Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Motor 3 punkty nad strefą spadkową, ale do końca bardzo trudny terminarz, dlatego dzisiaj koniecznie trzeba wygrać w Niecieczy.
Co ciekawe może się okazać, że ostatni mecz sezonu przy Łazienkowskiej będzie meczem o utrzymanie.
Co ciekawe może się okazać, że ostatni mecz sezonu przy Łazienkowskiej będzie meczem o utrzymanie.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Chyba tylko dla Motoru.
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
pożyjemy, zobaczymy. Motor nie ma lokalnych kundli, którzy mu się podłożą, a jakoś w tabeli jest wyżej
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Udało się. Meczu nie oglądałem, rzuciłem tylko okiem na statystyki. Strzały łącznie, strzały na bramkę i wielkie szanse - wszystko na korzyść Niecieczy. Ale w piłce na szczęście tylko jedna statystyka liczy się do tabeli.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Kargolo pisze:Motor 3 punkty nad strefą spadkową, ale do końca bardzo trudny terminarz, dlatego dzisiaj koniecznie trzeba wygrać w Niecieczy.
Co ciekawe może się okazać, że ostatni mecz sezonu przy Łazienkowskiej będzie meczem o utrzymanie.
I to dla obu drużyn. Ogólnie Motor nie zaprezentowal póki co nic konkretnego. Żadnego trendu, żadnej passy in minus/ in plus. Ani nie jest bramkostrzelny jak Lechia, ani nie ma tak solidnej obrony jak Płock w rundzie jesiennej. Łapią te punkty od czasu do czasu, w zasadzie w 100% nieprzewidywalnie i balansują na krawędzi jak połowa ligi.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
są na 6 miejscu, 4 punkty do wicelidera, a 6 nad strefą spadkową. Najśmieszniejsza liga świata ;)
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
I gdyby nie kilka naprawdę frajersko straconych punktów w ostatnich minutach spotkań, to mogliby być teraz w okolicach lidera :D
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Ge(L)o pisze:Chyba tylko dla Motoru.
Spiąłeś się jak typowy "warszawiok". Ile tam oczek udało się wywieźć z Radomia?
Dobrze, że Motor to dowiózł, bo pod koniec była rozpaczliwa obrona momentami.
Szkoda, że nie ma jakiegokolwiek zmiennika dla Czubaka, bo chłopak walczy, przepycha się i biega aż wypluje płuca, a to się zazwyczaj dzieje około 70 minuty. Dadashov natomiast chwilę po wejściu wygląda na jeszcze bardziej zmęczonego niż Czubak po tych 70 minutach. Niesamowite jak ten Azer jest motorycznie upośledzony, myślałem że na profesjonalnym poziomie to niemożliwe.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Jutro Arka gra z Widzewem, ktoś punkty zdobędzie i Legiunia wraca pod kreske
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Nic się nie spiąłem. Ja wiem jak wygląda tabela i gdzie jest obecnie Legia, gdzie jest Motor. Nie zmienia to jednak mojego zdania, że w ostatnim meczu na Ł3 jeśli któraś drużyna będzie grała o utrzymanie to będzie to Motor, a nie Legia.
I przyjmuję do wiadomości, że będę musiał swoje spojrzenie zrewidować. Wtedy trzeba będzie odszczekać i szykować się do meczów w Siedlcach, Grodzisku czy derbów na Konwiktorskiej :D
I jeśli się to wydarzy, to będzie w pełni zasłużone i każdy związany z Legią po trochu się by do tego przyczynił. Poczynając od największego winowajcy szkodnika prezesa zatrudniającego dziesiątki dyrektorów, poprzez trenerów i rozbuchany do granic absurdu tzw sztab, piłkarzyki pajacyki, na kibicach kończąc.
I przyjmuję do wiadomości, że będę musiał swoje spojrzenie zrewidować. Wtedy trzeba będzie odszczekać i szykować się do meczów w Siedlcach, Grodzisku czy derbów na Konwiktorskiej :D
I jeśli się to wydarzy, to będzie w pełni zasłużone i każdy związany z Legią po trochu się by do tego przyczynił. Poczynając od największego winowajcy szkodnika prezesa zatrudniającego dziesiątki dyrektorów, poprzez trenerów i rozbuchany do granic absurdu tzw sztab, piłkarzyki pajacyki, na kibicach kończąc.
