07.08.2005r. Motor-Stal Rz.(play-off) --> Rewanż 14.08.05
Nie ma co trzeba juz dla Joonasa szykowac kontrakt na nastepny sezon bo nam ktos go zwinie a tego przeciez bysmy nie chcieli
Od niego trzeba zaczac budowac zespol bo to solidny obcokrajowiec, efektowny, zespolowy...ahh..same zalety. Wkomponowal sie chlopak w zespol i chyba nie znajdzie sie nikt kto by go nie chcial. Dlatego trzeba juz podsunac mu papier
Im szybciej tym lepiej a teraz napewno nie bedzie sie zastanawial..Takiego walczaka od czasow Muszynskiego nie bylo 
Konsekwentnie uważam, że Joonas, ktorego bardzo lubię, nie powinien być podstawowym obcokrajowcem w klubie. Przy słabych startach, na wyjazdach gwarantuje ok. 10 oczek, co potwierdziło się dwukrotnie i to z nienajlepszymi rywalami. Jeżeli miałby u nas zostać - trzeba dowieźć nowej nawierzchni, robić tor przyczepny i zapraszać go tylko na mecze u siebie - to gwarantuje emocje. Ale jakoś nie widzę Joonasa na twardych torach wyjazdowych. Po prostu chłopak musi popracować nad wyjściami spod taśmy. Ale wtedy będzie mógł wybierać w ofertach z ekstraligi... Moim faworytem ciągle pozostaje Peter, który wobec kontuzji Maxa bedzie zapewne najlepszym zawodnikiem ligi. Mógłbym się od biedy skłonić do Richardsona, bo jego jazda w DPŚ zrobiła na mnie spore wrażenie - chyba wychodzi z dołka. Joonas tak - ale jako drugi.
- _piotrusss
- Kadrowicz
- Posty: 1664
- Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 20:11
- Lokalizacja: Lublin
Napewno dostanie... dlatego o kontraktowaniu przynajmniej jednego zawodnika obcokrajowego należy myśleć już teraz.KOTI pisze:Ciekawe czy gdzie indziej nie dostanie lepszej propozycjioby nie
Osobiście uważam, że jeśli formuła 1 obco w meczu zostanie zachowana, to należy poszukać kogoś mocniejszego, o ile wogóle myślimy o walce w przyszlym sezonie o coś więcej niż utrzymanie. Doświadczenie pokazało, ze skład seniorski nie musi składać się z gwiazd by być wysoko w tabeli. Porzadny obco, który zawsze przywozi ponad 12 punktów ciągnie wynik i podbudowuje zespół. Joonas, pomimo swojej ogromnej waleczności i dużych umiejętnosci nie jest tak mocny na torach twardych, a przyczepnych jest coraz mniej. Ma bardzo słabe starty w porównaniu z takimi zawodnikami jak Richardson, Karlsson czy Max. Uważam, zed należy rozmawiać z Lee i Joonasem jednocześnie, jednakże priorytetowym kontraktem powinien stać się ten z Richardsonem. To zawodnik, który jedzie na każdym I-szoligowym torze bardzo skutecznie. Napewno chetnie przystąpi do rozmów z Lublinem, bo w E-lidze nie pokazał się najlepiej. U nas już startowal i był bardzo zadowolony, więc nie powinien robić takich niespodzianek jak Niklas. Finansowo nie sądzę, aby był droższy od Karlssona. Należy zacząć rozmowy już teraz. W przypadku wejścia przepisu, pozwalającego na start drugiego obco w meczu to wtedy dogadać się z Joonasem i mamy najlepszych obcokrajowców w lidze. Pytanie tylko... skąd na to kasa? Liczę, że znajdzie się jakiś sponsor, który pozwoli na zakontraktowanie tych dwóch zawodników. Przecież jeszcze kilka lat temu w Lublinie jeździła para Richardson Andersen... A w przypadku wejścia przepisu o 2 obco nasze polskie gwiazdy będą musiały poważnie obnizyć swoje wymagania...
