istred pisze:Szczerze mówiąc nie przypominam sobie "większych", a historię TŻ pamiętam dość dobrze.
Możesz mi przypomnieć.
Slaba masz pamiec. Wystarczy przeklikac forum zeby zauwazyc, ze liczba postow przeciwko Sprawce i Wilkowi jest niczym przy tych wycieczkach w kierunku harrego, Jasia czy slawnego menago Kasy. Dostawalo sie Wojciechowskiego. Ja ma pamiec mam slaba, ale pamietam, ze co sezon to byla z czyms kupa. Od sprzedazy karnetow, wygladu programow, organizacji zawodow, maszyny startowej... po takie historie jak kontrakty z czepy zawodnikow, ktorzy nie mieli zamiaru do nas przyjechac, zawodnikow odmawiajacych jazdy, balaganie w prakingu takim, ze jeden z drugim nie wiedzial z jakim kaskiem jedzie, dlugach, ktorych niby nie ma, a sa i licencja jest zagrozona, braku profesjonalnej oferty dla sponsorow, nieustannym "nie wiem, nie mam, nie znam sie, zarobiony jestem, a panskiego plaszcza nie mam i co mi pan zrobisz?".
Sorry nie widze aby na liscie przebojow Problemy Lubelskiego Zuzla 2011 bylo cos innego niz covery hitow z przed lat.
Zeby bylo jasne - ja sie tam do tego burdelu przyzywczailem. Nawet lubilem ten grajdolek za harrego, bo mimo ze bylo jak bylo to harry chociaz mial szczere serce do zuzla (chociaz bez urazy harry - zimny profesjonalista, opanowany organizator etc. to raczej z Ciebie nie jest), a i ten lubelski zuzel byl troche bardziej lubelski. Juniorzy byli padaka - ale nasza padaka. Trener byl padaka - ale nasza padaka. Piszczu, Sledz, Truminski, Jelen, Dawid - czesto byla padaka, ale w koncu to byla nasza padaka. Teraz mamy jakas taka odmiejscowiona padake kolesi glownie z Rzeszowa.