol okrazenia wiedzialem juz, ze nasi dowioza 5-1. I takich przykladow mozna mnozyc. Nie wiem, co Ty tutaj probujesz udowodnic, ale to jest lekko smiesznawe.
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
Wiesz truskawa, jeśli wiele osób coś ci mówi, to może jednak warto się nad tym zastanowić?
To coś jak z pijanym. Jeśli czujesz się trzeźwy, a kolejna osoba mówi, że jesteś pijany, to lepiej żebyś się przespał.
To coś jak z pijanym. Jeśli czujesz się trzeźwy, a kolejna osoba mówi, że jesteś pijany, to lepiej żebyś się przespał.
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
Deri pisze:Truskawa, komentował to Jerzy Głogowski i uważał ze to kwintesencja żużla
Jerzy Szczakiel powinien być jeszcze większym autorytetem i znawcą niż Głogowski a dość często w mediach chrzani głupoty. 4 mijanki w ciągu jednego biegu zawsze będa emocjonujące podczas komentowania na żywo, sam bym pewnie się niezdrowo podniecił, co nie znaczy, że to było dobre BO W TYM BIEGU WSZYSCY MIJALI TYLKO PRZY KREDZIE
kilar pisze:Ty truskawa o co Ty walczysz ? W powtorce 13 wyscigu po pol okrazenia wiedzialem juz, ze nasi dowioza 5-1. I takich przykladow mozna mnozyc. Nie wiem, co Ty tutaj probujesz udowodnic, ale to jest lekko smiesznawe.
O nic nie walcze, dyskutuje normalnie i wiem, ze mam racje. Mówisz o 13 biegu meczu z Łodzią? Wiadomo, że można było się spodziewać, że nasi łykną Kinga po trasie. BO WŁAŚNIE TEN TOR BYŁ DO WALKI. I TO NIE PRZY KREDZIE TYLKO PO ODSYPANYM DOOKOŁA.
Abosolutnie nie popieram, żeby nam komisarze tak roblili tor. Chciałbym żebysmy my sami sobie taki tor przed meczem robili i spasowali się z nim na treningach. Wtedy będą zwycięstwa po walce i prawdziwa euforia.
Na tym kończę tą jałową dyskusję, bo nie chcę nikogo obrażać, a żebyście zrozumieli to o czym piszę to nie wiem... musielibyście chyba po prostu urodzić sie jeszcze raz, ale w innym miejscu. Żeby znaleźć odpowiednich partnerów do takiej dyskusji musiałbym przenieść się na jakieś neutralne forum.
SPEEDWAY MOTOR LUBLIN
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
A bierzesz pod uwage to ze tylko odsypana nawierzchnia 'chodzi' i jest to jedyna sciezka do wyprzedzania? Mijanki na tym betonie wynikaly z bledow zawodnika z przodu a nie sprytu zawodnika z tylu. Piszesz ze mijanki tylko przy kredzie, jak ktos szprycuje zewnetrzna to ma sie tam pchac? Wyprzedza sie tak aby bylo skutecznie. Wole 5 mijanek po wewnetrznej niz jedna wyszarpana po zewnetrznej.
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
spokojny pisze:A bierzesz pod uwage to ze tylko odsypana nawierzchnia 'chodzi' i jest to jedyna sciezka do wyprzedzania?
Zaraz zaraz, od zawsze słyszę zarzut od kochanej lubelskiej braci kibicowskiej, że na betonie liczy się tylko start i kreda, a po zewnętrznej nie da się wyprzedzać bo nic się nie odsypuje. Ten mecz z Łodzią i twoje słowa potwierdzają, że jest dokładnie odwrotnie.
spokojny pisze:Mijanki na tym betonie wynikaly z bledow zawodnika z przodu a nie sprytu zawodnika z tylu.
Ja to widzę dokładnie odwrotnie. Błędy to popełniał Ljung w czerwcu 2012, gdy obawiając się dziur i podskakiwania pod zegarem wchodził w łuki zbyt wcześnie i zbyt wąsko, przez co na wyjściu wyrzucało go na zewnętrzną, podczas gdy Woodward już się w tym czasie wciskał pod łokieć.
spokojny pisze:Piszesz ze mijanki tylko przy kredzie, jak ktos szprycuje zewnetrzna to ma sie tam pchac?
No, wiadomo, że jak się nie da szeroko wyprzedzać to się tam nie pcha. Ale chodzi właśnie o to żeby się dało
spokojny pisze: Wole 5 mijanek po wewnetrznej niz jedna wyszarpana po zewnetrznej.
