Kapitalny Wlasov, ale co Miszkolc zrobi dalej? Manewr z ZZ za Szatmariego kapitalną zagrywką. Brawo Ślączka.
Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2009
Brać kredyt 100 tysięcy i jechać wa barażach ! 
Kapitalny Wlasov, ale co Miszkolc zrobi dalej? Manewr z ZZ za Szatmariego kapitalną zagrywką. Brawo Ślączka.
Kapitalny Wlasov, ale co Miszkolc zrobi dalej? Manewr z ZZ za Szatmariego kapitalną zagrywką. Brawo Ślączka.
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2009
Skoro Skrzydlewscy chca rozgonic towarzycho to brac mlodego Gustafssona. Ewentualnie jakiegos seniora. Tu sklanialbym sie ku Dymowi albo Erikssonowi.
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2009
A ja tam licze na piekny baraz dwoch najbardziej "fartownych" druzyn polskiego speedwaya, czyli Lodz vs. Ostrow:)
Moim zdaniem dla takich oszolomow jak Skrzydlewscy nie ma miejsca w sporcie, cos im sie pomieszalo zdrowo w glowkach.
Moim zdaniem dla takich oszolomow jak Skrzydlewscy nie ma miejsca w sporcie, cos im sie pomieszalo zdrowo w glowkach.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2009
Halo! Czy nieprzystąpienie do baraży nie jest walkowerem, z którym wiąże się kara finansowa? Jeśli tak, to Skrzydlewscy "na złość mamie odmrożą sobie uszy".
Jakkolwiek z resztą, Cooper ma rację. Ze sportem taka postawa nie ma nic wspólnego.
Jakkolwiek z resztą, Cooper ma rację. Ze sportem taka postawa nie ma nic wspólnego.
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2009
Gelo pisze:przyczyna tego, ze dzisiaj awansowal Miszkolc a nie my ma swoje imie i nazwisko - Tomasz Piszcz. W pelnym skladzie dalibysmy rade i Miszkolcowi i Łodzi.
Co roku zamierzasz przypisywac porazkom imiona i nazwiska? Ze niby tak wszystko idealnie dziala, juz witamy sie z gaska a tu jeden jedyny czlowiek wszystko kladzie na lopaty?
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2009
Video oraz kilka fotek z meczu Orła z Miskolcem
http://www.mmlodz.pl/6570/2009/9/28/orz ... -fotowideo
http://www.mmlodz.pl/6570/2009/9/28/orz ... -fotowideo
Z niczego może być tylko nic.
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2009
truskawa w innym temacie nt. Skrzydlewskiego pisze:Ja jakoś lubie tego gościa. Nie boi sie mówić tego, o czym inni tylko myslą
Generalnie tak, ale to co powiedzial o Piaszczynskim, to zenada. Skrzydlewski zachowuje sie tak jakby w ogole nie bral pod uwage, ze to w co inwestuje nazywa sie sport. I ze czasem ktos od kogos jest po prostu lepszy, szybszy, sprytniejszy, lepiej sie czuje itd. Skrzydlewski zaklada, ze jak da takiemu Piaszczynskiemu 200 tys., to w zamian w kazdym meczu bedzie mial 8 punktow. Plan jest dobry, tyle, ze to jest sport, i troche sie rozni inwestycja w zawodnika od inwestycji w nowy karawan.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3909
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2009
ale jemu chodzilo nie tyle o brak wynikow co brak zaangazowania
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5293
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2009
Piaszczynski wole walki moze miec wielka, ale ciazenia powszechnego nie oszuka. 
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2009
Skrzydlewski zachowuje sie tak jakby w ogole nie bral pod uwage, ze to w co inwestuje nazywa sie sport. I ze czasem ktos od kogos jest po prostu lepszy, szybszy, sprytniejszy, lepiej sie czuje itd. Skrzydlewski zaklada, ze jak da takiemu Piaszczynskiemu 200 tys., to w zamian w kazdym meczu bedzie mial 8 punktow. Plan jest dobry, tyle, ze to jest sport, i troche sie rozni inwestycja w zawodnika od inwestycji w nowy karawan.
