Torsen pisze:Co do wspomnianego szacunku dla marki. U nas nie chodzi o to, że ktoś czegoś nie szanuje, a raczej o to, że powołanie nowego klubu jest często koniecznością. Zarząd staje przed wyborem: albo nowy klub i gramy dalej, albo "szacunek", komornik i brak licencji.
Wcale nie tylko w przypadku upadku klubów w Polsce mamy do czynienia z nieszanowaniem nazwy klubu jako swoistej marki (ktora ma wymierną wartość dla takiej potencjalnej Społki Akcyjnej, ktora miałaby przynosic zyski.) Chyba każda firma zdaje sobie sprawę jak ważna jest dobra marka, dobrze rozpoznawalne logo firmy, jej nazwa itd. Długofalowo lepsze moim zdaniem jest szanownie takiej marki jaka moze byc nazwa klubu niż w każdym sezonie startowanie pod inna nazwa nie tylko dlatego że wiąże się to z nowym klubem ale dlatego, że pozwala się aby drużyna startowała pod nazwą sponsora, który wowczas wypiera nazwę klubu.