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Problemem Motoru jest brak jakościowej ławki jeśli chodzi o ofensywę. Schodzi Czubak i wchodzi najbardziej defensywny napastnik jakiego znam czyli Dadaszow. Wejdzie van Hoeven, trochę może narobi wiatru ale co z tego jak nie ma kto tego wykończyć. O Santosie ciężko mi cokolwiek powiedzieć, bo zagrał dopiero dwa razy. A patrząc na naszą ligę, to nie będę zdziwiony jak spadną Nieciecza (to już w sumie pewnik), Płock (już nie pierwszy raz taki numer że po rundzie jesiennej czub tabeli a później spadek) i Widzew ;). A za rok płacze Harrego Pottera z Krakowa i donoszenie. Już widzę jak kabluje do Unii Europejskiej na Motor, Lech czy Legię :D
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Ge(L)o pisze:Nic się nie spiąłem. Ja wiem jak wygląda tabela i gdzie jest obecnie Legia, gdzie jest Motor. Nie zmienia to jednak mojego zdania, że w ostatnim meczu na Ł3 jeśli któraś drużyna będzie grała o utrzymanie to będzie to Motor, a nie Legia.
I przyjmuję do wiadomości, że będę musiał swoje spojrzenie zrewidować. Wtedy trzeba będzie odszczekać i szykować się do meczów w Siedlcach, Grodzisku czy derbów na Konwiktorskiej :D
I jeśli się to wydarzy, to będzie w pełni zasłużone i każdy związany z Legią po trochu się by do tego przyczynił. Poczynając od największego winowajcy szkodnika prezesa zatrudniającego dziesiątki dyrektorów, poprzez trenerów i rozbuchany do granic absurdu tzw sztab, piłkarzyki pajacyki, na kibicach kończąc.
No i fajnie, że jeszcze jest jakiś przebłysk trzeźwego spojrzenia na sytuację. Ja na ekstraklasę spoglądam w tym roku uważnie i w ostatnich tygodniach widać jedno - w Legii i Widzewie coś drgnęło, jest już powolne zbieranie punktów, mecze bez porażki, tylko jedno ,,ale". Inni też te punkty ciułają i póki co udało się odskoczyć tylko Bruk-betowi, a dalej obie ekipy nie są w stanie się wyrwać ze strefy spadkowej. Niby widać że lada moment się uda - a tu guzik! Papszun poprawił obronę, ale ofensywa to nadal paździerz, może coś zmieni Nsame, ale póki dla Legii nieosiągalne są 3 zwycięstwa z rzędu - dalej trzeba trząść galotami i raczej będzie tak do samego końca. Spójrz jak punktowała Legia:
-Wygrana z Płockiem na totalnym farcie, w moim odczuciu, Wisła była tego dnia lepsza, mimo że to paździerzowy zespół
-Remis z Jagiellonią na oparach, która jest w ewidentnym dołku (remis że wskazaniem na Legię)
- wymęczone 1-0 z tragiczną tej wiosny Cracovią
- remis w Radomiu
O poprzednich meczach lepiej nawet nie mówić
Póki co to jest punktowanie i gra na przetrzymanie, a nie podskoczenie w tabeli o kilka miejsc i pisanie, że 2-3 wygrane dadzą awans w tabeli jest bezcelowe. Legii na to nie stać, a inne drużyny też grają i punktują (poza Niecieczą)
73% spotkań za nami, to już ostatnia prosta.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Cieszę się, że tak uważnie śledzisz sytuację i mecze najwspanialszego klubu na świecie.
