Hela pisze:Moim zdaniem bez sensu dyskutować o regulaminie i przeżywać, że czegoś się nie da. Da się to wszystko obejść, dlatego nie ma się co przejmować. Nie widzę więc przeciwskazań, aby nie pozostali u nas w zespole Baran i Puszakowski. Mam nadzieję, że działacze już główkują nad zapisami kontraktów i umów, które zagwarantują im zarobki na obecnym poziomie. Będzie dobrze

Chciałbym sie mylić ale...
Znam Prezesa juz od 9 lat. I wiem jedno. Nie po to Prezes i zarząd walczyli czy nawet silnie popierali nowe pomysły na czele ze słynnym 400zł, żeby teraz uciekać się do jakowyś kombinacji, machlojek czy obejść ( szczerze powiedziawszy to on tego nie cierpi, nie lubi i nie uznaje a nawet sie tym brzydzi). Jestem bardziej niż przekonany, że jeżeli uchwalą te nieszczęsne 400zł to nasz klub będzie stał na straży tego jak na warcie, bo jeżeli tak wszyscy uchwalili to wszyscy tak będą robić i zawodnicy muszą się z tym zgodzić! Póki co nie ma mowy o główkowaniu czy podobnych pierdołach. Do samego końca negocjacji będzie proponowana stawka 400zł jako jedynie słuszna i nieprzekraczalna.
Niestety obawiam się, że dopiero jak stracimy ze dwa głośne nazwiska na rzecz klubów, które szybko zorientuja sie o co kaman to wtedy jeden z władz zrobi w wywiadzie oczy jak pięciozłotówki i powie:" yyyy, no, yhmn chyba prezesi z innych klubów nas trochę wykiwali albo ja nie wiem o co chodzi. Musimy zlecić kontrolę albo się jeszcze nad tym zastanowimy".
Lub coś w tym typie.
Taki system promuje nicnierobienie i dlatego tak ochoczo zgodzono sie na niego. Przy stawkach 400zł za punkt i takich samych wpływach jak w tym roku to roboty tyle co kot napłakał, tylko chyba zapomniano o celach. Ale jak ma sie godziwą pensję to cele są odległe a myslenie to się włączy jak nóż zbliży się w okolice gardła, jak okaże się że na rynku nie ma chetnych do jazdy po 4 stówy, za wyjątkiem Ukraińców młodych pepików i innych południowców.
Ale wtedy to może być już za późno. Lepiej teraz bić na alarm...
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski