Wielki finał DMP 2025: Apator Toruń - Motor Lublin
Re: Wielki finał DMP 2025: Apator Toruń - Motor Lublin
Miec dane to jedno. Obrobić i przeanalizować to drugie. Nie wiem jak.to wygląda w F1, ale podejrzewam,.że siedzi nad tym sztab ludzi, wysoko wykwalifikowanych.
To są dodatkowe koszta..pewnie niemałe. Lambo chyba korzysta z komputera po biegach, przynajmniej kiedyś rzuciło mi się to w oczy. U Kurtza też to chyba widziałem?
A taki Piter Pawlicki wszystko notuje długopisem w jakimś skoroszycie A4 :)
To są dodatkowe koszta..pewnie niemałe. Lambo chyba korzysta z komputera po biegach, przynajmniej kiedyś rzuciło mi się to w oczy. U Kurtza też to chyba widziałem?
A taki Piter Pawlicki wszystko notuje długopisem w jakimś skoroszycie A4 :)
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Wielki finał DMP 2025: Apator Toruń - Motor Lublin
Pewnie właśnie o to chodzi - o pieniądze. F1 to finansowo zupełnie inny świat. Mogą sobie na to pozwolić.
Re: Wielki finał DMP 2025: Apator Toruń - Motor Lublin
Nie spodziewałem się, że kiedyś to powiem, ale ta zapyziała polska ekstraklasa piłkarska bije swoją atrakcyjnością tą naszą najlepszą zasraną ligę świata. Miałem takie obserwacje od tygodni ale teraz to już dopełnienie dzieła. Pół sezonu jazdy o nic, mecze do jednej bramki, wyniki wysokie i znane już przed spotkaniem, a do tego drużyna która ciśnie cały sezon wszystkich po kolei, zostaje na koniec prawdopodobnie ze srebrem. Gówno nie liga. Pies już trącał nasze złoto, ale w tym sezonie było ponad 20 spotkań z rzędu kończących się wynikiem powyżej 50:40. Już nie pamiętam ile, ale 1/3 czy połowa fazy zasadniczej ciurkiem to były same oklepy. I ta praca za cały sezon idzie w p....
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
-
KrzyczącyK1b1c
- Trener
- Posty: 3857
- Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11
Re: Wielki finał DMP 2025: Apator Toruń - Motor Lublin
To nie jest kwestia ligi, a specyfiki dyscypliny. W piłce nożnej boisko/stadion nie determinuje tak faworyta meczu, jak w żużlu własny tor. Żeby tak nie było, liga musiałaby przygotowywać tory na każde spotkanie, jak Morris w SGP. Tymczasem w obecnej rzeczywistości w żużlu drużyny opracowują sobie przewagę własnego toru, dopasowują do ścieżek i trenują tak. Dlatego gospodarz tak często wygrywa mecze. My jesteśmy trochę wyjątkiem w tej lidze. Potrafimy się dopasować niemal do każdego toru w Polsce, prócz... Torunia.
Re: Wielki finał DMP 2025: Apator Toruń - Motor Lublin
KrzyczącyK1b1c pisze: W piłce nożnej boisko/stadion nie determinuje tak faworyta meczu, jak w żużlu.
Też mi się tak wydawało, tymczasem do bólu przeciętna Arka Gdynia nie przegrała jak dotąd u siebie. I co Ty na to? Te oklepy też były na wyjazdach
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
-
KrzyczącyK1b1c
- Trener
- Posty: 3857
- Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11
Re: Wielki finał DMP 2025: Apator Toruń - Motor Lublin
Nic. Własne boisko daje JAKIŚ atut, ale nie aż tak absurdalnie duży, jak w żużlu uczenie się konkretnych ścieżek na pamięć. Idealny przykład tego, to jest Jack Holder. W domu średnia 2.629, na wyjazdach 1.791. W piłce nożnej raczej nie ma takich dysproporcji w zdobywaniu goli przez jednego zawodnika u siebie lub na wyjeździe.