Nie rozumiem tego powtarzanego o wiele za czesto tekstu "to jest sport".
No i co z tego? Zawodnicy sa takimi samymi PRACOWNIKAMI jak kazdy z nas. Kontraktujac kogos i placac pieniazki pracodawca ma prawo wymagac konkretnego wyniku. Piaszczynski to nie np. Bak - nie zostal zakontraktowany w ciemno, tylko jako gosc z nazwiskiem od ktorego czegos sie wymaga.
Skoro wymagan nie spelnil, to nie rozumiem, czemu Skrzydlewski mialby nie wypowiadac sie o nim krytycznie. Gosc dostal kase za prace ktora mial wykonac - prace spieprzyl, wiec i ocena taka a nie inna.
"To jest sport" to ja sobie moge mowic grajac z kumplami w pilke, bo faktycznie, wtedy to jest sport. Zawodowy zawodnik nie jest gosciem ktory bawi sie dla przyjemnosci i jak wyjdzie to fajnie, a jak nie to trudno. Za swoja prace dostaje konkretne pieniadze i ma stawiane konkretne zadania, z ktorych trzeba sie wywiazywac.
Zeby mnie zaraz nie zakrzyczano - kwestie pozasportowe tez trzeba brac pod uwage i czasem gosciowi wozacemu mniej punktow niz by sie chcialo wybaczac a nawet wrecz cieszyc sie z tego, co prezentuje (idealny przyklad jak dla mnie to Filinov w tym sezonie), ale nie mozna zapominac, ze to sa profesjonalisci, dla ktorych zuzel jest praca i powinni ja wykonywac.
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2009
A którego z tych trzech prostych słów nie rozumiesz?Sztyvny pisze:Nie rozumiem tego powtarzanego o wiele za czesto tekstu "to jest sport".
Zawodnicy w ogóle nie są pracownikami.No i co z tego? Zawodnicy sa takimi samymi PRACOWNIKAMI jak kazdy z nas.
Po pierwsze, jak ktoś mądry tu kiedyś trafnie zauważył, nie pieniążki, tylko pieniądze - bo ani one małe, ani my małe dzieci. Po drugie, wymagać wyniku to sobie można, ale od dziecka na klasówce. Istotą sportu jest rywalizacja i nieprzewidywalność. Nikt nie może się zobowiązać do osiągnięcia konkretnego wyniku sportowego, a najwyżej do dołożenia wszelkich starań, by osiągnąć jak najlepszy wynik. I właśnie z tych starań można i należy rozliczać sportowców. Wyników natomiast się od nich co najwyżej oczekuje, a nie wymaga i skoro są one niezadowalające, to się np. odsuwa od składu, czyli stosuje "sankcje" typowo sportowe. No i, oczywiście, mniej się wypłaca punktówki - bo to najwyraźniej Ci uciekło.Kontraktujac kogos i placac pieniazki pracodawca ma prawo wymagac konkretnego wyniku.
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2009
Sztyvny pisze:Skrzydlewski zachowuje sie tak jakby w ogole nie bral pod uwage, ze to w co inwestuje nazywa sie sport. I ze czasem ktos od kogos jest po prostu lepszy, szybszy, sprytniejszy, lepiej sie czuje itd. Skrzydlewski zaklada, ze jak da takiemu Piaszczynskiemu 200 tys., to w zamian w kazdym meczu bedzie mial 8 punktow. Plan jest dobry, tyle, ze to jest sport, i troche sie rozni inwestycja w zawodnika od inwestycji w nowy karawan.
Nie rozumiem tego powtarzanego o wiele za czesto tekstu "to jest sport".
No i co z tego? Zawodnicy sa takimi samymi PRACOWNIKAMI jak kazdy z nas. Kontraktujac kogos i placac pieniazki pracodawca ma prawo wymagac konkretnego wyniku. Piaszczynski to nie np. Bak - nie zostal zakontraktowany w ciemno, tylko jako gosc z nazwiskiem od ktorego czegos sie wymaga.
