Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
za to czekanie do decyzji która zpadnie najprawdopodobniej po nowym roku to extra rozwiazanie. I znowu jazda Piszczem, Pietraszką, Jeleniem i resztą równie utytuowanych zawodników. To byłby samobój. Ten sezon pokazał, że musi być czołowa 4 żeby żużlowcy mieli dla kogo jeździć.
Jak mówiłem, nie będzie kasy, nie będzie licencji to kontrakty się anuluję, ale to ostateczność. Jakieś nadzieję na utrzymanie naszego klubu są, ale w tej chwili priorytetem są kontrakty, bo bez nich 2 liga pewna
Jak mówiłem, nie będzie kasy, nie będzie licencji to kontrakty się anuluję, ale to ostateczność. Jakieś nadzieję na utrzymanie naszego klubu są, ale w tej chwili priorytetem są kontrakty, bo bez nich 2 liga pewna
z tego co pamiętam to nasz klub zawsze bronił się rękami i nogami przed dawaniem zawodnikom pieniędzy przed sezonem, słuszna zasada i nalezy się jej trzymać. Niestety została złamana 2 lata temu, właśnie dlatego, że za 5 dwunasta były podpisywane pierwsze kontrakty i zawodnicy rzucali stawki z kosmosu. Efekty tych działań było widać w sezonie, a to co się dzieje teraz nie daje zadnej gwarancji że będzie lepiej, a nawet wręcz przeciwnie 
No coz trudno, sami sobie taki los zgotowaliśmy, teraz juz i tak niewiele zostało i nie ma możliwosci walki o e-lige, ważne żeby sie utrzymać a zawodników którzy to utrzymanie by zagwarantowali do 4 grudnia raczej nie ubędzie. Przecież wiadomo że jesli na Walnym wszystko potoczyłoby sie po naszej myśli to wtedy nikt nie będzie czekał do 31 grudnia tylko zacznie sie podpisywanie kontraktów, także przez najbliższy tydzien nie ma co siac paniki
Tych najważniejszych i najlpepszych zawodników których mieliśmy stracic juz straciliśmy i najbardziej "łakome kąski"
kontrakty juz maja gdzie indziej.
Tych najważniejszych i najlpepszych zawodników których mieliśmy stracic juz straciliśmy i najbardziej "łakome kąski"
Torsen pisze:Cooper pisze:A co waszym zdaniem mial Tomicek zrobic? (zaznaczam, ze jakims jego wielkim zwolennikiem nie jestem).
Nie pierdzieć o tym, że Lublin ma rzekomo pierwszeństwo. Zagrał cynicznie i tyle - wiedział, że jest jednym z priorytetów na przyszły rok i wykorzystał to do odzyskania kasy. Gdyby uczciwie powiedział, że chce jeździć w Ostrowie, z pewnością musiałby dłużej poczekać na pieniądze.
O ile wiem to Lubosz już po zakończeniu sezonu nie miał zaległości a jeśli były to jakieś "śmieszne sumy" ... więc nie miał czego bardzo odzyskiwać ... od kiedy to Lobosz był jednym z priorytetów ??? hahahaha po składach na memoriał ????
To ja napisze, że widze w nim wielką waleczność i nieustępliwość na torze i jeśli zostanie to poparte zdobywanym juz po trochu jeszcze wiekszym doświadczeniem i umiejętnościami to może być to naprawde dobry zawodnik na miare występów w GP
A ze poszedł do Ostrowa to rozumiem, każdy na jego miejscu skorzystałby z okazji poznania toru przed IMŚJ tym bardziej że z klubu zarządzanego jak mógł sie przekonać niezbyt priofesjonalnie, przeszedł do naprawde dobrze zorganizowanego Ostrowa, już nawet pomijając wieksze pieniądze jakie tam dostał.
Wkurzające jest tylko to że mówił że Lublin ma pierwszenstwo a już dawno podpisal w Ostrowie (jakiś miesiąc temu) a z tego co wiem to zaległości miał jeśli nie uregulowane wszystkie to prawie wszystkie i na pewno to co mu klub ewentualnie jeszcze był winny to nie były jakieś duże kwoty. Z drugiej strony klub chyba też przy wypłatach np. po Memoriale nie zachował sie chyba do konca profesjonalnie. Jeśli to mowienie o pierwszenstwie Lublina było spowodowane chęcia szybszego odzyskania pieniędzy to jestem mu to w stanie wybaczyć, bo każdy z nas pewnie robiłby wszystko aby odzyskać swoje,gdy pracodawca byłby winien mu należne pieniądze i nie ma sie co dziwić jeśli była to częśc walki o swoje.