Re: Wielki finał DMP 2025: Apator Toruń - Motor Lublin
Różnica jest taka, że domowe boisko daje przewagę jedynie psychologiczną. Przecież wymiary są takie same, bramki też, piłka gramy ta samą. Nie jest tak, że jak podajesz czy dosrodkujesz, to piłka odbija się inaczej w Lublinie, a inaczej w Warszawie. Jasne, murawa, jej jakość i stan mogą mieć jakiś wpływ, ale na poziomie marginalnym. Nie ma żadnej różnicy "fizycznej". Jedyna różnica jest w głowach zawodników i nastawieniu mentalnym.
Natomiast tor zuzlowy to już zupełnie inna bajka. Tutaj znajomość ścieżek, geometrii, tego jak Twój motocykl się na tym torze zachowuje ma kolosalne znaczenie.
Natomiast tor zuzlowy to już zupełnie inna bajka. Tutaj znajomość ścieżek, geometrii, tego jak Twój motocykl się na tym torze zachowuje ma kolosalne znaczenie.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Wielki finał DMP 2025: Apator Toruń - Motor Lublin
Akurat wymairy boisk bywają różne i nawet były przypadki gdy wpływało to na styl gry gospodarzy, ale generalnie oczywiście nie da się porównać tego z przewagą znajmości toru żużlowego.
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Re: Wielki finał DMP 2025: Apator Toruń - Motor Lublin
Boiska do gały są ujednolicone od 2008 roku. Ale warunki do gry bywają różne, np. w słynnym La Paz w Boliwii na wysokości ponad 3200 m npm
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"
Re: Wielki finał DMP 2025: Apator Toruń - Motor Lublin
Trochę pozostając w temacie i wracając do żużla to chętnie bym przeczytał jakiś dłuższy wywiad z kimś z Politechniki Lubelskiej odnośnie współpracy z Motorem Lublin. Mam wrażenie, że bardzo cicho jest o tym temacie i być może to przeoczyłem, ale chyba nigdzie nie było ogłoszonego końca współpracy? https://pollub.pl/rekrutacja/aktualnosc ... o-661.html tutaj w sumie artykuł, który mówi wiele o charakterze tej współpracy. Aczkolwiek tutaj raczej chodziło o przygotowanie toru przed zawodami, jestem ciekaw czy były jakieś próby monitorowania w trakcie zawodów i ewentualnie jakieś pomysły co można by było z tego wyciągnąć dla zawodników na wyjazdowych torach. Nie kleją mi się też trochę te porównania do F1. Tam jednak ogromne znaczenie ma aerodynamika, detale konstrukcyjne bolidów i tym podobne rzeczy. Gigantyczne budżety na konstrukcję bolidów wymuszają ogromne inwestycje w analizę danych telemetrycznych plus między zespołami jest spora rywalizacja. W żużlu jak mamy jakieś inicjatywy jeśli chodzi o nowinki statystyczne to jest to bardziej z inicjatywy ligi/telewizji (mam na myśli te statystyki odnośnie prędkości maksymalnej, prędkości na dojeździe itd.). A ciekawi mnie czy jeżeli dałoby się opracować odpowiednik piłkarskiej heatmapy tylko dla ścieżek poszczególnych zawodników/drużyn w danych biegach to czy byłoby to pomocne w jakikolwiek sposób dla zawodników :D.
Re: Wielki finał DMP 2025: Apator Toruń - Motor Lublin
Kwestie przewagi gospodarzy akurat można bardzo łatwo rozwiązać. Wystarczyłoby... dać gościom trenować przed meczem. Nie śmieszna parominutowa próba toru, tylko pełny 1-2-godzinny trening na kilka godzin przed meczem, żeby wszyscy zawodnicy mieli równe szanse na spasowanie. Coś jak przed SGP.
To powinno urozmaicić spotkania pomiędzy drużynami o zbliżonych potencjałach. Tylko wtedy podniosą się głosy o lidze kilku prędkości, bo lepsze drużyny leją te słabsze jeszcze mocniej, nawet na ich własnych torach.
To powinno urozmaicić spotkania pomiędzy drużynami o zbliżonych potencjałach. Tylko wtedy podniosą się głosy o lidze kilku prędkości, bo lepsze drużyny leją te słabsze jeszcze mocniej, nawet na ich własnych torach.
