Lubelski klub w sezonie 2011
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Harry - z Twojego doświadczenia - jak często zawodnik, szczególnie klasowy (na warunki ligi, w której jeździmy), podpisuje pierwszy podstawiony mu pod nos kontrakt?
Wydaje mi się, że NIGDY. Natomiast WSZYSCY gotowi są użyć tego kontraktu jako karty przetargowej w rozmowach z innymi klubami. Nawet mając obietnicę kasy, o jakiej nie marzył, włączy pazerę i pomyśli, że skoro jest dopiero październik, a już ma taką propozycję, to za miesiąc-dwa będzie miał dwa razy lepszą.
Oczywiście, gra się rozpoczęła i trzeba w niej uczestniczyć, żeby nie skończyć, jak ze zmianami w przepisach, które wprowadzono bez naszego głosu sprzeciwu. Ale nie oszukujmy się, że ktoś istotny w październiku podpisze umowę. Ja w to nie wierzę.
Trzeba mieć na uwadze, że nasz klub, jak zwykle niestety, ma trochę związane ręce. Umowy ze sponsorem na przyszły rok nie ma. Sponsorowi grozi przejęcie, więc mimo publicznych deklaracji słownych, tak naprawdę, nie ma pewności, że ewentualny nowy zarząd spełniłby te deklaracje - jest to element niepewności odstraszający zawodników.
Do tego niechęć naszych działaczy do kombinowania objawiająca się na każdym kroku rzeczywiście każe wątpić, że nie dadzą się wystrychnąć na dudka, i będą stosować regulamin finansowy jako jedyni w Polsce.
Wydaje mi się, że NIGDY. Natomiast WSZYSCY gotowi są użyć tego kontraktu jako karty przetargowej w rozmowach z innymi klubami. Nawet mając obietnicę kasy, o jakiej nie marzył, włączy pazerę i pomyśli, że skoro jest dopiero październik, a już ma taką propozycję, to za miesiąc-dwa będzie miał dwa razy lepszą.
Oczywiście, gra się rozpoczęła i trzeba w niej uczestniczyć, żeby nie skończyć, jak ze zmianami w przepisach, które wprowadzono bez naszego głosu sprzeciwu. Ale nie oszukujmy się, że ktoś istotny w październiku podpisze umowę. Ja w to nie wierzę.
Trzeba mieć na uwadze, że nasz klub, jak zwykle niestety, ma trochę związane ręce. Umowy ze sponsorem na przyszły rok nie ma. Sponsorowi grozi przejęcie, więc mimo publicznych deklaracji słownych, tak naprawdę, nie ma pewności, że ewentualny nowy zarząd spełniłby te deklaracje - jest to element niepewności odstraszający zawodników.
Do tego niechęć naszych działaczy do kombinowania objawiająca się na każdym kroku rzeczywiście każe wątpić, że nie dadzą się wystrychnąć na dudka, i będą stosować regulamin finansowy jako jedyni w Polsce.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Sposobów jest multum,to po jaką cholere ci ludzie przegłosowali ten regulamin?!
U nas kombinowania napewno nie bedzie,za dużo niektórzy mają do stracenia.
Równierz Bogdanka to za poważna firma żeby w papierach mieli jakies usługi typu:plakaty po 6000 czy logo na busie
za 20000.To jest spółka akcyjna,gdyby jakiś dyrektor finansowy zobaczył taką umowe to ktoś za to odpowiedzialny stracilby
prace.Niestety tak to wygląda,więc nie liczyłbym na jakieś super pomysły na obejście regulaminu...
U nas kombinowania napewno nie bedzie,za dużo niektórzy mają do stracenia.
Równierz Bogdanka to za poważna firma żeby w papierach mieli jakies usługi typu:plakaty po 6000 czy logo na busie
za 20000.To jest spółka akcyjna,gdyby jakiś dyrektor finansowy zobaczył taką umowe to ktoś za to odpowiedzialny stracilby
prace.Niestety tak to wygląda,więc nie liczyłbym na jakieś super pomysły na obejście regulaminu...
Ostatnio zmieniony 22 października 2010, o 13:14 przez Cz@rek, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Nikt nie straci pracy, bo w tym roku reklamy u żużlowców będą miały właśnie taką wartość rynkową 
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Torsen pisze:Harry - z Twojego doświadczenia - jak często zawodnik, szczególnie klasowy (na warunki ligi, w której jeździmy), podpisuje pierwszy podstawiony mu pod nos kontrakt?
Zawodnik teraz powiedzmy że x,abstrachując od naszych spraw, rozmawia z dwoma klubami. Jeden daje mu dobry kontrakt pod nos a drugi mówi, że porozmawiamy za miesiąc lub dwa. Pierwszy klub zaś dzwoni i mówi masz dwa tygodnie, bo jak nie to podpisujemy z innym. I co robi zawodnik? Lepszy wróbel w garsci niż gołąb na dachu?
No bardzo często tak się dzieje niestety. Tak było w przypadku Richardsona, Kylmakorpiego czy Karlssona i wielu innych. Zawodnicy szczególnie zagraniczni bardzo często chcą szybko podpisać kontrakt by w spokoju na wakacje pojechać i na maruderów nie będą się oglądać.Wydaje mi się, że NIGDY.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Jak nie da się zatrzymać najlepszych naszych zawodników i nie będzie awansu to żużel w Lublinie padnie. A przepisy taki nasz czołowy zawodnik podpisuje w Łodzi dostaje to co mówi regulamin, a za reklamę kwiaciarni jakieś pieniądze. I ta dodatkowa kasa nie musi być w kontrakcie. Będzie to umowa miedzy zawodnikiem a reklamodawcą. A tacy zawodnicy jak Baran i Puszakowski pokazali że w Łodzi potrafią jechać. I już budzimy się z ręką w nocniku.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
nie wiem dlaczego ale jestem dziwnie spokojny, ze zarowno Barana jak i Puzona zobaczymy w naszym skladzie na sezon 2011 :]
METHANOL ADVENTURE TEAM
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Ja tez nie wiem dlaczego jesteś spokojny 
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Cz@rek pisze:Sposobów jest multum,to po jaką cholere ci ludzie przegłosowali ten regulamin?!
U nas kombinowania napewno nie bedzie,za dużo niektórzy mają do stracenia.
Równierz Bogdanka to za poważna firma żeby w papierach mieli jakies usługi typu:plakaty po 6000 czy logo na busie
za 20000.To jest spółka akcyjna,gdyby jakiś dyrektor finansowy zobaczył taką umowe to ktoś za to odpowiedzialny stracilby
prace.
Boze, jak ja bym chcial zebys ty mial racje...
Caly kraj rozpieprzyli w kawalki, kradna na naszych oczach Miliardy, setki Miliardow, a ty tu o jakiejs zasmarkanej spolce i o drobnych przekretach na miare soltysa, ktorych sie rzekomo nie da zrobic.
Wiesz ile miasto placi co roku za nowe projekty stadionow, ktorych nigdy nie zobacze?
Apropos plakatow. Wiesz ile miasto zaplacilo za zaprojektowanie slawnego juz logo TUBTIN? Poczytaj - to w malym stopniu powinno ci otworzyc oczy na uczciwosc w tego typu "interesach" i stawki jakie mozna przepchnac.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Bardzo się cieszę, że wszyscy spokojni o przynależność klubową naszych czołowych zawodników. Tylko trzeba pomyśleć kogo jeszcze może porozmawiać ze Staszkiem byłby niezły na betonowe tory. Taka wymiana Staszek na wyjazdy TR u nas. Sądzę tylko, że przy tych stawkach zawodnicy będą chcieli mieć zagwarantowane stary we wszystkich meczach. Zastanowić chyba też się wypada nad Piszczem w dobrej formie zrobi dużo punktów. A juniorzy jak nie będzie coś sensownego do wzięcia to niech nasi po licencji jak najwięcej jeżdżą, a może któryś wypali. Bo szkolenie zawodników z innego klubu przez 2 lata i potem dochodzi nie ma najmniejszej racji bytu. Trzeba podejść do tego tematu perspektywicznie w perspektywie dalszych sezonów.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Nie dla Staszka za coroczne robienie nas w ptaszka!
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Dokładnie, a ja chętnie bym zobaczył Trojanowskiego u Nas w drużynie, może odbudowałby się tak jak Puszakowski.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
zdecydowanie jestem za Trojanem. Mial słabszy sezon w Poznaniu ale o jakims wielkim "odbudowywaniu" nie moze byc mowy bo to nie była ruina. Był znacznie lepszy niz Puzon w Gnieznie.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Karol chce jeździć w 1 lidze, już niedługo zaczyna przygotowania do przyszłego sezonu
ciężko będzie go zostawić w Lublinie
ciężko będzie go zostawić w Lublinie
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6136
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
A gdzie sie wybiera? Do Poznania, bo tylko tam jest w miare przyczepnie. Swoja droga niezle sie szykuje I liga Rybnik, Lodz, Gdansk, Gniezno, Grudziadz, Bydgoszcz - same betony 
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
A gdzie sie wybiera? Do Poznania, bo tylko tam jest w miare przyczepnie
W Poznaniu teraz jest przyczepnie? Kiedys tam w czasie treningu walcem drogowym tor ubijali.
"Kto nie potępia - ten przyzwala" - Jan Karski
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
No i ruskiego któregoś z czołówki, przynajmniej dyspozycyjni będą.
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2010/ ... dywostoku/
Klub z Darkinem to skłócony jest, czy jak w końcu??
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2010/ ... dywostoku/
Klub z Darkinem to skłócony jest, czy jak w końcu??
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
A co ma do tego przyczepność czy twardość? Wiadomo, że Karol miał silniki tylko na przyczepne tory (mówił o tym w wywiadach, że brakuje mu środków itp). Startując w pierwszej lidze zapewne dostanie środki, aby kupić również sprzęt na twardsze nawierzchnie. Holowey (czy jak on tam) ma w swoim zespole żużlowców którzy jeżdżą skutecznie na betonach więc z pozyskaniem silników nie powinien mieć problemów. A że jechać potrafi to wiadomo. A może skończy w Łodzi? 
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
na pierwsza lige trzeba mieć minimum 3 konkretne silniki, ale nie wiem o co Wam chodzi
Nie ma jakiegoś większego problemu z przygotowaniem silnika na twarde tory. Kwestia znalezienia szybko dobrych ustawień(zapłon, dysze, przełożenie)
a o sprzęt Karola się nie bójcie..zadba o to odpowiedni człowiek
Nie ma jakiegoś większego problemu z przygotowaniem silnika na twarde tory. Kwestia znalezienia szybko dobrych ustawień(zapłon, dysze, przełożenie)
a o sprzęt Karola się nie bójcie..zadba o to odpowiedni człowiek
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Są szanse, żeby został w Lublinie czy już przesądzone, że idzie ligę wyżej?
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Tutaj trzeba olać te wszystkie regulaminy. Nie wiem jakie są relacje między obecnym prezesem, a Harrym. Ale może niekiedy dla dobra lubelskiego żużla należy się porozumieć. Harry siedział w tym wszystkim kilka lat, a jakim jest fanatykiem nie trzeba nikomu mówić. Wiec taka pomoc byłaby miłe widziana i przez kibiców i myślę też, że przez obecny zarząd. Tak wiec prosić o pomoc wszystkich niech ich praca obróci się dla dobra naszego klubu.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
harry pisze:Znam Prezesa juz od 9 lat. I wiem jedno. Nie po to Prezes i zarząd walczyli czy nawet silnie popierali nowe pomysły na czele ze słynnym 400zł, żeby teraz uciekać się do jakowyś kombinacji, machlojek czy obejść ( szczerze powiedziawszy to on tego nie cierpi, nie lubi i nie uznaje a nawet sie tym brzydzi).
I on ma zostać posłem?? Co on tam bedzie robił?
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Baran i pierwsza liga dobre....Rybnik ,Poznan ,Gniezno ,Gdansk (kluby mega zadłuzone) w Bydgoszczy po utracie głownego sponsora jakim jest grand prix tez nie bedzie kolorowo,w Grudziadzu tez sie nie przelewa(ale to chyba najlepszy klub w pierwszej lidze odnosnie wypłacalnosci) to gdzie on bedzie miec lepiej jak nie w Lublinie prz zdobyczy 240 punktow.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6136
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Hela pisze:A co ma do tego przyczepność czy twardość?
A no taki ze z takimi startami jakie ostatnio prezentowal to ja mu wielkiej kariery w I lidze nie wroze. A silnik na twarde tory mial.
Hela pisze:mówił o tym w wywiadach, że brakuje mu środków
Mowil o tym po turnieju Nazimka rok temu. Nie zrobilby takiego wyniku w Lodzi jaki zrobił jadac na silniku zrobionym na przyczepny.(
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Szanse są żeby został, pożyjemy zobaczymy.
a co Was tak interesują te zarobki jakie ma w II czy I lidze? W Lodzi wypłacalność też jest bardzo dobra
Karol na pewno wybierze to co będzie uważał za korzystne
Pokazał już że wygrywać potrafi, na betonie też da rade
a co Was tak interesują te zarobki jakie ma w II czy I lidze? W Lodzi wypłacalność też jest bardzo dobra
Pokazał już że wygrywać potrafi, na betonie też da rade
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Chociaż oni w I lidze mają długi to na start znajdą pieniądze a potem jak będzie trudno wyrokować. A jak nasi rządzący nie podejmą tematu z zawodnikami i powiedzą, że ze względu na regulamin nie wyszło to wszyscy będziemy bardzo zawiedzeni. I myślę, że każdy myślący dojdzie do wniosku, że była taka 2 letnia napinka przed wyborami. Oby do takiej sytuacji nie doszło. Jeśli przyjąć wariant, że nasz prezes pójdzie w posły to tylko Harry na prezesa. I on mając taką kasę szybko nas wyciągnie z żużlowego zaścianka. Ale wszystkim co będą tego życzę.