A ze poszedł do Ostrowa to rozumiem, każdy na jego miejscu skorzystałby z okazji poznania toru przed IMŚJ tym bardziej że z klubu zarządzanego jak mógł sie przekonać niezbyt priofesjonalnie, przeszedł do naprawde dobrze zorganizowanego Ostrowa, już nawet pomijając wieksze pieniądze jakie tam dostał.
Wkurzające jest tylko to że mówił że Lublin ma pierwszenstwo a już dawno podpisal w Ostrowie (jakiś miesiąc temu) a z tego co wiem to zaległości miał jeśli nie uregulowane wszystkie to prawie wszystkie i na pewno to co mu klub ewentualnie jeszcze był winny to nie były jakieś duże kwoty. Z drugiej strony klub chyba też przy wypłatach np. po Memoriale nie zachował sie chyba do konca profesjonalnie. Jeśli to mowienie o pierwszenstwie Lublina było spowodowane chęcia szybszego odzyskania pieniędzy to jestem mu to w stanie wybaczyć, bo każdy z nas pewnie robiłby wszystko aby odzyskać swoje,gdy pracodawca byłby winien mu należne pieniądze i nie ma sie co dziwić jeśli była to częśc walki o swoje.
-
K.A.M.I.L.
- Zawodowiec
- Posty: 1210
- Rejestracja: 4 sierpnia 2004, o 17:25
- Lokalizacja: Southampton
- Kontakt:
Nie muszę się tłumaczyć
poniedziałek, 11.12.2006
Leszek Kępa, prezes Sipmy, strategicznego sponsora TŻ Lublin
* Dlaczego nie pojawił się pan na walnym zebraniu TŻ Lublin?
– W tej chwili ja już naprawdÄ™ nie muszÄ™ siÄ™ przed nikim tÅ‚umaczyć, bronić i usprawiedliwiać. Nie pojawiÅ‚em siÄ™, bo byÅ‚em bardzo zajÄ™ty, miÄ™dzy innymi miaÅ‚em spotkanie w Warszawie. Ja pracujÄ™ w firmie Sipma, a nie w klubie żużlowym.
* Sipma bÄ™dzie dalej wspierać lubelskich żużlowców?– PowiedziaÅ‚em to już na walnym zgromadzeniu w pierwszym terminie. Przede wszystkim musi powstać spółka i muszÄ… być chÄ™tni do współfinansowania. JeÅ›li bÄ™dzie jakiÅ› pomysÅ‚ na organizacjÄ™, Sipma może siÄ™ w to zaangażować.
* Co dalej z lubelskim żużlem?– BÄ™dzie to, na co bÄ™dzie stać lokalne Å›rodowisko. Ja jeszcze nie powiedziaÅ‚em, że Sipma wycofuje siÄ™ z żużla. Sipma wspiera nie tylko żużel, ale wiele różnych inicjatyw, które budzÄ… jakÄ…Å› wiarygodność i szanse na powodzenie. Przede wszystkim w klubie musi być znacznie lepsza organizacja, niż dotychczas. Ja jestem gotów finansować każdego czÅ‚owieka, który ma jakieÅ› pomysÅ‚y na dobre przedsiÄ™wziÄ™cie, tylko te pomysÅ‚y muszÄ… być wiarygodne i realne. Nie na zasadzie, no to dajcie nam pieniÄ…dze, a ja je sobie bÄ™dÄ™ wydawaÅ‚. To już byÅ‚o w tym klubie i do niczego nie doprowadziÅ‚o.
* W dużo mniejszych miastach jak Ostrów, czy Gorzów udaje się zebrać odpowiednie środki.
– Na to nie ma prostej odpowiedzi.
* Będzie pan na zebraniu 15 grudnia?
– Nie wiem. Ten rok mam naprawdÄ™ bardzo pracowity, nie potrafiÄ™ w tej chwili odpowiedzieć. Ale pojawienie siÄ™ na kolejnym walnym nie jest żadnym rozwiÄ…zaniem i nie ma tak naprawdÄ™ znaczenia. Ważny jest pomysÅ‚ na żużel w Lublinie, a nie organizacja kolejnych zebraÅ„. Ja musiaÅ‚em akceptować pewne rzeczy, kiedy byÅ‚em głównym sponsorem strategicznym tego klubu. To jednak nie wypaliÅ‚o, przede wszystkim, dlatego, że nie potrafiliÅ›my tego biznesu zorganizować i prowadzić.