Re: Wielki finał DMP 2025: Apator Toruń - Motor Lublin
vaikai pisze:A ciekawi mnie czy jeżeli dałoby się opracować odpowiednik piłkarskiej heatmapy tylko dla ścieżek poszczególnych zawodników/drużyn w danych biegach to czy byłoby to pomocne w jakikolwiek sposób dla zawodników :D.
A to jest bardzo ciekawy temat. Przynajmniej teoretycznie, bo w praktyce nie wiem na ile byłoby to przydatne. Ale chętnie bym coś takiego zobaczył.
A co do obecnych danych telemetrycznych to można je wyrzucić do kosza. Nie mam pojęcia jak oni to mierzą, ale np. reakcja startowa to jakiś żart. Był jeden bieg, gdzie chyba Kowolik (albo jakiś inny junior) puszcza klamkę tuż przed zwolnieniem taśmy co widać jak byk na powtórkach, a telemetria pokazuje, że miał najwolniejsza reakcje w stawce :D
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
-
rumburaquee
- Zawodowiec
- Posty: 1026
- Rejestracja: 21 września 2021, o 10:32
Re: Wielki finał DMP 2025: Apator Toruń - Motor Lublin
KDS pisze:Kwestie przewagi gospodarzy akurat można bardzo łatwo rozwiązać. Wystarczyłoby... dać gościom trenować przed meczem. Nie śmieszna parominutowa próba toru, tylko pełny 1-2-godzinny trening na kilka godzin przed meczem, żeby wszyscy zawodnicy mieli równe szanse na spasowanie. Coś jak przed SGP.
To powinno urozmaicić spotkania pomiędzy drużynami o zbliżonych potencjałach. Tylko wtedy podniosą się głosy o lidze kilku prędkości, bo lepsze drużyny leją te słabsze jeszcze mocniej, nawet na ich własnych torach.
W sumie nie głupi pomysł bo atut własnego toru i wyniki są kuriozalne, lepszy jak KSM.
Re: Wielki finał DMP 2025: Apator Toruń - Motor Lublin
Przy plandekach, które potrafią leżeć cały tydzień i być zdejmowane na 2 godziny przed meczem, może to być ciężko zrealizować. Chociaż wtedy przynajmniej ani jedni, ani drudzy nie trenują.
Ale jak plandeka położona by była dzień przed meczem i leżała do końca, to już nic z tego nie będzie. Wymusiłoby to przekładanie meczów.
Ale jak plandeka położona by była dzień przed meczem i leżała do końca, to już nic z tego nie będzie. Wymusiłoby to przekładanie meczów.
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Re: Wielki finał DMP 2025: Apator Toruń - Motor Lublin
Wyobraziłem sobie nasz mecz w Krośnie 2023 z treningiem przed meczem. Oni by wtedy z 20 chyba nie wyszli.
Ale i też taki trening mógłby namieszać.
Co do telemetrii pamiętam taką sytuację. Mecz w Grudziądzu 2022. System wyrzucił Drabikowi jakąś minimalną liczbę. Sędzia przerwał bieg na 3 okrążeniu myśląc że Drabik ukradł start. Sędzia ogląda powtórkę a start okej. Powtórka w 4 bez ostrzeżenia. I z 5:1 dla nas kończy się 3:3.
Co do meczu. Człowiek im starszy tym ma mniejsze poczucie humoru. Wchodzi na FB - memy o naszej porażce, wchodzi na Instagrama - to samo. Od radości z przegranej przez nasz upadek ze spaloną ziemią po radość z powrotu normalności w polskim żużlu. No cóż. Chciałbym zobaczyć takie same memy gdy przyjmijmy Apator po 4 zlotach z rzędu przegra finał przyjmijmy z nami. Czy twórcy będą tak aktywni. Z 10 lat temu by się może człowiek zaśmiał (nawet jakby dotyczyło nas), teraz tylko może popatrzeć z politowaniem. Albo to po prostu już zmęczenie otaczającym światem. Taki trochę Weltschmerz
Ale i też taki trening mógłby namieszać.
Co do telemetrii pamiętam taką sytuację. Mecz w Grudziądzu 2022. System wyrzucił Drabikowi jakąś minimalną liczbę. Sędzia przerwał bieg na 3 okrążeniu myśląc że Drabik ukradł start. Sędzia ogląda powtórkę a start okej. Powtórka w 4 bez ostrzeżenia. I z 5:1 dla nas kończy się 3:3.