23 maja już wszystko będzie jasne :)
23 maja już wszystko będzie jasne :)
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
W mojej ocenie jedynym możliwym scenariuszem na poprawę sytuacji Legii jest właśnie spadek, który może spowoduje odejście Pudla i realne zmiany. Póki co Mioduski skrupulatnie sprowadza ten klub do rangi średniaka. Dlatego uważam, że tylko trzęsienie ziemi będzie sygnałem do odbicia trendu.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Ten sezon jest już dostatecznym trzęsieniem ziemi. Spadek to już totalna katastrofa i widmo po prostu bankructwa i upadku Klubu (na co zresztą czeka pół Polski albo lepiej). Co do pudla to jest takie powiedzenie : po dobrym panie jeszcze lepszy nastanie.
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Ja z racji tego, że nie kibicuję żadnej drużynie jakoś szczególnie, to nie mam jakiejś satysfakcji z niepowodzeń Legii. Fakt - budzi to sporo śmiechu, bo klub o takiej pozycji w polskim futbolu fizycznie nie ma prawa być tak fatalny, jak jest teraz. Dlatego też piszę - trzęsienie ziemi i pożądny reset to szansa dla klubu z Łazienkowskiej, gorszego gospodarza od Pudla nie będzie, bo i być nie może.
W piłce może rzadziej, ale w żużlu były przypadki gdy spadek i powrót do elity był dobrym bodźcem dla danego ośrodka. Ale to moja osobista opinia i chyba nie masz mi jej za złe?
W piłce może rzadziej, ale w żużlu były przypadki gdy spadek i powrót do elity był dobrym bodźcem dla danego ośrodka. Ale to moja osobista opinia i chyba nie masz mi jej za złe?
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Legia na tle polskiego sportu nie jest klubem tylko korporacja. Jeśli spadną to albo dostaną potężny zastrzyk gotówki albo popłyną totalnie. Tu nie będzie miękkiego ładowania pt. programy rok i wrócimy będąc taka sama organizacja
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Legia to za duży potencjał marketingowy, społecznościowy żeby po spadku i rezygnacji Mioduskiego nikt nie chciał jej odbudować na nowym fundamencie. Są chętni wyłożyć setki milionów złotych.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Żadnego nowego fundamentu nie będzie. Po ewentualnej degradacji nie będzie fizycznej możliwości utrzymania klubu bez kasy z telewizji, dużych transferów wychodzących, spadku obrotów z dnia meczowego; przy obecnych horrendalnych kontraktach zawodników, trzydziestoosobowego sztabu trenerskiego, utrzymanie akademii. Plus ogromne wciąż rolowane długi, w tym tzw właścicielski. Wówczas nie ma prawa to działać. Jakoś inwestorzy i sponsorzy nie walą drzwiami i oknami, a Darek szuka sponsora do nazwy stadionu od przynajmniej 10 lat, to o jakim zastrzyku finansowym mówimy po spadku.
Porównanie z upadajacymi klubami żużlowymi w tym przypadku nie ma racji bytu. Nie ta skala.
Może nie odbiegajmy za bardzo od tematu wątku.
Co tam w Motorze ? Puchary coraz bliżej ;)
Porównanie z upadajacymi klubami żużlowymi w tym przypadku nie ma racji bytu. Nie ta skala.
Może nie odbiegajmy za bardzo od tematu wątku.
Co tam w Motorze ? Puchary coraz bliżej ;)
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Puchary raczej nie grożą :( Chciałbym, ale nie z tym składem, przy czym faktem jest że liga mocno spłaszczona. Stąd też moje twierdzenia o ewentualnym spadku Płocka. Natomiast planem jest utrzymanie i powtórzenie wyniku z zeszłego roku. Ewentualne puchary wymagałyby wzmocnienia głębi składu. Tutaj głębię widać w 2 połowie, gdy jest etap obrony wyniku a nie podwyższenia prowadzenia. A większy spokój z utrzymaniem w lidze byłby jakby udało się wygrać u siebie z Niecieczą, z Radomiakiem, z Płockiem. To tak na szybko. Ale to gdybanie. Podobne na zasadzie, co by było jakby Holder nie staranował Dudka w rewanżu finałowym a Zmarzlik nie dał się ograć Lambertowi. Więc trzeba zbierać punkty. Teraz Zagłębie Lubin. Aktualny lider tabeli. Można i trzeba powalczyć o 3 punkty. Potem wyjazd do Radomia. Tam już bez Feio. Czy będzie efekt nowej miotły ? Nie wiem. Ale też jest szansa na 3 punkty. Później Raków w domu, Katowice i Łódź wyjazd, Lech w domu. Tutaj remisy mogą być sukcesami.