* Nieodpowiedni ludzie zajmują się lubelskim żużlem?
– Ludzi mamy takich jak wyniki. Nieporozumieniem byÅ‚ na pewno dyrektor z Tarnowa. O pozostaÅ‚ych nie chcÄ™ mówić, bo nie ma prostych odpowiedzi. SÄ… jacyÅ› dziaÅ‚acze, ale tu trzeba ludzi, którzy przede wszystkim bÄ™dÄ… mieć pomysÅ‚, wiedzÄ™ na temat finansów i umiejÄ™tność kierowania klubem. Ja mogÄ™ chÄ™tnie partycypować w przedsiÄ™wziÄ™ciach, ale takich, które sÄ… wiarygodne, transparentne i znajdujÄ… uznanie miasta. Kolejne walne nie zaÅ‚atwi spółki akcyjnej. Warunkiem spółki jest rozwiÄ…zanie problemów stadionu. Jeżeli nie ma stanowiska miasta w tej sprawie, to co mówić o spółce akcyjnej. Przecież to nie chodzi o to, żeby znowu siÄ™ spotkać w klubowej Å›wietlicy i sobie pogadać o żużlu. ChciaÅ‚bym, żeby lubelski żużel nie padÅ‚, ale tego muszÄ… chcieć także inni.
* Jako kibic żużla, wierzy pan, że TÅ» Lublin wystartuje w lidze w nowym sezonie?– Bardzo trudne pytanie. Nie znajdujÄ™ na nie odpowiedzi.
poniedziałek, 11.12.2006
Leszek Kępa, prezes Sipmy, strategicznego sponsora TŻ Lublin
* Dlaczego nie pojawił się pan na walnym zebraniu TŻ Lublin?
– W tej chwili ja już naprawdÄ™ nie muszÄ™ siÄ™ przed nikim tÅ‚umaczyć, bronić i usprawiedliwiać. Nie pojawiÅ‚em siÄ™, bo byÅ‚em bardzo zajÄ™ty, miÄ™dzy innymi miaÅ‚em spotkanie w Warszawie. Ja pracujÄ™ w firmie Sipma, a nie w klubie żużlowym.
* Sipma bÄ™dzie dalej wspierać lubelskich żużlowców?– PowiedziaÅ‚em to już na walnym zgromadzeniu w pierwszym terminie. Przede wszystkim musi powstać spółka i muszÄ… być chÄ™tni do współfinansowania. JeÅ›li bÄ™dzie jakiÅ› pomysÅ‚ na organizacjÄ™, Sipma może siÄ™ w to zaangażować.
* Co dalej z lubelskim żużlem?– BÄ™dzie to, na co bÄ™dzie stać lokalne Å›rodowisko. Ja jeszcze nie powiedziaÅ‚em, że Sipma wycofuje siÄ™ z żużla. Sipma wspiera nie tylko żużel, ale wiele różnych inicjatyw, które budzÄ… jakÄ…Å› wiarygodność i szanse na powodzenie. Przede wszystkim w klubie musi być znacznie lepsza organizacja, niż dotychczas. Ja jestem gotów finansować każdego czÅ‚owieka, który ma jakieÅ› pomysÅ‚y na dobre przedsiÄ™wziÄ™cie, tylko te pomysÅ‚y muszÄ… być wiarygodne i realne. Nie na zasadzie, no to dajcie nam pieniÄ…dze, a ja je sobie bÄ™dÄ™ wydawaÅ‚. To już byÅ‚o w tym klubie i do niczego nie doprowadziÅ‚o.
* W dużo mniejszych miastach jak Ostrów, czy Gorzów udaje się zebrać odpowiednie środki.
– Na to nie ma prostej odpowiedzi.
* Będzie pan na zebraniu 15 grudnia?
– Nie wiem. Ten rok mam naprawdÄ™ bardzo pracowity, nie potrafiÄ™ w tej chwili odpowiedzieć. Ale pojawienie siÄ™ na kolejnym walnym nie jest żadnym rozwiÄ…zaniem i nie ma tak naprawdÄ™ znaczenia. Ważny jest pomysÅ‚ na żużel w Lublinie, a nie organizacja kolejnych zebraÅ„. Ja musiaÅ‚em akceptować pewne rzeczy, kiedy byÅ‚em głównym sponsorem strategicznym tego klubu. To jednak nie wypaliÅ‚o, przede wszystkim, dlatego, że nie potrafiliÅ›my tego biznesu zorganizować i prowadzić.