Co do meczu. Człowiek im starszy tym ma mniejsze poczucie humoru. Wchodzi na FB - memy o naszej porażce, wchodzi na Instagrama - to samo. Od radości z przegranej przez nasz upadek ze spaloną ziemią po radość z powrotu normalności w polskim żużlu. No cóż. Chciałbym zobaczyć takie same memy gdy przyjmijmy Apator po 4 zlotach z rzędu przegra finał przyjmijmy z nami. Czy twórcy będą tak aktywni. Z 10 lat temu by się może człowiek zaśmiał (nawet jakby dotyczyło nas), teraz tylko może popatrzeć z politowaniem. Albo to po prostu już zmęczenie otaczającym światem. Taki trochę Weltschmerz
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5293
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: Wielki finał DMP 2025: Apator Toruń - Motor Lublin
Nie doceniamy zjednoczenia żużlowej Polski przeciwko "sasinom". Jak zobaczyłem, że i w Bydgoszczy są tacy co chcą w tym finale złota dla Apatora, to jest grubo :)
Myślę, że po 5:1 w 15 biegu i 54:36 w niedzielę mogłyby polecieć telewizory. Szanse są jednak iluzoryczne.
Myślę, że po 5:1 w 15 biegu i 54:36 w niedzielę mogłyby polecieć telewizory. Szanse są jednak iluzoryczne.
Re: Wielki finał DMP 2025: Apator Toruń - Motor Lublin
To chwilowe. Jeśli Apator wygra, to już za rok cała żużlowa Polska i Leszno szybko sobie przypomną, że jednak nie lubią Torunia.
Re: Wielki finał DMP 2025: Apator Toruń - Motor Lublin
A ja nie wiem, czy to kwestia wieku, chyba nie, bo stary nie jestem, ale te finały kompletnie po mnie spływają. Przez ostatnie lata finał ligi to było wydarzenie oglądane albo na stadionie albo w TV z gronem znajomych. Emocje, nerwy. Wczorajszy mecz obejrzałem leżąc na łóżku i ani razu się nie wydarlem, nie krzyknąłem, nie zdenerwowałem. Po ostatnim biegu stwierdziłem: "ok, trudno, bywa". Praktycznie zero emocji. Sam się zdziwiłem. Myślałem, że im bliżej będzie finału, tym jednak serducho będzie mocniej bić. Nie bilo. Ot taki kolejny dzień w biurze trochę.
Nie wiem, może fakt, że jestem Polakiem i do tego z Lublina nie przyzwyczaił do dominowania, ale do gonienia króliczka. My go już załapaliśmy, oswoiliśmy i nauczyliśmy kilku sztuczek.
Wiem, że się z Toruniem nie lubimy. Ale nie czuje jakiejś ujmy, jeśli oni wygrają ten finał. Pamiętam Apator z 2019 roku i patologie jaka tam była. I tak jak trochę domagamy sie poklasku dla Kuby Kępy za to co stworzył w Lublinie, tak jednak powinniśmy oddać Terminskiemu za to, co zbudował w Toruniu. Z patologicznego klubu zrobił zdrowo funkcjonujcy zespół, w którym zawodnicy dobrze się czują, odnajdują formę, wszystko tam jest poukładane. Nie, nie zazdroszczę im. Bo nie mam czego. Po prostu doceniam drogę, jaka przeszli jako klub i organizacja. I fakt, że zrobili to pod tym samym kierownictwem pod którym funkcjonowali jako patologia ligi. Terminski pokazał, że jest po prostu łebskim facetem, który uczy się na błędach. Cos czego nie umieją zrobić choćby w Gorzowie, Częstochowie czy Rybniku.
Wciąż mam gdzieś cicha nadzieję, że jednak te 54 uda się ujechać w niedzielę. Że ten last dance Dominika będzie udany. Że wpadnie ten czwarty tytuł, Motor znow dokona niemożliwego, a z kilku mord zniknie usmieszek. Ale z dużo większą ekscytacja patrzę na kolejny sezon, gdzie to gonienie króliczka trochę wróci. Gdzie mecz w Grudziądzu, Lesznie czy Zielonej będzie generować emocje przez 15 biegów, a nie tylko pierwszą serię. Że po raz pierwszy od 3 lat RZ będzie o cos.
