Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Zakładając, że masz rację (Hela) - to i tak ktoś odpowiedzialność za to ponosi, tak czy nie?
Jeśli ja bylbym odpowiedzialny za strategiczny projekt w firmie i mialbym na jego realizacje budzet wyzszy niz konkurencja a mimo to bym go zawalil na rzecz konkurencji to pewnie bym z firmy wylecial na zbity ....
No ale z rozliczeniami tego sezonu jeszcze trzeba się wstrzymać do niedzieli.....oby tej następnej.
Jeśli ja bylbym odpowiedzialny za strategiczny projekt w firmie i mialbym na jego realizacje budzet wyzszy niz konkurencja a mimo to bym go zawalil na rzecz konkurencji to pewnie bym z firmy wylecial na zbity ....
No ale z rozliczeniami tego sezonu jeszcze trzeba się wstrzymać do niedzieli.....oby tej następnej.
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
No to az dziwne, ze po zeszlym sezonie caly zarzad Realu Madryt nie wylecial.
A moze jednak to jest sport?
A moze jednak to jest sport?
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
No fakt, ze na usprawiedliwienie wplywa, ze to wszystko wyszlo w trakcie zaczetego juz sezonu...
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
asid pisze:Zakładając, że masz rację (Hela) - to i tak ktoś odpowiedzialność za to ponosi, tak czy nie?
Jeśli ja bylbym odpowiedzialny za strategiczny projekt w firmie i mialbym na jego realizacje budzet wyzszy niz konkurencja a mimo to bym go zawalil na rzecz konkurencji to pewnie bym z firmy wylecial na zbity ....
No ale z rozliczeniami tego sezonu jeszcze trzeba się wstrzymać do niedzieli.....oby tej następnej.
Oczywiście, że tak. Rozliczyć należy, wyciągnąć wnioski i nauczyć się na własnych błędach. Czy w Unibaksie Gajewski ogłosił odejście bo mu się znudziło? Oczywiście, że nie. Facet jest na wylocie od dłuższego czasu i w ten sposób chciał zachować twarz. U nas również powinien przyjść czas rozliczenia, wyciągnięcia wniosków. Nawet na podstawie ostatniego meczu w Łodzi, gdzie moim zdaniem również pare rzeczy można było rozegrać inaczej.
Pewnie, że kasa w dużym stopniu decyduje o sukcesie. Moim zdaniem w 90%. Ale pieniądze to nie wszystko, liczy się również doświadczenie trenera, ludzi z obsługi, a również (nie)szczęście (np. kontuzja Pedersena). Pieniądze zwiększają znacznie prawdopodobieństwo odniesienia sukcesu, ale jego nie zagwarantują. Tak myślę
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Jak to było? Jensen GO Home !! ?Ge(L)o pisze:Kurcze, jak Lukas nie wygra nam baraży
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
To żużlowcy, czy nazwiska?Gelo pisze:bo wbrew bardzo powszechnej zwlaszcza w Lublinie teorii po torze nie jeżdżą banknoty tylko żużlowcy?
W sumie, Gelu, na jedno wychodzi, czy założymy, że jeżdżą banknoty, czy jeżdżą nazwiska (bo banknoty zależą od nazwisk), a przy tym drugim obstajesz od zawsze. Tymczasem jeżdżą właśnie żużlowcy i wszystko może się zdarzyć. Tylko jakoś, cholera, nie w Lublinie - tu spodziewanego sukcesu nie uświadczysz, nie mówiąc o nie spodziewanym.
-
Smirnek_
- Senior
- Posty: 990
- Wiek: 35
- Rejestracja: 28 października 2006, o 14:58
- Lokalizacja: Czechów!
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Przeklęte miasto. Ja już się przyzwyczaiłem 
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Koper pisze:Jak to było? Jensen GO Home !! ?Ge(L)o pisze:Kurcze, jak Lukas nie wygra nam baraży
Na 2 glosy nawet bylo
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Torsen pisze:To żużlowcy, czy nazwiska?Gelo pisze:bo wbrew bardzo powszechnej zwlaszcza w Lublinie teorii po torze nie jeżdżą banknoty tylko żużlowcy?
W sumie, Gelu, na jedno wychodzi, czy założymy, że jeżdżą banknoty, czy jeżdżą nazwiska (bo banknoty zależą od nazwisk), a przy tym drugim obstajesz od zawsze. Tymczasem jeżdżą właśnie żużlowcy i wszystko może się zdarzyć. Tylko jakoś, cholera, nie w Lublinie - tu spodziewanego sukcesu nie uświadczysz, nie mówiąc o nie spodziewanym.