Ja zupełnie odwrotnie, tzn wolę 1 niewymęczoną elegancko napędzoną po zewnętrznej ala Gollob, niż 5 wciśniętych na jana wklejek przy kredzie. NUUUDAAAA
SPEEDWAY MOTOR LUBLIN
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
truskawa pisze:O nic nie walcze, dyskutuje normalnie i wiem, ze mam racje. Mówisz o 13 biegu meczu z Łodzią? Wiadomo, że można było się spodziewać, że nasi łykną Kinga po trasie. BO WŁAŚNIE TEN TOR BYŁ DO WALKI. I TO NIE PRZY KREDZIE TYLKO PO ODSYPANYM DOOKOŁA.
A nie bylo przypadkiem tak, ze Baran lekko przegral start, ale dojazd mial dobry i juz w luk zlozyl sie przed Kingiem. Na wyjsciu bylo wiec 5-1 i koniec walki. O jakiej trasie mowisz ? 0 50 m pierwszej prostej ?
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
W tym biegu jechal nie tylko Baran i King, czyż nie? Po drugie jakie to ma znaczenie kiedy? Szybszy wyjebał wolniejszego i tyle w temacie. Co miał zrobić Baran, poczekać z wyprzedzaniem do 3 kółka żeby zadowolić kibiców?
SPEEDWAY MOTOR LUBLIN
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
truskawa pisze:Ja to widzę dokładnie odwrotnie. Błędy to popełniał Ljung w czerwcu 2012, gdy obawiając się dziur i podskakiwania pod zegarem wchodził w łuki zbyt wcześnie
Ty to tak widzisz... A dla mnie Ljung wcale nie bał się dziur, tylko popełnił błąd wybierając złą ścieżkę. I o to chodzi, na tym ma polegać ściganie, bo zaraz potem wybrał odpowiednią ścieżkę i z powrotem minął Woodwarda. Obaj zaczęli chodzić po całym torze, szukać odpowiednich miejsc, kombinować i się tasowali, pokazując przy tym piękną walkę.
A taki Schlein miał super spasowaną maszynę do twardego toru, na którym jeździ cały czas i zwyczajnie rozpędzony minął naszych, których maszyny męczyły się na tym betonie.
Dodam jeszcze ciekawą niedawną wypowiedź Cegielskiego na temat wymogu jednolitej przyczepności na całej szerokości toru:
Krzysztof Cegielski pisze:Od dawna powtarzam, że nie do końca zgadzam się z regulaminem, że tor na całej długości i szerokości musi posiadać jednolitą nawierzchnię. Uważam, że ten przepis wymaga doprecyzowania, bo jeśli chodzi o tory, na których ma się coś dziać, to absolutnie nie powinno być jednolitej przyczepności w każdym miejscu. Wtedy po prostu zawodnicy nie mają gdzie wyprzedzać. Niezależnie od tego, czy jest przyczepne na całym torze, czy twardo, to powinny być ścieżki po wewnętrznej lub zewnętrznej. Oczywiście ścieżki lekko różniące się reszty nawierzchni, tak by były bezpieczne.
Widzę truskawa, że nie oglądasz zagranicznego żużla bo nie wiesz czym różni się "mijanie" od "ścigania".
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5293
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
Chyba nie piszesz o angielskich i szwedzkich torach 
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6132
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
Akurat truskawa ma troche racji. Lepsze już mijanki w wyniku tego że ktoś ma szybsze maszyny( w GP to norma), niż w wyniku wpadania w dziury. W tamtym sezonie tor był do dupy i tu się zgadzam z truskawą. Dla mnie najlepszy tor był na meczu z Grudziądzem. Walki było najwięcej ze wszystkich dotychczasowych meczów KMŻ na lubelskim torze. Tor niech robią przyczepny, ale równy! Jeśli nie wiedzą jak to niech poproszą Zenka Plecha o pomoc. I tamten mecz byśmy wygrali jadąc w takim składzie jak ostatnio.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
mustafa pisze:A dla mnie Ljung wcale nie bał się dziur, tylko popełnił błąd wybierając złą ścieżkę. I o to chodzi, na tym ma polegać ściganie, bo zaraz potem wybrał odpowiednią ścieżkę i z powrotem minął Woodwarda. Obaj zaczęli chodzić po całym torze, szukać odpowiednich miejsc, kombinować i się tasowali, pokazując przy tym piękną walkę.