* Nieodpowiedni ludzie zajmują się lubelskim żużlem?
– Ludzi mamy takich jak wyniki. Nieporozumieniem byÅ‚ na pewno dyrektor z Tarnowa. O pozostaÅ‚ych nie chcÄ™ mówić, bo nie ma prostych odpowiedzi. SÄ… jacyÅ› dziaÅ‚acze, ale tu trzeba ludzi, którzy przede wszystkim bÄ™dÄ… mieć pomysÅ‚, wiedzÄ™ na temat finansów i umiejÄ™tność kierowania klubem. Ja mogÄ™ chÄ™tnie partycypować w przedsiÄ™wziÄ™ciach, ale takich, które sÄ… wiarygodne, transparentne i znajdujÄ… uznanie miasta. Kolejne walne nie zaÅ‚atwi spółki akcyjnej. Warunkiem spółki jest rozwiÄ…zanie problemów stadionu. Jeżeli nie ma stanowiska miasta w tej sprawie, to co mówić o spółce akcyjnej. Przecież to nie chodzi o to, żeby znowu siÄ™ spotkać w klubowej Å›wietlicy i sobie pogadać o żużlu. ChciaÅ‚bym, żeby lubelski żużel nie padÅ‚, ale tego muszÄ… chcieć także inni.
* Jako kibic żużla, wierzy pan, że TÅ» Lublin wystartuje w lidze w nowym sezonie?– Bardzo trudne pytanie. Nie znajdujÄ™ na nie odpowiedzi.
Z Jarosławem Siwkiem, prezesem TŻ Lublin, rozmawia Piotr Pawłat
Pojawiła się szansa na ratunek dla TŻ Lublin, które już niedługo przekształci się w sportową spółkę akcyjną. Takie są plany, ale do ich realizacji potrzebna jest licencja na starty tej drużyny w I lidze, o którą stara się zarząd klubu z Jarosławem Siwkiem na czele.
Piotr Pawłat: Jak Pan widzi przyszłość lubelskiego żużla?
Jarosław Siwek: Sam nie wiem, choć ostatnio sprawy zaczęły iść w dobrym kierunku. Osobiście byłem już nawet pogodzony z upadkiem tej dyscypliny w naszym mieście, jednak podczas ostatniego zebrania pojawiła się nadzieja na przetrwanie. Ponownie z inicjatywą pomocy wyszedł prezes Sipmy SA Leszek Kępa, który chce stworzyć sportową spółkę akcyjną, ale za nim to się stanie, musimy załatwić kwestie formalne. Mamy dziewięć dni na otrzymanie licencji i ta sprawa jest priorytetowa, bo bez niej nic nie zrobimy.
Sprawy formalne, czyli uregulowanie zadłużenia?
- Zgadza się i już w jakimś stopniu zdołaliśmy pewne rzeczy wyjaśnić. Dzięki wyrozumiałości III Urzędu Skarbowego udało nam się dogadać z fiskusem, co wydawało nam się najtrudniejsze. Powiem szczerze, że jestem pod wrażeniem naczelników tej instytucji, gdyż zaległe podatki wydawały mi się sprawą najtrudniejszą, a tymczasem spotkała nas bardzo miła niespodzianka. Musimy jeszcze spłacić ZUS oraz zawodników. Ci ostatni w większości są w stanie pójść nam na rękę, ale są też tacy, którzy, mimo że zawdzięczają sporo temu klubowi, nie chcą ustąpić.
Mimo tak niepewnej sytuacji podpisaliście pierwszy kontrakt...
- Musimy działać, bo przecież nikt na nas nie będzie czekał. Duńczyk Kenneth Kruse Hansen, który podpisał z nami umowę, to młody, perspektywiczny żużlowiec i jeżeli nie udałoby nam się otrzymać licencji, nie będzie miał problemu ze znalezieniem nowego pracodawcy. Rozmawialiśmy także z innymi zawodnikami i wydaje mi się, że jesteśmy w stanie zmontować ekipę na środek tabeli. Oczywiście wszyscy chcieliby awansu, ale my już to przerabialiśmy i nie wyszło nam to na dobre. Nie chodzi o to, że nie chcielibyśmy wejść, tylko o to, że jak próbowaliśmy zmontować mocny skład, to wychodziły nam z tego tylko nazwiska na papierze i fatalna atmosfera w parku maszyn, a nie przekładało się to na wynik. Pamiętam także nasz pierwszy sezon w I lidze, kiedy wróżono nam walkę o utrzymanie, a my tymczasem znaleźliśmy się w czołowej czwórce, bo mieliśmy prawdziwą drużynę z duchem, liderem i ambicjami.