Ale to po co zawodnikow oplacac, lepiej mecze kupowac, taniej i pewniej. Zrozum jedna rzecz - nawet placac 10mln euro Nickiemu Pedersenowi nie zagwarantujesz sobie, ze wkazdym meczu zrobi 15 punktow. I ze np.w decydujacym o medalu biegu nie popelni bledu z przelozeniem, albo np. na luku przyblokuje go Emil.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2009
Chwila chwila, chyba sie troszke nie zrozumielismy. Nigdzie nie pisalem, ze jesli zawodnik dostanie pieniadze to napewno musi zrobic wynik. Nigdy tez nie twierdzilem, ze zawodnik nie ma prawa do slabszej dyspozycji, pomylki, itd. Wrecz przeciwnia.
Twierdze natomiast, ze:
- Bycie zawodowym zawodnikiem to dla takiego czlowieka praca. Obardzona wieloma czynnikami losowymi, opierajaca sie na rywalizacji i zakladajaca zarowno zwyciestwo jak i porazke, ale jednak praca. I ta wlasnie prace zawodnik powinien wykonywac najlepiej jak potrafi.
- Kontraktujac zawodnika z pewna "renoma" klub placi mu o wiele wiecej, niz gosciowi ktory tej renomy nie ma (przyklad Baka i Piaszczynskiego). Jednoczesnie placac zawodnikowi stosownie do jego renomy moze oczekiwac, ze tenze zawodnik bedzie stosownie do tej renomy jechal.
- Jesli zawodnik z jakiegos powodu nie spelnia oczekiwan pracodawca ma prawo wymagac, aby podjal wszelkie mozliwe kroki, zeby te wyniki poprawic. Tutaj pojawia sie kwestia zaangazowania, woli walki, itd.
- Jesli zawodnik nadal nie wykonuje odpowiednio swojej pracy pracodawca ma prawo do podjecia stosownych krokow (odsuniecie od skladu, obciecie pieniazkow, krytyke, itd.).
Doskonale rozumiem powiedzenie "to jest sport", tyle tylko, ze nie rozumiem czemu jest naduzywane. Wg. mnie mowienie w ten sposob w przypadku zawodnika ktory w zdecydowanym stopniu zawiodl jest po prostu przesada. "To jest sport" mozna bylo mowic o Filinovie gdy walczyl i sie przewracal, o upadku Tomka Rempaly i skasowaniu motocykla, o niemarkowanych defektach, itp.
W zyciu nie powiedzialbym tak natomiast np. o Skornickim czy Chrzanowskim, ktorzy caly sezon cieniowali i zawiedli na calej linii - to juz nie kwestia tego, ze "to jest sport", tylko tego, ze zawodnik w najmniejszym nawet stopniu nie wywiazuje sie z postawionych mu zadan. U Tomiczka to tez nie byl sport, tylko jego beznadziejna forma/sprzet.
Nigdy nie twierdzilem, ze pieniedzmi mozna zalatwic wszystko. Uwazam natomiast, ze jesli zawodnik ktory przeciez zyje z wykonywania swojej pracy nie spelnia oczekiwan, jego pracodawca ma prawo do oceny takiej osoby.
Twierdze natomiast, ze:
- Bycie zawodowym zawodnikiem to dla takiego czlowieka praca. Obardzona wieloma czynnikami losowymi, opierajaca sie na rywalizacji i zakladajaca zarowno zwyciestwo jak i porazke, ale jednak praca. I ta wlasnie prace zawodnik powinien wykonywac najlepiej jak potrafi.
- Kontraktujac zawodnika z pewna "renoma" klub placi mu o wiele wiecej, niz gosciowi ktory tej renomy nie ma (przyklad Baka i Piaszczynskiego). Jednoczesnie placac zawodnikowi stosownie do jego renomy moze oczekiwac, ze tenze zawodnik bedzie stosownie do tej renomy jechal.
- Jesli zawodnik z jakiegos powodu nie spelnia oczekiwan pracodawca ma prawo wymagac, aby podjal wszelkie mozliwe kroki, zeby te wyniki poprawic. Tutaj pojawia sie kwestia zaangazowania, woli walki, itd.