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski
Wracając do 12-go. Jak pisałem sytuacja była kontrowersyjna. Sędzia Franka nie wykluczył, bo miał takie prawo (1 łuk). Możemy sobie dyskutować czy to on zawinił czy nie. Ktoś widział to tak, ktoś inaczej, normalna sprawa
Powtórka też była ciekawa:
Najpierw Franków wygrywa start, Piszcz obok niego i Franków wywozi Piszcza zamiast zostyawić mu miejsce i pojechać dalej parą! Dobrze że Tomek zorientował się w tym i ściął do krawężnika. W tym czasie po małej wszedł Miesiąc i też chciał wszystkich chyba w bandę wpakować, prawie stanął. Dobrze że Franków zdążył przejechać przy bandzie, a pozostali (Piszcz, Śledź) już ścinali do wewnętrznej. Ale Miesiąc pojechał bardzo niebezpiecznie. Potem Franków udowodnił że jazda parą jest mu obca no i ten wolny motocykl Piszcza.
Powtórka też była ciekawa:
Najpierw Franków wygrywa start, Piszcz obok niego i Franków wywozi Piszcza zamiast zostyawić mu miejsce i pojechać dalej parą! Dobrze że Tomek zorientował się w tym i ściął do krawężnika. W tym czasie po małej wszedł Miesiąc i też chciał wszystkich chyba w bandę wpakować, prawie stanął. Dobrze że Franków zdążył przejechać przy bandzie, a pozostali (Piszcz, Śledź) już ścinali do wewnętrznej. Ale Miesiąc pojechał bardzo niebezpiecznie. Potem Franków udowodnił że jazda parą jest mu obca no i ten wolny motocykl Piszcza.
-
hayabusarider
Gelo pisze:Konsekwentnie uważam, że Joonas, ktorego bardzo lubię, nie powinien być podstawowym obcokrajowcem w klubie. Przy słabych startach, na wyjazdach gwarantuje ok. 10 oczek, co potwierdziło się dwukrotnie i to z nienajlepszymi rywalami. Jeżeli miałby u nas zostać - trzeba dowieźć nowej nawierzchni, robić tor przyczepny i zapraszać go tylko na mecze u siebie - to gwarantuje emocje. Ale jakoś nie widzę Joonasa na twardych torach wyjazdowych. Po prostu chłopak musi popracować nad wyjściami spod taśmy. Ale wtedy będzie mógł wybierać w ofertach z ekstraligi... Moim faworytem ciągle pozostaje Peter, który wobec kontuzji Maxa bedzie zapewne najlepszym zawodnikiem ligi. Mógłbym się od biedy skłonić do Richardsona, bo jego jazda w DPŚ zrobiła na mnie spore wrażenie - chyba wychodzi z dołka. Joonas tak - ale jako drugi.
To nie są kolego słabe starty.Jakbyś go widział kiedykolwiek na przyczepnym torze wiedziałbyś o co chodzi.Joonas jest wystarczający w zupełności jako obcokrajowiec,jest jeszcze młody,wyrobi sobie jeszcze markę,Zobaczycie.A Poza tym, nie ma drugiego takiego zawodnika może poza Loramem,
z tak widowiskową jazdą i walecznością a do tego utożsamiający się z Drużyną,
a nie pieniÄ…dzem jak np.Peter -okularnik.
Panowie nie szukajmy,maszyny do wygrywania wzystkich wyścigów w stylu Tony-ego.
Doceńmy to co mamy, Naszego Joonasa!.Jest tego Naprawdę Warty.
Ja wiem że apetyt rośnie w miarę jedzenia.
Zalecam dopasowanie reszty składu do Joonasa a nie na odwrót.
Szukajmy lepiej Juniora z talentem.
P.S.
Od kiedy zobaczyłem Fińskiego Czerwonego Diabła moje życie żużlowe się zmieniło,
Joonas jest przykładem pokazowej jazdy Całym Sercem i Duszą oddaną temu pięknemu sportowi.
Oby więcej takich zawodników, a żużel będzie poezją.
hayabusarider pisze:Gelo pisze:Konsekwentnie uważam, że Joonas, ktorego bardzo lubię, nie powinien być podstawowym obcokrajowcem w klubie. Przy słabych startach, na wyjazdach gwarantuje ok. 10 oczek, co potwierdziło się dwukrotnie i to z nienajlepszymi rywalami. Jeżeli miałby u nas zostać - trzeba dowieźć nowej nawierzchni, robić tor przyczepny i zapraszać go tylko na mecze u siebie - to gwarantuje emocje. Ale jakoś nie widzę Joonasa na twardych torach wyjazdowych. Po prostu chłopak musi popracować nad wyjściami spod taśmy. Ale wtedy będzie mógł wybierać w ofertach z ekstraligi... Moim faworytem ciągle pozostaje Peter, który wobec kontuzji Maxa bedzie zapewne najlepszym zawodnikiem ligi. Mógłbym się od biedy skłonić do Richardsona, bo jego jazda w DPŚ zrobiła na mnie spore wrażenie - chyba wychodzi z dołka. Joonas tak - ale jako drugi.
To nie są kolego słabe starty.Jakbyś go widział kiedykolwiek na przyczepnym torze wiedziałbyś o co chodzi.Joonas jest wystarczający w zupełności jako obcokrajowiec,jest jeszcze młody,wyrobi sobie jeszcze markę,Zobaczycie.A Poza tym, nie ma drugiego takiego zawodnika może poza Loramem,
z tak widowiskową jazdą i walecznością a do tego utożsamiający się z Drużyną,
a nie pieniÄ…dzem jak np.Peter -okularnik.
Panowie nie szukajmy,maszyny do wygrywania wzystkich wyścigów w stylu Tony-ego.
Doceńmy to co mamy, Naszego Joonasa!.Jest tego Naprawdę Warty.
Ja wiem że apetyt rośnie w miarę jedzenia.
Zalecam dopasowanie reszty składu do Joonasa a nie na odwrót.
Szukajmy lepiej Juniora z talentem.
P.S.
Od kiedy zobaczyłem Fińskiego Czerwonego Diabła moje życie żużlowe się zmieniło,
Joonas jest przykładem pokazowej jazdy Całym Sercem i Duszą oddaną temu pięknemu sportowi.
Oby więcej takich zawodników, a żużel będzie poezją.
A co byś powiedział na powrót do Lublina Lee Richardsona ?
-
hayabusarider
Lee niczym się nie wyróżnia wg mnie.
Ot taki przeciętniak,który nie zmobilizuje reszty zespołu,nie pokaże,jak można być odważnym i zdeterminowanym.Gotowym poświęcać się kibicom z zaleczoną a nie (wyleczoną) brzydką kontuzją.
I wreszcie nie zostanie w sercach kibiców,czy to po gorszych,czy po lepszych występach,tak jak Joonas
P.S.
I niech każdy weźmie poprawkę na Joonasa i jego występ w ostatnim meczu z bolącym i ledwo się trzymającym kupy Barkiem.
Przecież ta ledwo podleczona konuzja mogła się odnowić na jednym z wielu dołków w lubelskim torze.
A teraz taka dygresja kontuzji i jazdy po niej.
Jakby to Kępa od razu po kontuzji odjechał mecz tak jak Joonas teraz to każdy by był godzien podziwu dla zawodnika.A tu nagle cisza,nikt nic nie mówi.Nie róbcie z Joonasa najemnika,łasego na kasę.
Popatrzcie jak zaangażował się i utożsamił z Tż LUBLIN.
Co bardziej pracuje w jeździe i poddawane jest obciążeniom Bark czy szczęka??
Każdy wie.
Pozdroowka
Ot taki przeciętniak,który nie zmobilizuje reszty zespołu,nie pokaże,jak można być odważnym i zdeterminowanym.Gotowym poświęcać się kibicom z zaleczoną a nie (wyleczoną) brzydką kontuzją.
I wreszcie nie zostanie w sercach kibiców,czy to po gorszych,czy po lepszych występach,tak jak Joonas
P.S.
I niech każdy weźmie poprawkę na Joonasa i jego występ w ostatnim meczu z bolącym i ledwo się trzymającym kupy Barkiem.
Przecież ta ledwo podleczona konuzja mogła się odnowić na jednym z wielu dołków w lubelskim torze.
A teraz taka dygresja kontuzji i jazdy po niej.
Jakby to Kępa od razu po kontuzji odjechał mecz tak jak Joonas teraz to każdy by był godzien podziwu dla zawodnika.A tu nagle cisza,nikt nic nie mówi.Nie róbcie z Joonasa najemnika,łasego na kasę.
Popatrzcie jak zaangażował się i utożsamił z Tż LUBLIN.
Co bardziej pracuje w jeździe i poddawane jest obciążeniom Bark czy szczęka??
Każdy wie.
Pozdroowka
Ostatnio zmieniony 8 sierpnia 2005, o 21:07 przez hayabusarider, łącznie zmieniany 1 raz.
Ja chce w Lublinie Joonasa!!!!!!!! Ale pomysl z dwoma obco nie jest zly. Joonas na mecze u nas a drugi na wyjazdy
Mam nadzieje ze dzialacze zaczna juz teraz myslec o transferach a nie tak jak w zeszlym roku
Swoja droga o meczu: naprawde ladniutki takie mecze chcialabym ogladac caly czas ale zeby szala wygranej byla na korzysc TÅ»-tu
Wynik jaki byl taki byl malo brakowalo ale wygral lepszy (nie ma co sie oszukiwac
) szkoda Daniela gdyby nie ten upadek napewno bylo by lepiej. I tyle powiem o meczu nie bede komentowac zawodnikow i kibicow bo inni to zrobili a ja nie bede tylko powielac wypowiedzi. Ale J.Stachyra to przesadzil z tym kopaniem lezacego !! To ma byc trener ?? Jesli Rzeszow wejdzie do e-ligi to napewno on treneren juz tam nie bedzie, bo pani Marta pewnie bedzie chciala jakiegos e-ligowego trenera i tak sluch o trenerze Stachyrze zaginie .........
Pozdro !!
P.S W Radiu Lublin podano informacje o następującej treści "Do Rzeszowa nie pojadą czołowi lubelscy zawodnicy z powodu kłopotów finansowych"
Oddajmy ten mecz walkowerem!! Tam nie ma po co jechac bo tylko obciachu sie narobi !!!!!! A Rzeszów objedzie nas szerokim lukiem ze nawet z 20 nie wyjdziemy !!!!!!

P.S W Radiu Lublin podano informacje o następującej treści "Do Rzeszowa nie pojadą czołowi lubelscy zawodnicy z powodu kłopotów finansowych"
hayabusarider pisze:Lee niczym się nie wyróżnia wg mnie.
Ot taki przeciętniak,który nie zmobilizuje reszty zespołu,nie pokaże,jak można być odważnym i zdeterminowanym.Gotowym poświęcać się kibicom z zaleczoną a nie (wyleczoną) brzydką kontuzją.
I wreszcie nie zostanie w sercach kibiców,czy to po gorszych,czy po lepszych występach,tak jak Joonas
nie wiem czy byłeś częstym gościem na meczach w sezonie 2003, ale Lee w podobny sposób zaskarbił sobie serca kibiców i zdecydowana większośc do dziś pamięta o jego fantastycznych występach. Tamtem sezon był dla Lee pasmem kilku urazów, był zmuszony ominąć kilka spotkań, ale był podobnie zdeterminowany jak Joonas. Po odejściu do Zielonej zaczęły się słabsze występy ligowe (w końcu to e-liga), w tym sezonie Lee prezentował się podobnie, niestety w GP było bardzo słabo. Ale DPŚ sprzed kilku dni pokazał olbrzymi potencjał Anglika i mam nadzieje ze w kolejnych eliminacjach IMŚ potwierdzi naprawde wysoką forme. W 1 lidze miał niemalże status gwiazdy i jestem przekonany, że jego nazwisko gwarantuje spore zdobycze punktowe, a jego zatrudnienie pozwoli spokojnie zapomnieć o wpadce z Jensenem. wiem że na to potrzeba dużych nakładów finansowych, ale również jestem zdania, że to właśnie Joonas i Lee powinni być dwójką stranierich w następnym sezonie
Był taki mecz ,kiedy Lee pojechał dla nas z niezaleczoną kontuzją w ważnym meczu ligowym,czy zapomnieliście już o tym ?Podniecanie się pod wpływem kilku dobrych wystepów w lidze nie jest zbyt wskazane. Nie neguję Jonasa,ale Richardson też jest dobrym zawodnikiem co potwierdzają jego wyniki w SWC i SWP oraz w lidze angielskiej.Obie kandydatury do drużyny na sezon 2006 należy brać pod uwagę.
