harry pisze:Skoro wiesz lepiej od 15 prezesów klubów to przynajmniej jakoś to uzasadnij, proszę Cię.
Rozmowy kibiców o kształcie ligi oraz przepisach opierają się wg. mnie przede wszystkim na gustach. No ale moge uzasadnić. Tylko zaznaczam, żeby mi tu nie pisać jaki to ja "mądry" jestem, ponieważ opisuję swoje zdanie a nie niepodważalną prawdę.
1. Odnośnie 10 a nawet 12 zespołów w elidze. Wg mnie 8 to optimum. W niedziele mieliśmy przykład. Ostrowski dream team przegrywa u siebie z Apatorem, gdzie wartych uwagi jest góra czterech zawodników. Jednak różnica klas jest bardzo duża. Gdyby poszerzyć eligę do 10 drużyn to dwie nowe ekipy (plus taki Rybnik) musiałyby konkretnie wzmocnić się. Tylko jak oni to zrobią, skoro pomimo otwarcia granic nie ma dobrych i wolnych zawodników na rynku, którzy bedą w stanie wziąć na siebie odpowiedzialność za wyniki słabiutkich klubów. Więc te kluby zaczną podkupywać zawodników obecnych ekstraligowców co tylko spowoduje obniżenie poziomu. I znowu zacznie się marudzenie, że cieniasy windują stawki. Coś ala TŻ 2005. A przecież polscy zawodnicy są niepoważni, nielojalni, chamscy, bezczelni, pazerni do granic możliwości

.
2. Dwie ligi i bez zagranicznych klubów. Moim zdaniem kiepski pomysł, ponieważ obniżenie poziomu nastąpi nie tylko w elidze, ale również w tej niższej lidze, gdzie my będziemy jeżdzić z takim Rawiczem, Opolem czy Piłą. U siebie 60:30 i na wyjeździe z 50 pkt. Troche będzie tego do zapłacania, a wątpie szczerze, żeby ludzi kręciło chodzenie na takie mecze. Dlatego uważam, że 3 ligi to dobry podział, faktycznie uwzgledniający poziom poszczególnych drużyn.
A zagraniczne ekipy w drugiej ludze mocno podniosły atrakcyjność tej ligi i dają najsłabszym polskim klubom szansę na pościganie się mniej więcej równymi przeciwnikami. Rozumiem, że to daleko i koszty. Ale skoro ma być liga zawodowa to i wreszcie będą sponsorzy dla ligi, tak jak orange w kopanej i fundusze na te wyjazdy powinny się znaleść.
Można również spojrzeć inaczej. Przy 10 zespołowej elidze, my jesteśmy trzecią drużyną drugiego frontu i mamy olbrzymie szanse na elitę.
Jak sądzę Lublin też jest za dwiema ligami

. I zapewne mój cały post możnaby ograniczyć tylko do tego jednego akapitu, ponieważ walczymy o dogodne warunki dla nas - co jest z Twojego punktu widzenia normalne.
Ja jednam staram się patrzeć na to pod kątem całego polskiego żużla.
Odnośnie KSM i zakazu zawodników z GP w 1 lidze. Nie popieram. Niech każdy zbiera skład taki, na jaki go stać. W pierwszej lidze zawodnicy GP to jej wzmocnienie i nadanie kolorytu. To na pewno działa na plus. Już przecież przerabiano KSM i dość szybko stwierdzono, że to nie spełnia swojej roli. Po co zatem drugi raz pakować się w coś co nie wypaliło?
A i jeszcze apropo tych "15 prezesów, którzy wiedzą gorzej ode mnie". Ilu z nich chce zmian, żeby wywalczyć jakieś korzyści tylko i wyłącznie dla siebie? 100 czy 90 procent?
Pozdr.