Jak wygląda sprawa sponsora strategicznego, z którym negocjacje prowadził Zbigniew Wojciechowski?
- Nie będzie to pomoc w takim stopniu w jakim przewidywaliśmy, ale ta firma jest zainteresowana udziałem w SSA i jeżeli wszystkie sprawy pójdą po naszej myśli, będzie pomagać żużlowi. Poza tą firmą do spółki weszłoby jeszcze sześć-siedem innych podmiotów, co pozwoliłoby nam na normalne funkcjonowanie w nowym sezonie i dobrze rokowało na przyszłość.
Kto jest prezesem TÅ»?
- Tak naprawdę to już od dłuższego czasu ja pełnię tę funkcję, jednak nie chciałem się z tym ujawniać. Ostatnie miesiące to dla naszego żużla prawdziwa trauma i naprawdę byłem przekonany, że to już koniec. Chciałem jedynie doprowadzić do końca to, czemu poświęciłem naprawdę dużo czasu, zdrowia i własnych pieniędzy. Miałem już tego po prostu dość i choć dalej nie wiem, co z tego wyniknie, ze swojej strony zrobię wszystko, by ten sport ratować.
Jarosław Siwek jest prezesem TŻ Lublin
Pojawiła się szansa na ratunek dla TŻ Lublin, które już niedługo przekształci się w sportową spółkę akcyjną. Takie są plany, ale do ich realizacji potrzebna jest licencja na starty tej drużyny w I lidze, o którą stara się zarząd klubu z Jarosławem Siwkiem na czele.
Piotr Pawłat: Jak Pan widzi przyszłość lubelskiego żużla?
Jarosław Siwek: Sam nie wiem, choć ostatnio sprawy zaczęły iść w dobrym kierunku. Osobiście byłem już nawet pogodzony z upadkiem tej dyscypliny w naszym mieście, jednak podczas ostatniego zebrania pojawiła się nadzieja na przetrwanie. Ponownie z inicjatywą pomocy wyszedł prezes Sipmy SA Leszek Kępa, który chce stworzyć sportową spółkę akcyjną, ale za nim to się stanie, musimy załatwić kwestie formalne. Mamy dziewięć dni na otrzymanie licencji i ta sprawa jest priorytetowa, bo bez niej nic nie zrobimy.
Sprawy formalne, czyli uregulowanie zadłużenia?
- Zgadza się i już w jakimś stopniu zdołaliśmy pewne rzeczy wyjaśnić. Dzięki wyrozumiałości III Urzędu Skarbowego udało nam się dogadać z fiskusem, co wydawało nam się najtrudniejsze. Powiem szczerze, że jestem pod wrażeniem naczelników tej instytucji, gdyż zaległe podatki wydawały mi się sprawą najtrudniejszą, a tymczasem spotkała nas bardzo miła niespodzianka. Musimy jeszcze spłacić ZUS oraz zawodników. Ci ostatni w większości są w stanie pójść nam na rękę, ale są też tacy, którzy, mimo że zawdzięczają sporo temu klubowi, nie chcą ustąpić.
Mimo tak niepewnej sytuacji podpisaliście pierwszy kontrakt...
- Musimy działać, bo przecież nikt na nas nie będzie czekał. Duńczyk Kenneth Kruse Hansen, który podpisał z nami umowę, to młody, perspektywiczny żużlowiec i jeżeli nie udałoby nam się otrzymać licencji, nie będzie miał problemu ze znalezieniem nowego pracodawcy. Rozmawialiśmy także z innymi zawodnikami i wydaje mi się, że jesteśmy w stanie zmontować ekipę na środek tabeli. Oczywiście wszyscy chcieliby awansu, ale my już to przerabialiśmy i nie wyszło nam to na dobre. Nie chodzi o to, że nie chcielibyśmy wejść, tylko o to, że jak próbowaliśmy zmontować mocny skład, to wychodziły nam z tego tylko nazwiska na papierze i fatalna atmosfera w parku maszyn, a nie przekładało się to na wynik. Pamiętam także nasz pierwszy sezon w I lidze, kiedy wróżono nam walkę o utrzymanie, a my tymczasem znaleźliśmy się w czołowej czwórce, bo mieliśmy prawdziwą drużynę z duchem, liderem i ambicjami.