Dla takich zawodników jak Joonas chodzi się na mecze
Jest wielu kibiców którzy chcą
zobaczyć dobry żużel i nie zawsze pasjonują się wynikami.Czerwony diabeł( myślę że to świetny pseudonim!) to dodatkowo 1000 osób na trybunach.A ta liczba będzie rosła,to najbardziej widowiskowo jeżdzący zawodnik naszego klubu od lat
Obawiam sie tylko tego że TŻ ostatnio tylko promuje obcokrajowców w naszej lidze,a potem
trudno ich zatrzymać.
zobaczyć dobry żużel i nie zawsze pasjonują się wynikami.Czerwony diabeł( myślę że to świetny pseudonim!) to dodatkowo 1000 osób na trybunach.A ta liczba będzie rosła,to najbardziej widowiskowo jeżdzący zawodnik naszego klubu od lat
Obawiam sie tylko tego że TŻ ostatnio tylko promuje obcokrajowców w naszej lidze,a potem
trudno ich zatrzymać.
-
garsija_montex
- Posty: 30
- Rejestracja: 24 marca 2004, o 19:38
- Lokalizacja: Lublin
Witam wszystkich serdecznie
Nie udzielam się tutaj na forum z różnych względów ale nie o tym chcę mówic.....
Jestem redaktorem portalu http://www.sportowefakty.pl i po przeczytaniu wypowiedzi po meczowych na konkurencyjnym portalu PŻ jestem trochę oburzony. Chodzi mi szczególnie o wypowiedz Janusza Stachyry będac w parkingu od razu po meczu nagrywałem wypowiedzi ewidentnie trener Stachyra mówił co innego odnosnie sytuacji w biegu 12 i skomentowal mówiąc, że była to głównie wina podprowadzojącego. Rozmowę mam nagranę nie tylko na moim dyktafonie wypowiedz tą nagrywali także inni dziennikarze la ejest to trochę skanadal i nie wierzę aby trener Stachyra radykalnie mógł tak zmienic zdanie promując takie zachowanie.
Nie wiem jak forumowicze ocenią mój post ale powiem tak dla "dziennikarzy", którzy piszą takie brednie mówmy NIE. Rozwój internetu doprowadził do tego, że pojawiło się sporo "pseudo dziennikarzy".
Pozdrawiam wszystkich Marcin Burek
Nie udzielam się tutaj na forum z różnych względów ale nie o tym chcę mówic.....
Jestem redaktorem portalu http://www.sportowefakty.pl i po przeczytaniu wypowiedzi po meczowych na konkurencyjnym portalu PŻ jestem trochę oburzony. Chodzi mi szczególnie o wypowiedz Janusza Stachyry będac w parkingu od razu po meczu nagrywałem wypowiedzi ewidentnie trener Stachyra mówił co innego odnosnie sytuacji w biegu 12 i skomentowal mówiąc, że była to głównie wina podprowadzojącego. Rozmowę mam nagranę nie tylko na moim dyktafonie wypowiedz tą nagrywali także inni dziennikarze la ejest to trochę skanadal i nie wierzę aby trener Stachyra radykalnie mógł tak zmienic zdanie promując takie zachowanie.
Nie wiem jak forumowicze ocenią mój post ale powiem tak dla "dziennikarzy", którzy piszą takie brednie mówmy NIE. Rozwój internetu doprowadził do tego, że pojawiło się sporo "pseudo dziennikarzy".
Pozdrawiam wszystkich Marcin Burek
Regdal pisze:Był taki mecz ,kiedy Lee pojechał dla nas z niezaleczoną kontuzją w ważnym meczu ligowym,czy zapomnieliście już o tym ?
nie, TŻ - Tarnów 46:44
W każdym razie trzeba mieć chociaż jednego zawdonika z dwójki Richardson-Kylmaekorpi. Z jednej strony pamięta się zasługi Lee, z drugiej serce się kraja na myśl o ew. odejściu Joonasa. Osobiście jednak obawiam się, że Lee będzie dla nas nieosiągalny.
Shack pisze:boxing pisze:jednak z tego co zostalo udalo sie przygotowac tor do walki - na tym torze dawalo sie wyprzedzac!
no tak, zrobił to deszcz padający przez dwa dni i podczas meczu. Starczyło tej nawierzchni na pół zawodów....
Shacku, starczylo na tyle, ze kilka akcji z tego meczu wartych jest zapamietania. Natomiast nie neguje potrzeby dosypania nawierzchni - szczegolnie jako "produktu komplementarnego" do kontraktu naszego (oby i w przyszlym sezonie!) finskiego wojownika!
