mikas pisze:Szacunek ludziom którzy tworzyli historie lubelskiego speedwaya sie należy
Nikt im szacunku nie odmawia.
Pan Mazur czy Perczyński maja o wiele większe prawo aby wejśc na stadion niz jakis "dziennikarzyna" z podrzędnego portalu żużlowego, który wchodzi tylko dlatego bo dostał akredytacje.
Prawo ma ten, kto je otrzymał. Akredytacja jest właśnie takim prawem. Poza tym, "dziennikarzyna", przynajmniej formalnie, na meczu jest w pracy.
Jak to w ogóle wygląda, że legendy lubelskiego żużla są wypraszane, wstyd
Oczywiście, nie powinno do takiej sytuacji dojść - do kas powinni zostać zawróceni już na bramie, a nie być wypraszani ze stadionu. Zgadzam się, że to jednak odziera trochę z godności, ale nie bardziej, niż publiczne skarżenie się w mediach, że się nie zostało wpuszczonym za darmo.
Nie mówię,że każdy zawodnik ma miec zaproszenie ale o takich legendach klubu jak pan Mazur należy pamiętać i to nie w dniu meczu tylko należało pomyśleć o zaproszeniach dla takich osób jeszcze przed rozpoczęciem sezonu.
Zgadzam się, powinni dostać zaproszenia VIP. Ale chyba wiem, dlaczego nie dostali - wcale nie przez przeoczenie.
Wielokrotnie się zdarzało, że osoby z zaproszeniami VIP przyprowadzały towarzystwo - dzieci, wnuki, żony itd. Na bramie oczywiście konsternacja, bo jest "VIP" i nie można mu zwrócić uwagi. Dlatego postanowiono to ukrócić. Moim zdaniem, w przypadku zasłużonych dla lubelskiego sportu żużlowego, niesłusznie. Przedstawiam jednak prawdopodobny scenariusz wydarzeń.
Pan Marek Kępa też musi płacić za bilety
Jeśli nie posiada karnetu, zaproszenia VIP, karty członka Speedway Business Club - to mam nadzieję, że tak.
Ciekawe czy gdyby hipotetycznie w niedziele przyjechał do Lublina na mecz Tomek Gollob i chciał obejrzeć mecz to pan dyrektor też by go wysłał do kasy po bilet

Znowu: mam nadzieję, że tak. I osobiście nie widziałbym w tym nic a nic dziwnego. Mecz żużlowy to prywatna impreza, organizowana za prywatne pieniądze. Nikogo nie powinno interesować, kim delikwent jest i gdzie jest zarejestrowany. Ma posiadać legitymację do obejrzenia meczu, a tą, oprócz wyżej wymienionych, jest wyłącznie bilet. Tomek chce obejrzeć mecz? Proszę bardzo, jeśli załaci. Co TŻ Lublin jest winien Gollobowi, że powinien umożliwiać mu spełnianie zachcianek na koszt swoich sponsorów?
Wizerunku klubu nie buduje się tylko poprzez wynik sportowy i finansowy ale także przez to jak traktuje się m.in. dziennikarzy, kibiców czy właśnie byłych zawodników.
Byłych zawodników? Jakiego klubu?