Tuż po meczu z Gnieznem dyrektor Kasiński mówił, że czekają drużyne ciężkie wyjazdy (Gorzów,Ostrów,Zielona Góra). Powiedział również, że "chciałby" przywieść z tych meczów 4 punkty.
Na początku bardzo się zdziwiłem, jak to?? aż 4
Pomyślałem sobie, cholerka ale z niego optymista
Lecz tak naprawde "wierzyłem" że może w Gorzowie zawodnicy "coś urwą".
Jednak ja też się myliłem.
Prawdą jest to że kontuzje są "niejako" przyczyną porażek na wyjezdzie ale w końcu przed sezonem umowy podpisało prawie 12 zawodników.
Co do meczu w Zielonej Górze, nie byłem, nie widziałem.
Ale kiedy słuchałem transmisji i sprawozdawca mówił, że młody Grzegorz Zengota przyjechał na linie mety przed doświadczonym Jackiem Rempałą, "miejscowym" Świstem, czy "walecznym"

Knappem to aż mi się słabo robiło.
Fakt, że Jacek wygrał z Walaskiem ale dlaczego tylko w tym biegu pokazał się z dobrej strony? Jest to troche dziwne
Również nie przekonują mnie argumenty, że Gniezno czy Grudziądz przegrało z kretesem w grodzie Bachusa a my mamy się cieszyć z wyjścia z 30 punktów. W końcu w Lublinie miała być ekstraliga
Tak jak ktoś wyżej napisał, za wszystkie błędy taktyczne odpowiada dyrektor i to on jest rozliczany, i to jemu w największym stopniu powinno zależeć na wyniku drużyny.
Cóż miejmy nadzieje że w Lublinie będzie lepiej, i będziemy świadkami ciekawego widowiska.Teraz czekają nas mecze na własnym gruncie i może będzie lepiej...
pozdrawiam.

trening czyni mistrza.