Lublin powinniśmy odprawić z kwitkiem, ale Toruń nas rozjedzie na amen
oj to zawsze i wszedzie sie znajda tacy optymisci. Z kim bysmy nie jezdzili, to wypowiedzi beda podobne. Tylko nie moge zrozumiec, czym tu sie tak mozna podniecac, skoro wynik nie jest najwazaniejszy, tylko przedsezonowe objezdzenie.