Co do Legii:
Wisła Kraków, jako tako się odbiła. Chociaż u nich to trwało długo. Bardzo długo. Zresztą mało brakowało, a właścicielem klubu zostałby kucharz z chińczyka z Ronda Grzegórzeckiego (nie wiem czy tam jest, ale to jedyne rondo jakie znam z Krakowa). Chociaż ten ich obecny prezes też mocno (nawet bardzo mocno) irytujący, aczkolwiek poparcie pośród miejscowych kibiców ma. Przy czym, czy nie za bardzo stoi w obronie środowisk które mało co nie sprzedało klubu właśnie temu kucharzowi od zupy Pho ? (to jest pytanie retoryczne)
Tego o wsparciu kibiców można powiedzieć o Mioduskim. Jakoś nie umiem sobie wyobrazić upadku Legii, mimo że Legii nie lubię (Wisły Kraków też więc spokojnie). Przy czym czeka na to piłkarska Polska. Trochę jak z nami na żużlu. Strata mistrzostwa była jak Święty Graal dla wszystkich poza Lublinem. A co by połączyć wątki Motoru (żużlowego) i Legii. Kiedyś spotkałem się w SM z komentarzem, iż żużlowy Motor jest jak Legia za komuny. Nie wiem o co chodziło, ale jakoś nie widzę u nas wyłącznie najlepszych
Co do Legii:
Wisła Kraków, jako tako się odbiła. Chociaż u nich to trwało długo. Bardzo długo. Zresztą mało brakowało, a właścicielem klubu zostałby kucharz z chińczyka z Ronda Grzegórzeckiego (nie wiem czy tam jest, ale to jedyne rondo jakie znam z Krakowa). Chociaż ten ich obecny prezes też mocno (nawet bardzo mocno) irytujący, aczkolwiek poparcie pośród miejscowych kibiców ma. Przy czym, czy nie za bardzo stoi w obronie środowisk które mało co nie sprzedało klubu właśnie temu kucharzowi od zupy Pho ? (to jest pytanie retoryczne)
Tego o wsparciu kibiców można powiedzieć o Mioduskim. Jakoś nie umiem sobie wyobrazić upadku Legii, mimo że Legii nie lubię (Wisły Kraków też więc spokojnie). Przy czym czeka na to piłkarska Polska. Trochę jak z nami na żużlu. Strata mistrzostwa była jak Święty Graal dla wszystkich poza Lublinem. A co by połączyć wątki Motoru (żużlowego) i Legii. Kiedyś spotkałem się w SM z komentarzem, iż żużlowy Motor jest jak Legia za komuny. Nie wiem o co chodziło, ale jakoś nie widzę u nas wyłącznie najlepszych
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
A Legia za komuny miała wyłącznie najlepszych ?
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Ja za komuny nie żyłem to się nie wypowiem. Ale takie jest myślenie. A myślenie bywa błędne.
Ale z tego co wiem to mieli skład dobry, ale chyba byli lepsi patrz Górnik Zabrze, Ruch Chorzów. Oni dominowali :D
Ale z tego co wiem to mieli skład dobry, ale chyba byli lepsi patrz Górnik Zabrze, Ruch Chorzów. Oni dominowali :D
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Motor pokonuje lidera i spycha go na drugie miejsce, a sam, przynajmniej do jutra, ma tylko punkt straty do europejskich pucharów i 4 punkty do pierwszego miejsca.
Może być jeszcze przepięknie w tym sezonie ;)
Może być jeszcze przepięknie w tym sezonie ;)
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Oby utrzymanie to cel najważniejszy na puchary bym się nie nastawiał.
Mistrz, Mistrz, MOTOR MISTRZ!!!
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
No pewnie że tak.
Ale że od strefy spadkowej do pucharów cienka linia to kto zabroni marzyć :)
Ale że od strefy spadkowej do pucharów cienka linia to kto zabroni marzyć :)
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!