A SM przestałem przejmować się juz dawno temu. Szkoda zdrowia. Prawda jest taka z że w prawdziwym świecie odbiór Motoru jest jednak trochę inny niż w internecie. Sam na wyjazdy nie jeżdże, ale mam znajomych, co sporo podróżują. I sami mowis, że przez wszystkie lata mają raczej tylko pozytywne wspomnienia. Jasne, zdarzają się przygłupy, którym żużel myli się z ustawkami w lesie, ale to są pojedyncze przypadki. I nawet jak spotykają ludzi, którzy mówią wprost, że kibicują innym w starciu z Motorem, to odbywa się to w atmosferze szacunku z obu stron. Internet to ściek i nie powinniśmy go przekładać na to, co dzieje się w rzeczywistości. Przynajmniej nie jeden do jednego.
Nie wiem, może fakt, że jestem Polakiem i do tego z Lublina nie przyzwyczaił do dominowania, ale do gonienia króliczka. My go już załapaliśmy, oswoiliśmy i nauczyliśmy kilku sztuczek.
Wiem, że się z Toruniem nie lubimy. Ale nie czuje jakiejś ujmy, jeśli oni wygrają ten finał. Pamiętam Apator z 2019 roku i patologie jaka tam była. I tak jak trochę domagamy sie poklasku dla Kuby Kępy za to co stworzył w Lublinie, tak jednak powinniśmy oddać Terminskiemu za to, co zbudował w Toruniu. Z patologicznego klubu zrobił zdrowo funkcjonujcy zespół, w którym zawodnicy dobrze się czują, odnajdują formę, wszystko tam jest poukładane. Nie, nie zazdroszczę im. Bo nie mam czego. Po prostu doceniam drogę, jaka przeszli jako klub i organizacja. I fakt, że zrobili to pod tym samym kierownictwem pod którym funkcjonowali jako patologia ligi. Terminski pokazał, że jest po prostu łebskim facetem, który uczy się na błędach. Cos czego nie umieją zrobić choćby w Gorzowie, Częstochowie czy Rybniku.
Wciąż mam gdzieś cicha nadzieję, że jednak te 54 uda się ujechać w niedzielę. Że ten last dance Dominika będzie udany. Że wpadnie ten czwarty tytuł, Motor znow dokona niemożliwego, a z kilku mord zniknie usmieszek. Ale z dużo większą ekscytacja patrzę na kolejny sezon, gdzie to gonienie króliczka trochę wróci. Gdzie mecz w Grudziądzu, Lesznie czy Zielonej będzie generować emocje przez 15 biegów, a nie tylko pierwszą serię. Że po raz pierwszy od 3 lat RZ będzie o cos.
A SM przestałem przejmować się juz dawno temu. Szkoda zdrowia. Prawda jest taka z że w prawdziwym świecie odbiór Motoru jest jednak trochę inny niż w internecie. Sam na wyjazdy nie jeżdże, ale mam znajomych, co sporo podróżują. I sami mowis, że przez wszystkie lata mają raczej tylko pozytywne wspomnienia. Jasne, zdarzają się przygłupy, którym żużel myli się z ustawkami w lesie, ale to są pojedyncze przypadki. I nawet jak spotykają ludzi, którzy mówią wprost, że kibicują innym w starciu z Motorem, to odbywa się to w atmosferze szacunku z obu stron. Internet to ściek i nie powinniśmy go przekładać na to, co dzieje się w rzeczywistości. Przynajmniej nie jeden do jednego.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Wielki finał DMP 2025: Apator Toruń - Motor Lublin
KrzyczącyK1b1c pisze:A czy tego samego nie można powiedzieć o większości zawodników przyjezdnych na naszym torze? Jeździmy w Ekstralidze siódmy sezon i nadal kozacy potrafią u nas zrobić fatalny wynik.
To jest jeszcze lepsza zagadka niż Motoarena.
Natomiast w Toruniu robotę zrobił Baron, tor jest tam zupełnie inny niż w poprzednich sezonach, zresztą na korzyść, bo ścigania więcej zdecydowanie (był moment dłuższy gdy na MA wiało nudą totalnie).
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]