Co do trenera Stachyry - mowiac o tym, ze Frankie powinien zostac skopany pokazal, ze pewnie sam kiedys pojechal po starcie prosto - tyle tylko, ze teraz Frankowi udalo sie wyjsc calo ze starcia z plotem i rywalami, a Jasio musial kiedys walnac glowa w podstawe bandy a potem dostal replaya od wkurzonego rywala. Wiem, ze zuzel to emocje ale za takie wypowiedzi jak Stachyry powinno sie karac (najlepiej finansowo bo bardzo zaboli).
Kto jest lepszy, kto sie bardziej identyfikowal z druzyna? Lee czy Joonas? Mysle, ze lepszym, bardziej uniwersalnym zawodnikiem jest Lee, bo Joonas przy swoich mocno przecietnych wyjsciach spod tasmy na twardych, krotszych i wezszych torach nie poszaleje, ale to Fin jest dla mnie numerem 1 na przyszly sezon! Wlasnie za serce do walki i emocje, jakich dostarcza. No i chyba jest twardszym zawodnikiem od Anglika. Ale Lee tez bardzo lubie - mysle, ze obaj potrafia pojechac zespolowo, utozsamiaja sie jakos z zespolem - a tego brakowalo (wiem Gelu ze swietnemu) Peterowi Karlssonowi, ktory robil wrazenie najemnika stojacego z boku, ktoremu wynik druzyny byl tak naprawde obojetny. Dobrze wszyscy wiemy ze wszystkich stranierich do naszych lig sciagaja $$$, ale Peter robil wrazenie jakby nie byl czescia teamu, choc znakomicie dla nas punktowal. Dlatego go cenie, ale nie przepadam. Gdyby tak sie udalo miec i Joonasa i Lee za rok...tylko przy naszej biedzie polowa tego zyczenie moze byc trudna do zrealizowania...
Pozdrawiam
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!
Åoptymista pisze:Janusz Stachyra jest kretynem i chamem.
Oto dowód:
http://www.przegladzuzlowy.pl/news_lubl ... 1089883350
Przeczytajcie co powiedział o Franku. Ręce opadają.
Przeczytałam. Opadły mi nie tylko ręce. Nogi też. Mam nadzieję,że popierając zachowanie klanu Kasprzaków pan Stachyra narobi sobie więcej kłopotów i wrogów niż mógł sie spodziewać wypowiadając tak błyskotliwe myśli.Powinna sie tym zjać jakś komisja etyki.
Trener i takie poglądy,niepojęte !
.........
Klopoty to bedzie mial i to spore dziennikarz, ktory upublikowal ta wypowiedz, nie majacy tego nagranego
Zreszta juz wczesniej pojawil sie nastepujacy wpis:
Jasiek jest znany z cietego jezyka, ale w mediach nie wypowiada sie tak ostro, jak w tym przypadku. Sadze, ze ta wypowiedz jest sporo naciagnieta, albo w pelni "spreparowana".
garsija_montex pisze:Witam wszystkich serdecznie
Nie udzielam się tutaj na forum z różnych względów ale nie o tym chcę mówic.....
Jestem redaktorem portalu http://www.sportowefakty.pl i po przeczytaniu wypowiedzi po meczowych na konkurencyjnym portalu PŻ jestem trochę oburzony. Chodzi mi szczególnie o wypowiedz Janusza Stachyry będac w parkingu od razu po meczu nagrywałem wypowiedzi ewidentnie trener Stachyra mówił co innego odnosnie sytuacji w biegu 12 i skomentowal mówiąc, że była to głównie wina podprowadzojącego. Rozmowę mam nagranę nie tylko na moim dyktafonie wypowiedz tą nagrywali także inni dziennikarze la ejest to trochę skanadal i nie wierzę aby trener Stachyra radykalnie mógł tak zmienic zdanie promując takie zachowanie.
Nie wiem jak forumowicze ocenią mój post ale powiem tak dla "dziennikarzy", którzy piszą takie brednie mówmy NIE. Rozwój internetu doprowadził do tego, że pojawiło się sporo "pseudo dziennikarzy".
Pozdrawiam wszystkich Marcin Burek
Jasiek jest znany z cietego jezyka, ale w mediach nie wypowiada sie tak ostro, jak w tym przypadku. Sadze, ze ta wypowiedz jest sporo naciagnieta, albo w pelni "spreparowana".
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3909
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Napisalem wyraznie, ze klopoty bedzie mial ten dziennikarz w przypadku, gdy nie bedzie mial tego nagranego. Jezeli ma to ok, w porzadku, wtedy pewnie sie Stachyrze oberwie
ale jezeli nie ma, to moze miec niestety klopoty.