Nie no nazwiska. Jak jedzie Gollob czy Crump można założyć ze bedzie dobrze. A jak podstawisz Mistygaczowi motocykl z silnikiem od Golloba czy Crumpa - dalej bedzie to Mistygacz. Podobnie jest ze Sweetmanem - wiadomo było, że wczesniej czy pozniej da dupy, bo... własnie nie ma wyrobionego nazwiska. I dał - szkoda ze w najmniej oczekiwanym przez nas momencie.
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Gdyby u nas jeździł Gollob albo Crump to zadziałałaby tzw. "klątwa lubelska" - albo kontuzja albo "sezon życia" 
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Czyli wbrew temu, co napisałeś, wynik można sobie kupić - wystarczy wysupłać na Golloba i Crumpa. Więc jednak banknoty jeżdżą.Gelo pisze:Torsen pisze:To żużlowcy, czy nazwiska?Gelo pisze:bo wbrew bardzo powszechnej zwlaszcza w Lublinie teorii po torze nie jeżdżą banknoty tylko żużlowcy?
W sumie, Gelu, na jedno wychodzi, czy założymy, że jeżdżą banknoty, czy jeżdżą nazwiska (bo banknoty zależą od nazwisk), a przy tym drugim obstajesz od zawsze. Tymczasem jeżdżą właśnie żużlowcy i wszystko może się zdarzyć. Tylko jakoś, cholera, nie w Lublinie - tu spodziewanego sukcesu nie uświadczysz, nie mówiąc o nie spodziewanym.
Nie no nazwiska. Jak jedzie Gollob czy Crump można założyć ze bedzie dobrze.
Oczywiście trochę się droczęA jak podstawisz Mistygaczowi motocykl z silnikiem od Golloba czy Crumpa - dalej bedzie to Mistygacz. Podobnie jest ze Sweetmanem - wiadomo było, że wczesniej czy pozniej da dupy, bo... własnie nie ma wyrobionego nazwiska. I dał - szkoda ze w najmniej oczekiwanym przez nas momencie.
My do gwiazd nie mamy ostatnio za bardzo szczęścia. Oczywiście, nie próbowaliśmy jeszcze i przez kilka najbliższych lat zapewne, niestety, nie spróbujemy - wiązać się z kimś ze wspomnianej grupy, ale trzeba przyznać, że do lubelskich klubów udawało się zakontraktować zawodników o zaskakująco wysokiej renomie, jak choćby Pulpet, Louis, czy Dryml. W ich przypadku wyrobione nazwisko zdało się psu na budę.
Jedynym pewniakiem w historii naszego klubu był Nielsen, ale to tylko potwierdza powyższą teorię o klasie światowej czołówki - bo Hans oczywiście był wtedy ścisłą światową czołówką. Drugi w kolejce to pewnie Karlsson. Richardsson był zaskakująco pewnym zawodnikiem, mimo że renomy nie miał, ale też nie jeździliśmy wtedy w SE (podobnie jak z PK w składzie).
Dziś trzeba by pozytywnie wyrazić się o Puzonie. Ale on jest tylko człowiekiem
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Lodz wydala 1,5 mln zdobywajac w sezonie o ponad 100 malych punktow wiecej od nas. Swiadczy to tez o tym, ze mozna zakontraktowac niezlych zawodnikow za niezbyt wygorowane stawki, trzeba miec tylko renome rzetelnego platnika.
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
I trzeba te kontrakty podpisywać przed sezonem, a nie w trakcie, gdy zawodnicy dyktują stawki z sufitu, a klub i tak na nie przystaje bo nie na wyjścia...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Gelo pisze:(...)Jak jedzie Gollob czy Crump można założyć ze bedzie dobrze. A jak podstawisz Mistygaczowi motocykl z silnikiem od Golloba czy Crumpa - dalej bedzie to Mistygacz. (...)
... machajacy konczynami spod dmuchanej bandy. Zyczysz facetowi smierci
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2010/ ... zydlewski/
Ciekawe, może jeszcze być tak, że Grabarze zrezygnują i oddadzą Nam miejsce w 1 lidze,
aby tylko szybko się zdecydowali, czy jadą w przyszłym roku w 1 lidze, czy nie.
Ciekawe, może jeszcze być tak, że Grabarze zrezygnują i oddadzą Nam miejsce w 1 lidze,
aby tylko szybko się zdecydowali, czy jadą w przyszłym roku w 1 lidze, czy nie.
Jak awansujemy to będzie cud nad Bystrzycą!!!