Jak wygląda sprawa sponsora strategicznego, z którym negocjacje prowadził Zbigniew Wojciechowski?
- Nie będzie to pomoc w takim stopniu w jakim przewidywaliśmy, ale ta firma jest zainteresowana udziałem w SSA i jeżeli wszystkie sprawy pójdą po naszej myśli, będzie pomagać żużlowi. Poza tą firmą do spółki weszłoby jeszcze sześć-siedem innych podmiotów, co pozwoliłoby nam na normalne funkcjonowanie w nowym sezonie i dobrze rokowało na przyszłość.
Kto jest prezesem TÅ»?
- Tak naprawdę to już od dłuższego czasu ja pełnię tę funkcję, jednak nie chciałem się z tym ujawniać. Ostatnie miesiące to dla naszego żużla prawdziwa trauma i naprawdę byłem przekonany, że to już koniec. Chciałem jedynie doprowadzić do końca to, czemu poświęciłem naprawdę dużo czasu, zdrowia i własnych pieniędzy. Miałem już tego po prostu dość i choć dalej nie wiem, co z tego wyniknie, ze swojej strony zrobię wszystko, by ten sport ratować.
Jarosław Siwek jest prezesem TŻ Lublin
Przynajmniej "Nasz Ostatni Mohikanin" walczy o przetrwanie żużla
w Lublinie. Jeśli żużla nie będzie w sezonie 2007 to będzie koniec z tą piękną waleczną dyscypliną w Naszym mieście.
Jeśli dojdzie do startu TŻ w następnym sezonie, będę jednym z pierwszych którzy kupią karnet.I zachęcam innych którym zależy na utrzymaniu żużla
w Lublinie do tego samego.
Poza tym chciałbym aby witryna Naszego klubu była aktualizowana w miarę szybko, a nie tak jak do tej pory od przypadku do przypadku.
No i podoba mi się sprawa postawiona jasno -- jeśli wystartujemy, walczymy o środek tabeli i to są uczciwie powiedziane słowa.
w Lublinie. Jeśli żużla nie będzie w sezonie 2007 to będzie koniec z tą piękną waleczną dyscypliną w Naszym mieście.
Jeśli dojdzie do startu TŻ w następnym sezonie, będę jednym z pierwszych którzy kupią karnet.I zachęcam innych którym zależy na utrzymaniu żużla
w Lublinie do tego samego.
Poza tym chciałbym aby witryna Naszego klubu była aktualizowana w miarę szybko, a nie tak jak do tej pory od przypadku do przypadku.
No i podoba mi się sprawa postawiona jasno -- jeśli wystartujemy, walczymy o środek tabeli i to są uczciwie powiedziane słowa.
-
meridol
Radzio pisze:- Tak naprawdę to już od dłuższego czasu ja pełnię tę funkcję, jednak nie chciałem się z tym ujawniać. Ostatnie miesiące to dla naszego żużla prawdziwa trauma i naprawdę byłem przekonany, że to już koniec. Chciałem jedynie doprowadzić do końca to, czemu poświęciłem naprawdę dużo czasu, zdrowia i własnych pieniędzy. Miałem już tego po prostu dość i choć dalej nie wiem, co z tego wyniknie, ze swojej strony zrobię wszystko, by ten sport ratować.
Czapki z głów i szacunek.
Harry, dzięki...
Wywiad z Jeleniem
http://dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dl ... /-1/sports
(Åamacz poÅ‚knÄ…Å‚ "w" ):D
http://dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dl ... /-1/sports
(Åamacz poÅ‚knÄ…Å‚ "w" ):D
Z pewnością potrzeba troche więcej ale chyba przyznasz, że nieco większym zaufaniem działacze polskich klubów obdarzają młodych (nader często nie sprawdzonych) obco niż wychowanków...
A co do Messinga to nie mam żadnej pewności, nawet więcej - uważam, że nie poradzi sobie w e-lidze. Jeszcze nie w nadchodzacym sezonie... Ale to na szczęście zmartwienie Marty Pe.
A co do Messinga to nie mam żadnej pewności, nawet więcej - uważam, że nie poradzi sobie w e-lidze. Jeszcze nie w nadchodzacym sezonie... Ale to na szczęście zmartwienie Marty Pe.