Prawda pewnie leze po srodku - Stachyra powiedziel cos ostrzej, dziennikarz jak dziennikarz dopisal reszte i wyszedl niezly bubel. A jaka jest prawda to wie tylko ten dziennikarz i Jasiek
Prawda pewnie leze po srodku - Stachyra powiedziel cos ostrzej, dziennikarz jak dziennikarz dopisal reszte i wyszedl niezly bubel. A jaka jest prawda to wie tylko ten dziennikarz i Jasiek
To nie bubel tylko świadectwo "buraczanej inteligencji" osobnika o nazwisku Stachyra... zresztą sądząc po "stylu"
formułowania zdań i "złotych myśli" jestem na 100% przekonany, że jest to wierne odtworzenie zapisu z dyktafonu...
Najgorsze jest to - że to trener(ek) i tym śladem prowadzi zawodników (głównie swego synka)...
Najgorsze jest to - że to trener(ek) i tym śladem prowadzi zawodników (głównie swego synka)...
Na zawsze z Grudziądzem - na dobre i na złe!
-
Metalliczny
- Senior
- Posty: 755
- Rejestracja: 10 sierpnia 2003, o 20:23
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Ja was rozumiem, że Joonas jeździ widowiskowo, pieknie walecznie. Ok, prawda. Mimo to jestem przeciwny zatrudnianiu do jako podstawowego obcokrajowca. Zwyczajnie nie gwarantuje tych 12 pkt. w każdym meczu. A co będzie jeśli nie dowiezie się nawierzchni i będziemy jeździć na betonie, ha? Czy tak dalej będziecie się ekscytować Joonasem walczącym o 2 pkt? Najlepszy będzie Peter, albo Nicholls (jeśli wypadnie z GP). Żaden Lee mnie nie przekona, niestety. Obcokrajowiec to właśnie ma być taka maszyna do robienia punktów,co ciągnie wynik, a czy utożsamia się z drużyną, czy nie, to jest najmniej istotne.
Trochę odbiegliśmy od tematu
Trochę odbiegliśmy od tematu
-
hayabusarider
Metalliczny pisze:Ja was rozumiem, że Joonas jeździ widowiskowo, pieknie walecznie. Ok, prawda. Mimo to jestem przeciwny zatrudnianiu do jako podstawowego obcokrajowca. Zwyczajnie nie gwarantuje tych 12 pkt. w każdym meczu. A co będzie jeśli nie dowiezie się nawierzchni i będziemy jeździć na betonie, ha? Czy tak dalej będziecie się ekscytować Joonasem walczącym o 2 pkt? Najlepszy będzie Peter, albo Nicholls (jeśli wypadnie z GP). Żaden Lee mnie nie przekona, niestety. Obcokrajowiec to właśnie ma być taka maszyna do robienia punktów,co ciągnie wynik, a czy utożsamia się z drużyną, czy nie, to jest najmniej istotne.
Trochę odbiegliśmy od tematu
I tu jesteś w błędzie wynik powinien ciągnąć krajowy lider,oraz Mocny junior,
Obcokrajowiec to jest deser do całości
Metalliczny nawet jeśli Nicholls wypadnie z GP to najprawdopodobniej dostanie dziką karte.Lee zreszta pewnie też, bo który z Anglików jeszcze na to zasługuje?? No może Loram,chociaz w tym sezonie niewiele pokazał z powodu kontuzji. Anglicy musza miec swoich przedstawicieli w GP, więc jeśli nie zmienią sie przepisy o zakazie zatrudniania stałych uczestnikow GP w niższych ligach to prawdopodobnie i o Nichollsie i o Lee będziemy mogli zapomnieć.
mikas pisze:Metalliczny nawet jeśli Nicholls wypadnie z GP to najprawdopodobniej dostanie dziką karte.Lee zreszta pewnie też, bo który z Anglików jeszcze na to zasługuje?? No może Loram,chociaz w tym sezonie niewiele pokazał z powodu kontuzji. Anglicy musza miec swoich przedstawicieli w GP, więc jeśli nie zmienią sie przepisy o zakazie zatrudniania stałych uczestnikow GP w niższych ligach to prawdopodobnie i o Nichollsie i o Lee będziemy mogli zapomnieć.
Nicholls na pewno, ale czy Lee