Pogrubiłem twoją wypowiedź. Tak jak napisałeś, na tamtym torze była 1 (słownie: jedna) ścieżka, w którą udało się wjechać raz jednemu, raz drugiemu. Ot twoje tasowanie i walka. Seria błędów, seria wciśnięć pod łokieć, byle tylko pojechać tym dobrym torem wcześniej niż rywal. Dobra, teraz już naprawdę skończyłem bo muszę pracować
Podsumowując:
Jeśli cała Polska mówi ci, że masz chujowy tor, znaczy to, że masz chujowy tor
SPEEDWAY MOTOR LUBLIN
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
spoko spoko, ja też sobie obiecuję, że to już ostatnia odpowiedź, bo w pracy natłok
kończym temat.
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
Jak pójdzie chujowo to tor będzie tematem nr 1 na kolejne 6 miesięcy do biadolenia i usprawiedliwiania naszego spadku lub zakończenia sezonu już w lipcu a wówczas dojdą nam kolejne 3 miesiące pisania o mijankach a raczej ich braku jak to nas skrzywdzono komisarzami,obserwatorami, sędziami. Mecz z Grudziądzem wyrasta do miana hitu sezonu pod względem torowo-sportowym. Tor torem a wina leży po stronie zawodników i zarządu. Śmieszne jest tłumaczenie Wardzały, że trenowaliśmy na lekko twardym a komisarz, o którym wszyscy wiedzieli, że będzie tak nagle, co, nie przyjedzie i ustawienia poczynione na ostatnim treningu wystarczą by zlać KOMISARZA ŁÓDŹ! Zarząd myślał, że, Wardzała myślał, że? No i wymyślili. My jeździliśmy na swoim torze i to goście musieli się pasować do toru, bo większa część z nich tu nigdy nie jeździła a druga część, jeśli już to dawno dawno temu. Dobrze, że nie było Kindermachena, bo ludzie wychodziliby ze stadionu już po 11 biegu. Przypomnijcie sobie jak zareagowano na dokonane transfery!? .....co to ma być spadek, lecimy itd. Wyniki drużyny z początku sezonu napawały optymizmem i coś się zacięło po przegranym meczu w Grudziądzu gdzie Wardzała był szczęśliwy, że deszcz padał i będzie bardziej pasował nam niż im. Minimalne przegrane wypaczyły nam trochę prawdziwe spojrzenie na sprawę. Nasz skład to najwyżej finałowa czwórka, ale to tylko przez wkulanie się tam. Nasze wejście to jak awans GKM-u do e-ligi ta sama porcja zachwytu i adrenaliny!
Ostatnio zmieniony 3 lipca 2013, o 14:05 przez Mad, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
truskawa pisze:W tym biegu jechal nie tylko Baran i King, czyż nie? Po drugie jakie to ma znaczenie kiedy? Szybszy wyjebał wolniejszego i tyle w temacie. Co miał zrobić Baran, poczekać z wyprzedzaniem do 3 kółka żeby zadowolić kibiców?
Jakby King z wyjscia 1 luku byl pierwszy, to podejrzewam, ze nasi juz nie dogoniliby go. Cos jak Baran z Jamrogiem z 5 wyscigu. Karol byl szybszy, ale nie zdolal go wyprzedzic.
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
Tą całą dyskusje na temat betonu lubelskiego można podsumować w ten sposób, że nasz obecny skład na betonie (a w szczególności tym "lubelskim") nigdy nie będzie dobrze jechać. I nawet tydzień treningów dzień w dzień tego nie zmieni. Te wszystkie zabiegi obcych klubów przyniosą taki skutek, że drużyny przyjezdne nie będą po prostu musiały bulić za komisarza, bo odpowiednich ustawień na Lublin będą pewni. Nasz klub nie ma innego wyjścia, jak dostosować się do uklepanego (to dobre słowo) tematu i robić tor, który dla nikogo nie będzie zagadką. Ale w takim przypadku szanse na zwycięstwa przy obecnym składzie są minimalne.
Dla miłośników betonowych torów napiszę, że może (tfu tfu) nadarzyć się okazja, żeby wymienić skład na typowo betonowy i spróbować na nim cały czas jeździć. Na II ligę nikt z obecnego składu, za wyjątkiem M.Łukaszewskiego ochoty mieć raczej nie będzie
Wtedy (jeśli w ogóle) będziemy oklaskiwać T.Rempałę, który na betonie ładnie sobie pośmiga ciesząc oko najwytrwalszych kibiców.
Dla miłośników betonowych torów napiszę, że może (tfu tfu) nadarzyć się okazja, żeby wymienić skład na typowo betonowy i spróbować na nim cały czas jeździć. Na II ligę nikt z obecnego składu, za wyjątkiem M.Łukaszewskiego ochoty mieć raczej nie będzie