- Jesli zawodnik nadal nie wykonuje odpowiednio swojej pracy pracodawca ma prawo do podjecia stosownych krokow (odsuniecie od skladu, obciecie pieniazkow, krytyke, itd.).
Doskonale rozumiem powiedzenie "to jest sport", tyle tylko, ze nie rozumiem czemu jest naduzywane. Wg. mnie mowienie w ten sposob w przypadku zawodnika ktory w zdecydowanym stopniu zawiodl jest po prostu przesada. "To jest sport" mozna bylo mowic o Filinovie gdy walczyl i sie przewracal, o upadku Tomka Rempaly i skasowaniu motocykla, o niemarkowanych defektach, itp.
W zyciu nie powiedzialbym tak natomiast np. o Skornickim czy Chrzanowskim, ktorzy caly sezon cieniowali i zawiedli na calej linii - to juz nie kwestia tego, ze "to jest sport", tylko tego, ze zawodnik w najmniejszym nawet stopniu nie wywiazuje sie z postawionych mu zadan. U Tomiczka to tez nie byl sport, tylko jego beznadziejna forma/sprzet.
Nigdy nie twierdzilem, ze pieniedzmi mozna zalatwic wszystko. Uwazam natomiast, ze jesli zawodnik ktory przeciez zyje z wykonywania swojej pracy nie spelnia oczekiwan, jego pracodawca ma prawo do oceny takiej osoby.
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2009
lepiej, żeby mnie dwunastu sądziło, niż czterech niosło.
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2009
Stereeo pisze:http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2009/10/08/zmarzlik-wygral-w-gorzowie/
aż miło patrzeć jak ten Bubel sie rozwija...
rozwija się poniewarz bierze udział w zawodach, a przecież sezon już praktycznie się skończył,
jeżeli popatrzec z tej perspektywy nasi... szkoda gadac !! kompletny brak zaangażowania, mam nadzieje że się to zmieni i w przyszłym sezonie wśród lubelskich juniorów będzie jakaś konkurencja
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2009
nasi rywale w sezonie 2010;)
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2009/ ... -w-barazu/
jedni i drudzy powinni zleciec za wygrywanie meczu przy stoliku...
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2009/ ... -w-barazu/
jedni i drudzy powinni zleciec za wygrywanie meczu przy stoliku...
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2009
Ale Grudziadz zadnego meczu przy stoliku nie wygral z tego co pamietam.
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2009
Najsprawiedliwiej byloby jakby teraz Lodz wygrala baraz.
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2009
Na jakiej podstawie łódź stosuje zz za Franka, bo nie chwytam???
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2009
Na podstawie art. 763 Regulaminu Druzynowych Mistrzostw I i II Ligi zapewne:
http://www.pzm.pl/userfiles/2009-pliki/ ... 009err.pdf
Lista zawodników uprawnionych do bycia zastepowanymi:
http://www.pzm.pl/userfiles/2009-pliki/ ... 8_2009.pdf
Jak widac nie sa to jakies utajnione informacje
http://www.pzm.pl/userfiles/2009-pliki/ ... 009err.pdf
Lista zawodników uprawnionych do bycia zastepowanymi:
http://www.pzm.pl/userfiles/2009-pliki/ ... 8_2009.pdf
Jak widac nie sa to jakies utajnione informacje
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2009
dzięki
opierałem sie na statystykach z syfów, dlatego coś mi nie pasowało
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2009
Staszek zrobil dzis 4 punkty (2,2), dwa razy przywozac za soba Henke - najlepszego z Lodzi.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2009
Swoją drogą Henka też nie najgorzej sie prezentuje ostatnio. A do tego dyspozycyjny bo jeździ tylko w Szwecji.
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2009
"Wydaliśmy w tym sezonie na żużel 1,5 miliona złotych i na to już nas nie stać" - poinformował Skrzydlewski.
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2009/ ... im-zuzlem/
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2009/ ... im-zuzlem/
Z niczego może być tylko nic.